Grożą poseł Annie Zalewskiej

    29

    W ostatni piątek Anna Zalewska, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Ziemi Świdnickiej, złożyła doniesienie na policję. Powodem stał się list, który otrzymała do swojej skrzynki w sejmie. Napisane na maszynie słowa są wyjątkowo wulgarne.

    Czy ty, k… pier…, przestaniesz się szczycić, że jesteś z Wałbrzycha? Bo ja się wstydzę, że taka k… mnie reprezentuje w Sejmie i wypowiada się w mojej sprawie. Szmato, ścierko zasrana, ty k… zasrana. Żebym cię więcej, szmato, nie oglądał w telewizji!” . Anna Zalewska jest przekonana, że anonim ma związek z jej zaangażowaniem w wyjaśnienie sprawy kupowania głosów wyborczych w Wałbrzychu. – Zastraszanych jest wiele osób, także świadkowie, którzy wycofują swoje zeznania albo znikają – mówi pani poseł i zapowiada, że będzie prosiła Prokuratora Generalnego o objęcie specjalnym nadzorem śledztwa w sprawie kupczenia głosami. Postępowanie prowadzą CBA i prokuratura, natomiast w najbliższą środę świdnicki Sąd Okręgowy wyda postanowienie po proteście komitetu „Nowoczesny Wałbrzych”, który domaga się unieważnienia wyborów do Rady Miejskiej, Rady Powiatu i na prezydenta Wałbrzycha.

    – Sytuacja w Wałbrzychu jest tragiczna – uważa Anna Zalewska. – Ludzie się boją. Ja też mam obawy i staram się zachować wszelkie środki ostrożności, by nie stać się ofiarą fizycznego ataku albo prowokacji.