Laskowski i Markiewicz protestują

    0

    Do sądu w Świdnicy wpłynęły dwa pierwsze protesty wyborcze. Sławomir Laskowski (przed laty wice wójt gminy Świdnica), który bez powodzenia ubiegał się o mandat radnego powiatowego, żąda ponownego przeliczenia głosów w komisji obwodowej nr 4 w Lutomi. Do wniosku dołączył oświadczenia 3 osób, które twierdzą, że oddały na niego głos. Tymczasem wynik z tej komisji dla Laskowskiego to 0. Sąd rozpatrzy protest dopiero po uzupełnieniu braków formalnych, na co składający protest ma 7 dni od daty powiadomienia. Być może w tym przypadku chodzi wyłącznie o rzetelność liczenia głosów, bo poparcie 3 osób niewiele zmienia w sytuacji Sławomira Laskowskiego. Otrzymał wg PKW 99 głosów i te kilka brakujących nie spowoduje uzyskania mandatu.

    Jak już informowaliśmy, protest złożył także KW Wspólnota Samorządowa, z ramienia której o funkcję burmistrza Strzegomia ubiegał się Lech Markiewicz (dotychczasowy wieloletni szef tego miasta). Najprościej ujmując, protest dotyczy zamieszania, jakie wynikało ze startu w wyborach Lecha Markiewicza bis, człowieka o tym samym imieniu i nazwisku, ale w przeciwieństwie do burmistrza, kompletnie nieznanego wyborcom. KWW Wspólnota Samorządowa pokazał kilka działań, które mogły wprowadzić wyborców w błąd i w efekcie doprowadzić do głosowania nie na tę osobę, na którą rzeczywiście mieli zamiar. Burmistrz Markiewicz startował z numerem 4, Markiewicz bis – z nr 5. W dodatku do Faktu Strzegomskiego numer 5 tymczasem umieszczono pod dużym zdjęciem burmistrza. Komitet wskazuje także na niezdecydowanie samej PKW, która raz umieszczała burmistrza pod nr 4, raz pod 5. Dezorientację mogły wprowadzać także publikacje w jednym z tygodników świdnickich – uważa składający protest. Sam burmistrz Markiewicz żąda unieważnienia wyborów z 21 listopada. Gdyby mieszkańcy omyłkowo nie oddali głosów na jego imiennika, miałby szansę na II turę. Protest zostanie rozpatrzony po uzupełnieniu braków formalnych.