Strona główna 0_Slider Sztuczna inteligencja i zeznania przez telefon. Nowoczesne narzędzia przyśpieszą procesy sądowe?

Sztuczna inteligencja i zeznania przez telefon. Nowoczesne narzędzia przyśpieszą procesy sądowe?

0

Koniec z wielotygodniowym oczekiwaniem na papierowe odpisy z urzędów, pismami krążącymi na poczcie i kosztownymi konwojami osadzonych z drugiego końca Polski. Sądy w Polsce sięgają po nowoczesne narzędzia, by skrócić ciągnące się latami procesy. W planach jest m.in. automatyczna transkrypcja rozpraw, wdrażanie sztucznej inteligencji,  a już teraz –  natychmiastowy dostęp do państwowych baz danych, a także e-rozprawy i przesłuchania świadków realizowane ze smartfona.

​O tym, że machina sprawiedliwości potrafi mielić powoli,wie niemal każdy, kto chociaż raz musiał pojawić się w sądzie. Zmora powolnych postępowań to w dużej mierze papierologia, tradycyjny obieg dokumentów i konieczność ściągania stron czy świadków z odległych miast. Wiele z tych barier można ominąć w parę minut za pomocą nowoczesnych narzędzi cyfrowych, a jakie z nich już są dostępne i co jest w planach – o tym mówili sędziowie Sądu Okręgowego w Świdnicy podczas spotkania z mediami.

Baza danych pod ręką, czyli koniec niekończącej się korespondencji

​Jednym z najważniejszych rozwiązań, które już teraz skraca czas oczekiwania na wyroki i decyzje, jest tzw. Broker Komunikacyjny. Do niedawna, gdy na sali rozpraw brakowało kluczowego dokumentu – np. aktu zgonu oskarżonego czy odpisu aktu małżeństwa – sędzia musiał wysyłać papierowe zapytanie do Urzędu Stanu Cywilnego. Czekało się tygodniami, a sprawa „spadała” z wokandy na długi czas.

​Dziś sędziowie oraz protokolanci mają bezpośredni wgląd do państwowych rejestrów z poziomu komputera na sali sądowej.

​— Dowiaduję się na przykład na sali rozpraw, że nie stawił mi się oskarżony. Przychodzi ktoś z rodziny i mówi: „Zmarł”. Mówię: „A jakiś akt zgonu?”. „No nie mamy”. Na sali poprzez system informatyczny protokolantka łączy się z tym rejestrem właśnie przez Broker Komunikacyjny, mam informację o odpisie aktu zgonu z numerami, ze wszystkimi danymi. To mi pozwala tę sprawę skończyć, a nie że dzisiaj odraczam i zwracam się do Urzędu Stanu Cywilnego o odpis i dopiero wyznaczam kolejny termin, znowu zawiadamianie stron (…) i ten termin jest co najmniej miesięczny. To znacznie skraca nam procedurę — tłumaczy sędzia Adriana Skorupska, sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy i pełnomocnik ds. informatyzacji.

Reklama

​Skala tego systemu jest coraz większa. Sąd Okręgowy w Świdnicy wraz z podległymi sądami rejonowymi w Wałbrzychu, Kłodzku, Dzierżoniowie i Ząbkowicach Śląskich ma dostęp m.in. do bazy PESEL-SAD, CEIDG, Krajowego Rejestru Karnego (KRK), Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) czy systemu NOA, pozwalającego zweryfikować, gdzie i jaką karę odbywa dany skazany.

​Jak ujawnia sędzia Skorupska, od początku 2025 roku do dziś świdnicki sąd wysłał do tych baz aż 1 260 000 zapytań, z czego ponad 600 tysięcy w bieżącym roku. Największym wzięciem cieszy się system PESEL-SAD (ponad 466 tys. zapytań). Wkrótce dojdą kolejne bazy: Centralny Rejestr Pieczy Zastępczej (CRPZ) oraz System Informacji Finansowej (SIF).

​Świadek w Tajlandii i przesłuchanie z telefonu

​Oprócz cyfryzacji akt i obowiązku składania zażaleń czy apelacji przez profesjonalnych pełnomocników wyłącznie cyfrowo przez Portal Informacyjny, przełomem stają się przesłuchania zdalne. Łączenie się ze świadkami, biegłymi czy stronami na odległość eliminuje potrzebę wysyłania czasochłonnych odezw do innych sądów.

​— To jest niesamowita atrakcja: siedzieć np. w Tajlandii i być słuchanym jako świadek tutaj w sądzie — wskazywał prezes SO Jacek Szerer. W trakcie spotkania zademonstrowano połączenie wideo na żywo z pracownicą sądu, znajdującą się w innym pomieszczeniu.

