Strona główna Kultura Graindelavoix na finał „Strzegom a Cappella”

Graindelavoix na finał „Strzegom a Cappella” [FOTO]

0

Muzyka sprzed wieków zabrzmiała w strzegomskiej bazylice w zupełnie nowy sposób. Koncert belgijskiego zespołu Graindelavoix z Antwerpii zakończył tegoroczny festiwal „Strzegom a Cappella”. Muzycy zaprezentowali program „The Musical Wunderkammer”, łącząc dawną polifonię z nieoczywistym podejściem do muzyki.

Graindelavoix działa od 1999 roku. Zespół założył belgijski antropolog i etnomuzykolog Björn Schmelzer, który do dziś kieruje formacją od strony artystycznej. Przez ponad ćwierć wieku zespół koncertował na światowych scenach m.in. w Belgii, Holandii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Czechach, Szwajcarii, Polsce, a także w Rosji i Stanach Zjednoczonych. Międzynarodowy rozgłos przyniosła formacji m.in. wydana w 2006 roku przez wytwórnię Glossa płyta „Missa Caput” z muzyką Johannesa Ockeghema.

Belgijscy artyści nie traktują jednak muzyki dawnej wyłącznie jako materiału do wiernego odtworzenia. Sięgają po repertuar sprzed wieków i szukają w nim nowych możliwości interpretacyjnych. Tak było również podczas strzegomskiego koncertu. „The Musical Wunderkammer” nawiązywał do dawnych gabinetów osobliwości, w których gromadzono niezwykłe i rzadkie przedmioty. W muzycznej wersji tej idei znalazły się utwory różnych kompozytorów i epok. Było miejsce na kontrasty i charakterystyczną dla Graindelavoix ekspresję.

„Strzegom a Cappella” od lat przyciąga do miasta artystów światowego formatu i publiczność nie tylko z regionu. – Kolejne edycje pokazały, że jest to wydarzenie, na które czekają nie tylko mieszkańcy naszej gminy, ale także mieszkańcy spoza Dolnego Śląska. Powodem tego jest dobór zespołów, które uczestniczą w tym festiwalu od samego początku. Tu wielkie słowa uznania kieruję do Jana Tomasza Adamusa, który od początku jest dyrektorem artystycznym tego wydarzenia. To właśnie on jest w stanie ściągnąć do naszego miasta prawdziwy europejski top, jeśli chodzi o tego rodzaju muzykę – mówi Krzysztof Kalinowski, burmistrz Strzegomia i jednocześnie pomysłodawca festiwalu.

Zawsze pytamy zespoły, które przyjeżdżają do nas na „Strzegom a Cappella”, czy występowały już wcześniej w Polsce. Często dostajemy odpowiedź: owszem, ale zawsze w dużych ośrodkach artystycznych, takich jak Kraków, Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. A magnesem, którego używa dyrektor Adamus, żeby ściągnąć te zespoły do Strzegomia, jest niesamowita akustyka naszej bazyliki – dodaje burmistrz.

Reklama

Niedzielny koncert był ostatnim w ramach tegorocznego, trzydniowego festiwalu „Strzegom a Cappella”. Oprócz koncertu belgijskiego Graindelavoix publiczność usłyszała m.in. monumentalne „Vespro della Beata Vergine 1610” Claudio Monteverdiego w wykonaniu Oltremontano Antwerpen, koncert Roberta Bachary i Giulio Falzone oraz występ żeńskiego zespołu Ensemble Sjaella z Lipska.

To, co jest dobre, trzeba kontynuować. Tak samo jak „Fortepian w Kamieniołomie”, tak samo i „Strzegom a Cappella” – to już sztandarowe wydarzenie w naszym mieście, jeśli chodzi o artystyczne lato w Strzegomiu. Tutaj znowu udało się pozyskać dofinansowanie. Cieszę się, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dostrzega duży potencjał tego festiwalu. „Strzegom a Cappella” naprawdę wpisał się już na stałe w harmonogram wydarzeń artystycznych na Dolnym Śląsku – podkreśla Kalinowski, zapowiadając przyszłoroczną odsłonę festiwalu.

/Radio Sudety 24, opr. mn/

fot. Łukasz Grzelik

Reklama
Poprzedni artykułŚwidnica wczoraj i dziś. Plac Grunwaldzki