Kontuzja Kamila Herudzińskiego wyglądała koszmarnie, ale na szczęście okazała się mniej groźna niż przypuszczano. Jest szansa, że mierzący 189 centymetrów wzostu rozgrywający ŚKPR-u wznowi treningi już na początku przyszłego roku.
– Uraz wyglądał bardzo groźnie, bo była to rana otwarta. Na szczęście po konsultacjach z klubowym ortopedą doktorem Markiem Duszkiewiczem okazało się, że nie doszło do uszkodzenia ścięgien. Wybite ze stawów palce ustawiono, a na ranę nałożono szwy. Kamil już teraz może ruszać palcami i jeśli wszystko pójdzie dobrze, jest szansa, że wznowi treningi po świętach – mówi Arkadij Makowiejew, trener odnowy biologicznej ŚKPR Świdnica.
Popularny „Heru” nieszczęśliwie upadł na lewą dłoń w 40 sekundzie meczu z Orlikem Brzeg. Kość jednego z palców przebiła skórę.



![Rowerowe połączenie Świdnicy z Żarowem coraz bliżej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/sciezka-Zarow-Wierzbna-6-238x178.jpg)

![Dachowanie pod Strzegomiem. Kierowca oddalił się z miejsca wypadku [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DW382-dachowanie-2026.06.09-6-100x75.jpeg)




