Zza kulis „Famki” okiem wykonawcy

    0

    Pod koniec listopada w Tomaszowie Mazowieckim miałem przyjemność wziąć udział w gali rozdania nagród. Co prawda nie było to Eska Music Awards, Viva Comet, czy Superjedynki, a znana lokalnie „FAMKA”. Podczas tej imprezy rozdawane były nagrody przyznane przez Radio FAMA. Bezpłatny wstęp i ponad 20 gwiazd, przyciągnęły ogromną ilość radiosłuchaczy, nastawionych na dobrą zabawę w doborowym towarzystwie wybranych przez radio artystów.

    Cały koncert odbywał się w tamtejszej hali gimnastycznej. Przygotowania trwały już od rana. Montaż sceny, scenografii oraz instalacja całego nagłośnienia zajmowały ekipę techniczną od wczesnych godzin porannych. Po godzinie 12.00 ruszyły pierwsze próby muzyczne zaproszonych artystów. Atmosfera wprowadzana przez obsługę techniczną oraz organizatorów gali, sprawiała, że próby były przyjemnością. W szatniach dla sportowców zostały przygotowane garderoby dla wykonawców, w których czekał catering oraz różnego rodzaju alkohole. Może jestem mało obyty z takimi imprezami ale w Opolu nie rozdawali w garderobach tak chętnie napojów wyskokowych. Na miejscu organizatora obawiałbym się, że któremuś z muzyków dość mocno spodoba się obecność trunków i spożyje je przed występem. Na przykładzie Muńka podczas pamiętnego koncertu T.Love w Pszowie, można założyć takie ryzyko. Jednak na szczęście impreza obyła się bez większych.

    Po próbach muzycznych wszyscy udawaliśmy się do hotelu, żeby móc przygotować się do koncertu. Gdy wróciliśmy na miejsce imprezy około godziny 16.00, zaskoczyła mnie ilość ludzi, którą zastałem w hali. Już na godzinę przed rozpoczęciem imprezy tłumnie zaczęli okupować miejsca tuż pod sceną. Nie mogłem uwierzyć, że to miejsce jest w stanie zmieścić tyle osób. Fajnie, że w Tomaszowie Mazowieckim jest aż tak duże zaangażowanie ze strony mieszkańców. Myślę, że w zamian publiczność dostała od organizatorów 3,5 godziny dobrej zabawy. Również oprócz występu, udzielałem się w koncercie jako widz. Chciałem obserwować doświadczonych kolegów i koleżanki w akcji. Na pierwszy ogień poszedł zespół SAMI. Porwał publiczność swoim hitem „Lato 2000” oraz nowym kawałkiem, który gości ostatnio w reklamach LOTTO. Następnie pojawił się zespół FARBA, autorzy hitu „Chcę tu zostać”. Mimo że duże wytwórnie oraz stacje telewizyjne nie stoją dla nich otworem, oni wciąż grają i nie dają się wyrzucić z rynku muzycznego. Bardzo mnie to cieszy i podziwiam ich determinację. Zresztą widać, że fani w dalszym ciągu chcą ich słuchać, bo reakcja publiczności była bardzo żywa. Czekałem z niecierpliwością na występ zespołu VOLVER. Chciałem zobaczyć, jak zaprezentuje się zespół, który osiągnął w bardzo szybkim tempie ogromny sukces. Muzyka skoczna, melodyjna i porywająca. Nie przekonał mnie, niestety, poziom wykonawczy wokalisty Mariusza Totoszko. Myślałem, że nieudane występy na Top Trendach i w Opolu były przypadkowe. Cóż…, nie były. Nie przeszkodziło to jednak, by wręczyć mu nagrodę dla wokalisty roku. Bardzo miłym akcentem była obecność zespołu Czerwone Gitary z nowym wokalistą. Panowie wracają w bardzo ciekawym stylu. Białe garnitury i czerwone trampki sprawiały, że przyjemnie się ich oglądało, a nowe piosenki były miłe dla ucha. Wśród występujących gwiazd pojawiła się również Iwona Węgrowska. Pani o bardzo ciekawym głosie, wybrała jednak smętny repertuar. Ludzie ewidentnie się nudzili podczas jej występu. Kolejny zespół, na który czekałem, to VIDEO. Zaskoczył ogromną energią muzyków oraz świetnym kontaktem z publicznością. Wojtek Łuszczykiewicz to bardzo sympatyczny artysta, który bardzo dobrze śpiewa na żywo. Dali z siebie tyle, ile mogli podczas tych dwóch granych utworów. Publiczność nie pozostała im dłużna, i gdyby nie organizatorzy i inni wykonawcy czekający na swoją kolej, skończyłoby się na wielu bisach. Co prawda wszystkich artystów nie jestem w stanie wymienić, bo musiałbym obszernie się rozpisać, ale mogę powiedzieć, że impreza była na wysokim poziomie. Kiedy przyszedł czas na moje wejście na scenę z zespołem, publiczność nie dała ani na chwilę się zestresować. Będę ten występ bardzo mile wspominał.

    Organizacja takiej imprezy jest bardzo dobrym pomysłem. Świadczy dobrze o Radiu Fama. Obecnie, niestety, nadają tylko w Tomaszowie Mazowieckim i Kielcach. Widać natomiast, że są wciąż rozwijającą się stacją i tylko patrzeć, jak ta gala stanie się jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych w kraju, a oni będą śmiało konkurować z Radiem Zet, czy RMF FM. Może kiedyś uda się taki festiwal zorganizować w Świdnicy? Kto wie. Może Swidnica24.pl kiedyś zorganizuje takie wydarzenie? Ja już podpisuję się pod tym pomysłem obiema rękami.