Swidnica24.pl rozpoczyna nowy cykl. Tajemniczy klient systematycznie będzie sprawdzał, jakie są warunki i jak traktowani są klienci w najróżniejszych placówkach – od handlowych, przez medyczne, usługowe, telekomunikacyjne po gastronomiczne. Czekamy także na Państwa podpowiedzi, kogo wziąć pod lupę? Dzisiaj odcinek pierwszy:
Nikt już nie pamięta wojny o handel. Niektórzy mają wciąż sentyment do okresu kartkowego i reglamentacji made in Peerel. Dzisiaj króluje prawo rynku i pełen portfel. Jeśli go masz, to nie szukasz okazji i nie zwracasz uwagi na niedociągnięcia i lipę, którą mimo wszystko chce się nam wcisnąć przed ladą.
Odwiedziliśmy ostatnio jedną ze świdnickich galerii handlowych. Choć nazwa mogłaby sugerować coś wyjątkowego i na odpowiednim poziomie, to rzeczywistość była mniej zachęcająca. Galeria nosi nazwę „Stokrotka”. Zbudowano ją dwa lata temu i położona jest na początku Osiedla Młodych. Spory parking wyłożony betonową kostką zachęca do robienia w niej zakupów. Dość przestronne wejście i obok marketu spożywczego o powierzchni około 2 tys. metrów kwadratowych jest jeszcze optyk, apteka i kilka butików.
Od pewnego czasu dochodziły do nas krytyczne głosy na temat tego marketu. Postanowiliśmy sami sprawdzić, jak traktuje się w „Stokrotce” klientów. Wejście nie wypada dobrze. Po prawej stronie na „warzywach” mocno „zmęczona” rzodkiewka nie zachęca do kupienia. Podobnie jest z sałatą lodową, która musi już leżeć na półce dość długo. Świadczą o tym brunatno-czarne miejsca wycięcia sałaty od korzenia. Zaprzyjaźniona właścicielka „warzywniaka” uważa, że to oznaka nieświeżego warzywa. Niezbyt zachęcająco prezentują się także pomidory. Choć o tej porze roku kupi je wyjątkowy desperat, bo nie mają w sobie nic poza kolorem i kształtem. Te na półce w „Stokrotce” wyglądają jak po solidnej walce. Mają sporo zniekształceń i uszkodzeń skórki. Zdecydowanie nie zachęcają do kupienia. Idziemy dalej. Asortyment jest spory, ale ważnym mankamentem są ceny. Nie należą od niskich i przeznaczonych na przeciętną kieszeń. Dochodzimy do kilkudziesięciometrowej lady chłodniczej, w której wyłożone są ryby, sery, wędliny i mięso. Jej rozmiar może oszołomić, ale zdecydowanie bardziej oszołamiające jest zaproponowane rozwiązanie obsługi klienta. Całą ladę i cztery asortymenty obsługuje jedna pracownica. Kiedy byliśmy tam w czwartek, akurat był czas na sery. Kilkuosobowa kolejka z anielską cierpliwością poddawała się temu eksperymentowi. Stanęliśmy kilka metrów dalej i chcieliśmy dowiedzieć się czegoś na temat wyłożonego mięsa indyczego. Niestety, pani ekspedienta nie miała dla nas czasu, a innego odpowiedzialnego pracownika nie było. Przyznam, że robię zakupy w wielu miejscach i czegoś podobnego nie widziałem nigdzie. Np. w delikatesach w Pasażu Grunwaldzkim we Wrocławiu przy takiej samej ladzie pracuje około 7 ekspedientek. Pewnie, że Wrocław to nie Świdnica. Ale handel jest handlem. Jak się nie umie tego robić, to lepiej się za handlowanie nie brać. Rozumiem, że w czasie mniejszego ruchu klientów nie muszą być czynne wszystkie z ośmiu kas. Ale pozostawianie jednej ekspedientki w miejscu, w którym proponuje się klientom kilka różnych produktów wymaga chyba przestrzegania odpowiednich wymogów sanitarnych i organizacyjnych. Wyszliśmy ze sklepu zniesmaczeni i lekko rozczarowani. Obiekt jest niezły, ale organizacja fatalna.
TK
![Miejska Droga Krzyżowa przeszła ulicami Świdnicy [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Miejska-Droga-Krzyzowa-w-Swidnicy-2026.03.27-12-238x178.jpg)

![Świąteczny jarmark na świebodzickim Rynku [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260327_Jarmark_Wielkanocny_Swiebodzice-35-238x178.jpg)
![Pożar w mieszkaniu na Kotlarskiej, jedna osoba z poparzeniami [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG-20260327-WA0013-100x75.jpg)




![Koncert z piosenkami Barbry Streisand już za tydzień w Świdnicy [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/Daria-Iwan_kadr-100x75.jpg)