Fiat admirała i dziadek Malucha na świdnickim Rynku

Fiat admirała i dziadek Malucha na świdnickim Rynku [FOTO]

0
PODZIEL SIĘ

– Może nie wszyscy się za nami oglądają, ale na pewno ten samochód wzbudza w innych kierowcach uczucia opiekuńcze – śmieje się pan Edmund ze Zgorzelca, którego Fiat 500 Topolino był jedną z gwiazd V Międzynarodowego Wałbrzyskiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych. Ponad 30 klasyków motoryzacji dotarło dzisiaj około 10.00 na świdnicki Rynek, wzbudzając duże zainteresowanie i słowa uznania dla właścicieli.

– Rajd to nie tylko widowiskowe przejazdy, ma charakter imprezy krajoznawczej – mówi Kamil Furyk ze stowarzyszenia Motoweteran Wałbrzych, które jest organizatorem V Międzynarodowego Wałbrzyskiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych. – Kierowcy jada na orientację, uczestnicy otrzymują wskazówki, dzięki którym odnajdują drogę. Nie znają do końca przebiegu trasy poza charakterystycznymi punktami jak choćby Rynek w Świdnicy. Po drodze biorą udział w próbach wiedzy i sprawności, za które zdobywają punkty.

W rajdzie uczestniczy około 30 załóg, które jadą samochodami od najstarszych, sprzed 1939 roku po auta z lat 80-tych. Wśród uczestników są motocykliści, którzy przyjechali m.in. BMW, radzieckim MW i amerykańskim Indianem.

Każdy z pojazdów zasługiwał na uwagę, ale szczególnie chętnie widzowie fotografowali się z malutkim Fiatem 500A Topolino. 2-osobowy dziadek Fiata 126 P był produkowany od 1936 do 1955 roku. Egzemplarz należący do pana Edmunda ze Zgorzelca pochodzi z 1937 roku i jeszcze niedawno był kompletną ruiną. Blask odzyskał w ubiegłym roku po renowacji trwającej 6 lat. – To samochód na specjalne okazje – zaznacza właściciel. – Jego silnik ma moc zaledwie 13 koni mechanicznych, jeździ góra 60 km/h. Na rajdy i wystawy zabieram go lawetą. Gdybym chciał ze Zgorzelca dotrzeć do Wałbrzycha moim Topolino, podróż trwałaby kilka godzin! – dodaje z uśmiechem. Kiedy już jednak wyjedzie na drogi, inni kierowcy czerwone auto traktują z wielką uprzejmością i wyrozumiałością.

Wzrok widzów przyciągał także niezwykle elegancki Polski Fiat 508 1933  służbowa limuzyna Admirała Józefa Unruga obrońcy Helu w 1939. Samochód wyprodukowany w Warszawie w 1933 roku. Świetnie prezentowało się także Volvo z 1964 roku, któremu blask przywrócił pan Sławomir z Wałbrzycha. Dzisiaj swój pojazd zaprezentował jako współorganizator rajdu.

 

Dzisiaj jeszcze samochody będzie można obejrzeć w Strzegomiu od 13.30 do 15.00 i na wałbrzyskim Rynku od 16.00 do 18.00.

/asz/
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński