Strona główna 0_Slider Chcą odwołać wójta Marcinowic. Jest zawiadomienie do KBW o zamiarze przeprowadzenia referendum

Chcą odwołać wójta Marcinowic. Jest zawiadomienie do KBW o zamiarze przeprowadzenia referendum

0

Brak wotum zaufania i absolutorium ze strony radnych, a teraz oficjalny wniosek do Krajowego Biura Wyborczego. Czy mieszkańcy podziękują urzędującemu drugą kadencję wójtowi gminy Marcinowice? W wałbrzyskiej delegaturze zostało złożone zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Stanisława Lenia.

​Pod oficjalnym pismem skierowanym do KBW podpisało się pięć osób, co spełnia formalne wymogi Kodeksu wyborczego. Inicjatorzy akcji na tym etapie wolą zachować anonimowość, jednak nie ukrywają determinacji i zapowiadają rychłe rozpoczęcie zbiórki podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum lokalnego ws. odwołania wójta przed upływem kadencji.

​Wynagrodzenia i decyzja Rady Gminy

​Sprawa ma swój początek w wydarzeniach z wiosny tego roku. W maju po interpelacji złożonej przez 14 z 15 radnych ujawniono zestawienia płac w Urzędzie Gminy Marcinowice. Wynikało z nich, że wybrane osoby z kadry kierowniczej oraz najbliższego otoczenia wójta mogły liczyć na znaczne gratyfikacje. Skarbnik Gminy w 2024 roku zarobiła ponad 284 tys. zł (w tym ponad 110 tys. zł w samych nagrodach i dodatkach specjalnych), z kolei wynagrodzenie kierowcy wójta wzrosło z 61 tys. zł w 2019 roku do ponad 120 tys. zł w roku 2024. Wysoce nagradzana była również asystentka wójta, podczas gdy długoletni pracownicy merytoryczni niższego szczebla otrzymywali wielokrotnie niższe stawki.

​Ujawnienie tabel płac sprawiło, że na wójta krytycznie spojrzeli nawet ci radni, którzy startowali w wyborach z jego komitetu. Podczas czerwcowej sesji absolutoryjnej Rada Gminy nie udzieliła Stanisławowi Leniowi wotum zaufania ani absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. Większość radnych wstrzymała się od głosu, domagając się pełnej przejrzystości w dysponowaniu publicznymi pieniędzmi. Przewodniczący Rady Gminy Artur Fiołek wskazywał wówczas, że przyznawanie tak wysokich premii przy jednoczesnym podnoszeniu lokalnych opłat i podatków budzi uzasadniony sprzeciw.

​Inicjatorzy mówią o braku rozwoju i zaniedbaniach

Reklama

​Sama polityka płacowa okazała się jednak dopiero początkiem. Jak wskazują inicjatorzy referendum, nagrody dla wybranych pracowników były jedynie kroplą, która przelała czarę goryczy, a lista zarzutów wobec wójta jest znacznie dłuższa.

​Osoby zaangażowane w zwołanie referendum zwracają uwagę przede wszystkim na zastój inwestycyjny i brak spójnej wizji rozwoju gminy. Wśród kluczowych problemów wymieniane są wieloletnie opóźnienia w budowie sieci kanalizacyjnej w miejscowościach takich jak Wiry, Tąpadła, Mysłaków czy Tworzyjanów, gdzie mimo gotowych projektów mieszkańcy wciąż czekają na realne działania. Zwraca się również uwagę na brak postępów w sprawie budowy zbiornika retencyjnego i odpowiedniego utrzymania koryt rzek, co od lat stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo przeciwpowodziowe gminy.

​Kolejnym zarzutem jest nieodpowiednia kolejność realizowanych prac – zarzuca się wójtowi prowadzenie inwestycji pod szybki efekt wizerunkowy, przykładowo w postaci budowy nowych nawierzchni dróg bez wcześniejszego położenia instalacji wodociągowej lub kanalizacyjnej. Mieszkańcy wskazują także na pogłębiające się wykluczenie komunikacyjne wsi, brak bezpiecznych dróg rowerowych, a także spadek gminy w ogólnopolskich rankingach zamożności i rozwoju. Całości dopełniają zarzuty dotyczące trudnego dostępu do samego włodarza, braku merytorycznego dialogu ze społecznością lokalną oraz nierównego traktowania poszczególnych miejscowości.

Wygrał w I turze

Stanisław Leń, blisko związany z politykami prawicy, po raz pierwszy został wybrany na wójta gminy Marcinowice w 2018r. W II turze zaledwie 32 głosami pokonał dotychczasowego wójta Stanisława Gołębiowskiego. Po 6 latach rządów cieszył się już znacznym poparciem wyborców. Zwyciężył w I turze, uzyskując ponad 60% głosów. Zdołał również wprowadzić do Rady Gminy dziewięciu kandydatów, startujących z KWW Stanisława Lenia, zyskując tym samym większość w 15-osobowym składzie rady.

​60 dni na zebranie podpisów

Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, z inicjatywą przeprowadzenia referendum może wystąpić grupa mieszkańców, informując o takim zamiarze wójta gminy oraz komisarza wyborczego. W terminie 60 dni od dnia ich powiadomienia, inicjator przeprowadzenia referendum musi zebrać podpisy co najmniej 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców. W przypadku gminy Marcinowice potrzeba ponad 500 podpisów (podczas ostatnich wyborów prezydenta RP uprawnionych do głosowania było 5073 mieszkańców gminy).

Wniosek wraz z podpisami trafia następnie do komisarza wyborczego. Jeżeli wniosek spełnia ustawowe wymogi, komisarz wydaje postanowienie o przeprowadzeniu referendum i wyznacza termin głosowania, które musi się odbyć najpóźniej w 50 dniu od opublikowania postanowienia. Do odwołania wójta nie wystarczy sama większość głosów na „tak”. W referendum musi wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborze wójta w 2024 roku. W przypadku gminy Marcinowice do urn musi pójść co najmniej 1906 mieszkańców.

W ostatnich miesiącach referenda dotyczące odwołania wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast organizowano w różnych zakątkach kraju. W Krakowie inicjatywa doprowadziła do odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego, natomiast w Sobótce mieszkańcy podziękowali burmistrzowi Mirosławowi Jaroszowi. Referenda nie zawsze kończą się zgodnie z intencją organizatorów. Ostatnio swoje stanowisko zachował wójt gminy Szaflary w woj. małopolskim, ponieważ podczas przeprowadzonego kilka dni temu głosowania frekwencja była zbyt niska.

/asz/mn/

Reklama
Poprzedni artykułZasadzili żonkilowe Pole Nadziei w świdnickim Parku Centralnym [FOTO/VIDEO]
Następny artykułKoło Łowieckie „Dzik” ogłasza terminarz polowań. Sprawdź, kiedy unikać wycieczek do lasu i na pola