Obiecanki cacanki, remontu nie będzie

    6

    Zdegradowana, dziurawa jak szwajcarski ser ulica Sikorskiego od skrzyżowania z ul. Zamenhofa do wylotu z miasta będzie łatana w nieskończoność. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei nie zgodziła się na kapitalny remont, który chciała współfinansować Świdnica.

    Przymiarki i prośby trwały od momentu, gdy zaczął powstawać Park Handlowy. – Proponowaliśmy zarządcy montaż finansowy na gruntowną naprawę ok. 800 metrów tej wojewódzkiej drogi – wyjaśnia Maciej Gleba, szef departamentu komunikacji w Urzędzie Miejskim. – Jeszcze w ubiegłym roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei deklarowała gotowość partnerstwa. Mieliśmy nadzieję, że w tym roku zapadną decyzje i dowiemy się, ile musielibyśmy dołożyć z budżetu miasta do inwestycji, szacowanej na ok. 700 tysięcy złotych. Wczoraj przyszła wiadomość, że kapitalki w ogóle nie będzie!

    Tymczasem ten fragment był już łatany w zimowym sezonie dwukrotnie, a wszyscy kierowcy, jeżdżący tamtędy, doskonale wiedzą, jaki jest efekt. DSDiK planuje  wiosną wykonać w tym miejscu jedynie cząstkowe naprawy. To nieustanne byle jakie łatanie rocznie kosztuje prawie 60 tysięcy złotych i są to pieniądze wyrzucone w błoto. Być może dopiero sytuacja, do której doszło na ulicy Wałbrzyskiej, gdzie jezdnia przestała spełniać jakiekolwiek wymogi bezpieczeństwa, zmusi zarządcę do gruntownej naprawy. – Miasto nie zmienia zdania, jesteśmy gotowi pomóc, jednak w tej chwili nie mamy partnera do rozmów – dodaje Maciej Gleba.

    asz