​Co istotne, e-rozprawy i zeznania mogą być składane bezpośrednio z telefonu komórkowego. Transmisja wideo przez smartfon jest przy tym w pełni bezpieczna – uczestnik procesu otrzymuje unikalny, indywidualnie wygenerowany link przypisany do konkretnej osoby i sprawy, co wyklucza ryzyko, że do połączenia dołączy ktoś niepowołany. Sędziowie mają też swoje sposoby na weryfikację, czy świadkowi ktoś z boku nie podpowiada: w razie wątpliwości prosi się o pokazanie w kamerze całego pomieszczenia lub po prostu przerywa połączenie.

​To wielkie udogodnienie dla obywateli, ale i ogromne oszczędności finansowe w sprawach karnych.

​— Skazany z zakładu karnego nie musi już być transportowany na rozprawę. Koszty konwoju, ludzie, którzy muszą go konwojować… Łączymy się ze skazanym za pomocą wideokonferencji i rozpoznajemy sprawę. Sędzia penitencjarny nie musi już jechać do zakładu karnego na sesję, tylko siedzi tutaj w siedzibie sądu i łączy się po kolei z różnymi zakładami. Ja widzę same pozytywy — podkreśla sędzia Skorupska.

​Sztuczna inteligencja wchodzi do sądu. Czy napisze wyrok?

​Sądownictwo przymierza się także do wykorzystania sztucznej inteligencji. Trwają zaawansowane prace nad stworzeniem narzędzi AI, które m.in. automatycznie przetworzą mowę na tekst i sporządzą transkrypcję nagrania z sali rozpraw.

​— W jednym z sądów apelacyjnych trwają zaawansowane prace, żeby sztuczna inteligencja zajmowała się tą transkrypcją. Ale to nie będzie do końca tak, że program to zapisze i tak zostanie. To zawsze będzie do końca weryfikowane przez człowieka — zastrzega sędzia Adriana Skorupska.

​Czy sztuczna inteligencja wyręczy sędziów w pisaniu uzasadnień i wyroków? O tym nie ma mowy. Dotychczasowe próby pokazują, że algorytmy kompletnie gubią się w skomplikowanych sprawach.

​— Byłam na takim szkoleniu, gdzie ktoś próbował skonstruować z AI wyrok w sprawie o zabójstwo. Dwa narzędzia odpowiedziały uczcziwie w tej sprawie uczciwie: nie skonstruujemy orzeczenia. Trzecie podjęło próbę, ale to, co powstało, nie nadawało się do niczego — opowiada sędzia Skorupska.

​AI ma jedynie pomagać sędziom w dyktowaniu treści uzasadnień (moduł mowa-na-tekst). Władze sądu stanowczo jednak ostrzegają przed wprowadzaniem danych procesowych do darmowych, ogólnodostępnych narzędzi, takich jak ChatGPT.

​— Uczulaliśmy naszych sędziów, żeby na własne potrzeby prywatnie nie wykorzystywać jakichś zewnętrznych narzędzi AI w pracy, dlatego że wiąże się to z ogromnymi karami finansowymi. Musimy po prostu czekać — zaznacza sędzia Szerer. Narzędzia muszą być certyfikowane, spełniać unijne rygory i działać wyłącznie w bezpiecznej, wewnętrznej sieci, a nie w zewnętrznej chmurze.

​Skaner na akta i setki spraw w referatach

W świdnickim sądzie ma się pojawić usprawnienie z pozoru prozaiczne, ale niezwykle praktyczne. Aby nie tracić czasu na ręczne przeszukiwanie szaf i archiwów w poszukiwaniu papierowych tomów, Sąd Okręgowy w Świdnicy zainwestuje w specjalny skaner. Wystarczy zbliżyć urządzenie do półek, by natychmiast ustalić, czy i w którym miejscu znajduje się poszukiwana teczka.

​Wszystkie te innowacje mają doprowadzić do tego, by sprawy przestały ciągnąć się latami i odciążyły orzekających. Jak poinformował prezes Jacek Szreder, obecnie w Świdnicy na jednego sędziego przypada średnio około 300 spraw „na biegu”. Na tle innych ośrodków w Polsce to wciąż stosunkowo dobry wynik. Dla porównania: w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu sędziowie mają w referatach po około 600 spraw, a w Warszawie obciążenie sięga nawet 1000 postępowań na jednego sędziego.

​— Mamy budować nowoczesny sąd, ale o tych naszych nowinkach muszą wiedzieć mieszkańcy naszego okręgu, a nie tylko sędziowie — podsumowuje prezes Jacek Szreder.

/asz/

Reklama
Poprzedni artykułDo serca przytul psa. Porzucona w świdnickim parku Ayla szuka domu [FOTO]