Burza i potężna ulewa trwały zaledwie 20 minut. Po 15.00 gmina Marcinowice była już zalana. Zniszczenia są ogromne.
Woda schodziła z pobliskich gór i w kilka minut wylały strumienie, przepełniły się rowy melioracyjne, a woda kaskadami wdzierała się na podwórza i ulice. Najbardziej ucierpiały Wiry, Wirki, Zebrzydów, Biała, Chwałków i Strzelce Świdnickie. Co najmniej 100 hektarów zalanych upraw, kilkadziesiąt kilometrów zniszczonych dróg i rowów melioracyjnych, a przede wszystkim zalane domy i maszyny – wylicza wójt Jerzy Guzik, który ogłosił alarm powodziowy. W Strzelcach z jednego z domów trzeba było ewakuować dwoje starszych ludzi. Schronienie znaleźli u rodziny, ale na wszelki wypadek gmina podstawiła autobus.
Na miejscu pracują wszystkie zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej, które zajmują się przede wszystkim wypompowywaniem wody. Do wszystkich miejscowości dostarczono piasek i mieszkańcy sami układają worki. Na wszelki wypadek, bo jeśli znów w nocy będą burze, kataklizm może się powtórzyć. Wszyscy poszkodowani już sprzątają swoje domy.
Wysoki poziom wciąż utrzymuje się na Czarnej Wodzie przepływającej przez Strzelce i Szczepanów, a także w strumieniu w Chwałkowie i Zebrzydowie. W tej ostatniej miejscowości wyłączono prąd w domach nad brzegami. Wójt co najmniej do rana utrzyma alarm powodziowy.
[photospace]

![Będą kosić, ciąć i sprzątać. Prace na brzegach Bystrzycy i Witoszówki mogą pochłonąć ponad 200 tys. złotych [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/Swidnica-rzeka-Bystrzyca-do-koszenia-2026.06.10-8-238x178.jpg)


![Dachowanie pod Strzegomiem. Kierowca oddalił się z miejsca wypadku [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DW382-dachowanie-2026.06.09-6-100x75.jpeg)




