Strona główna 0_Slider Bezczelność śmieciarzy nie zna granic. Wysprzątane miejsce przy ul. Ząbka w Świdnicy...

Bezczelność śmieciarzy nie zna granic. Wysprzątane miejsce przy ul. Ząbka w Świdnicy znowu zasypane odpadami [FOTO]

0

Zaledwie w ubiegłym tygodniu społecznik Waldemar Woźniak uprzątnął dzikie wysypisko na końcu ulicy Tadeusza Ząbka w Świdnicy. Niestety, porządek nie trwał długo. Już 14 września ten sam przechodzień, który pod koniec sierpnia zaalarmował służby, ponownie natknął się w tym samym miejscu na nowe sterty odpadów. Mimo że w mieście działa punkt, w którym bezpłatnie można oddać stare meble, sprzęt czy rzeczy po dzieciach, niektórzy wciąż wolą pozbywać się ich w parkach, na terenach zielonych czy tak jak tutaj – niemal na ulicy.


29 sierpnia informowaliśmy o dzikim wysypisku porzuconym na końcu ulicy Tadeusza Ząbka na osiedlu Zawiszów – na drodze dobrze widocznej dla kierowców jadących m.in. w kierunku Łącznika. Jeden z przechodniów natknął się wówczas na stertę odpadów, wśród których – oprócz ubrań, butów czy plecaków – znajdował się dokument zawierający imię, nazwisko oraz numer PESEL. Na miejsce wezwano wówczas straż miejską oraz policję, które podjęły czynności mające na celu ustalenie sprawcy.

​Nie czekając na rozstrzygnięcia prowadzonego przez Straż Miejską dochodzenia, do akcji wkroczył Waldemar Woźniak. Znany społecznik, który od 2018 roku systematycznie sprząta cały powiat świdnicki, pojechał i wysprzątał to miejsce. Jak podkreśla społecznik, na samej drodze śmieci do tej pory się nie pojawiały. Za barierami znajduje się jednak niewielki wąwóz, do którego niestety regularnie wrzucane są odpady i to ten kawałek w głębi Pan Waldemar czyści systematycznie. Porzucone bezpośrednio na drodze odpady pojawiły się wtedy po raz pierwszy.

​Wysiłek społecznika poszedł jednak na marne. Zaledwie tydzień po porządkach, 14 września, ten sam przechodzień znów zastał na miejscu nowe odpady. Wyglądało to tak, jakby ktoś robił porządki i pozbywał się rzeczy po dziecku, które z nich wyrosło – na miejscu wyrzucono wózek, hulajnogę oraz zabawki. Do sterty dołożono również cztery kołpaki samochodowe. Wśród odpadów ponownie porzucono też dokumenty przewozowe (etykiety z paczek), co znowu daje szansę na namierzenie bezczelnego śmieciarza.

​Waldemar Woźniak stwierdził, że nie będzie czekał na jakiekolwiek działania ze strony służb i dzisiaj posprzątał to miejsce po raz kolejny. Zapowiada jednak podjęcie kroków, które skutecznie zniechęcą kolejnych śmieciarzy do wyrzucania tam odpadów.

Oddawanie odpadów w Świdnicy jest bezpłatne!

​Opisywana sytuacja zdumiewa tym bardziej, że legalne i bezpłatne pozbycie się gabarytów, zabawek, zużytego sprzętu czy odpadów poremontowych w Świdnicy nie stanowi żadnego problemu.

Reklama

​Wszyscy mieszkańcy objęci opłatą za gospodarowanie odpadami komunalnymi mogą bezpłatnie przekazywać takie odpady do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), który mieści się na terenie Zakładu Oczyszczania Miasta Sp. z o.o. przy ul. Metalowców 4.

Do PSZOK-u w ramach uiszczanej opłaty śmieciowej można bez problemu przywieźć m.in.:
​- meble i inne odpady wielkogabarytowe (np. wózki dziecięce, duże zabawki, hulajnogi),
​- zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny,
​- zużyte opony oraz elementy wyposażenia pojazdów (np. kołpaki),
​- odpady budowlane i poremontowe,
​- odzież i tekstylia.

Wyrzucanie odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych to nie tylko brak szacunku dla pracy społeczników i środowiska, ale również wykroczenie. Za zaśmiecanie terenu grozi mandat do 1500 zł lub grzywna sądowa do 5000 zł, a także nakaz usunięcia śmieci i przywrócenia terenu do stanu poprzedniego na własny koszt.

/red./
Zdjęcia nadesłane przez czytelników

Reklama
Poprzedni artykułTkactwo tematem przewodnim jesiennych warsztatów w Muzeum Dawnego Kupiectwa
Następny artykułPłonący garnek postawił strażaków na równe nogi. Z okna kamienicy wydobywał się dym [FOTO]