Dziki nie dają spokoju

    0

    Mieszkańcy dzielnicy Pełcznica znów mają w ogródkach nieproszonych gości. Dziki z pobliskiego Książańskiego Parku Krajobrazowego podchodzą pod zabudowania, szukając smacznych owoców w sadach. Okolice ulicy Zamkowej miejscami wyglądają jakby przeorane – to robota czworonożnych mieszkańców lasu.

    Interwencje w tej sprawie na środowej sesji zgłaszali radni z dzielnicy. Zastępca burmistrza miasta, Zbigiew Opaliński przekazał informację o zaplanowanym na poniedziałek, 4 października spotkaniu z przedstawicielami wałbrzyskiego Koła Łowieckiego. – Będziemy się wspólnie zastanawiać nad problemem, bo dziki żyjące w Parku są pod ochroną – mówi Zbigniew Opaliński.

    W ubiegłym roku gmina Świebodzice zastosowała zapachowy środek odstraszający dziki o nazwie hukinol. Paliki z gąbkami nasączonymi substancją stanęły na odcinku kilkuset metrów, na granicy oddzielającej las od zabudowań. Intensywna woń środka sprawiła, że dziki trzymały się w oddaleniu, jednak po pewnym czasie oswoiły się z zapachem.