Trwa ustalanie tożsamości kierowcy, który w nocy z poniedziałku na wtorek urządził sobie rajd ulicami Świdnicy, skasował znak drogowy na Placu Grunwaldzkim, a następnie podjął ucieczkę przed patrolem straży miejskiej.

– O godzinie 2.50 radiowóz straży miejskiej został wyminięty przez jadący od strony Alei Niepodległości samochód osobowy, który poruszał się z nadmierną prędkością. Na Placu Grunwaldzkim kierujący tym pojazdem usiłował skręcić w lewo, ale uderzył w znak i uszkodził swój samochód. Strażnicy ruszyli, aby zatrzymać kierowcę, ten jednak tym uszkodzonym autem ruszył ulicą Dworcową, wciąż poruszając się z nadmierną prędkością – relacjonuje Edward Świątkowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Świdnicy.
Funkcjonariusze podjęli pościg. – O sytuacji powiadomiono dyżurnego Policji. Kierowca jechał bardzo szybko. Strażnicy jechali za nim do McDonalda, ale ze względu na to, że nasz radiowóz nie ma takich możliwości technicznych, a przy tym widać było, że kierujący jest zdeterminowany, funkcjonariusze uznali, że nie mogą dalej ryzykować – opisuje Świątkowski.
Jak dodaje, do tej pory kierowcy nie udało się ustalić i zatrzymać. – Przeglądane są nagrania z kamer monitoringu. Będą sprawdzane monitoringi na trasie jego przejazdu, w tym z przejazdu kolejowego na ulicy Wałbrzyskiej, które pozwolą ustalić sprawcę tego niebezpiecznego rajdu – dodaje wicekomendant.
/mn/


![Obserwował pociągi w Świdnicy. Kulisy zatrzymania rosyjskiego szpiega [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/411-387141-238x178.png)


![Obserwował pociągi w Świdnicy. Kulisy zatrzymania rosyjskiego szpiega [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/411-387141-100x75.png)



