Strona główna 0_Slider Świebodzice nie czekają na Świdnicę i odpowiadają na ruch Wałbrzycha. Będzie reaktywacja...

Świebodzice nie czekają na Świdnicę i odpowiadają na ruch Wałbrzycha. Będzie reaktywacja „połowy” linii 31?

0

Mieszkańcy powiatu świdnickiego od lat bezskutecznie dopytują o powrót cywilizowanej komunikacji publicznej na trasie łączącej Świdnicę, Mokrzeszów, Świebodzice i Wałbrzych. Podczas gdy w Świdnicy rozmowy samorządowców od miesięcy tkwią na „poziomie roboczym”, a pasażerowie gniotą się w prywatnych busach (które straciły dodatkowo prawo korzystania z przystanków w Wałbrzychu), Wałbrzych wyciągnął rękę do Świebodzic. Władze Świebodzic nie zamierzają marnować tej okazji i nie czekając na opieszałą sąsiadkę, wchodzą w bezpośrednie negocjacje. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej, 26 sierpnia, radni zajmą się projektem uchwały intencyjnej, która ma przypieczętować to porozumienie.

Zdjęcie archiwalne

​Historyczna linia autobusowa nr 31 – łącząca Świdnicę, Świebodzice i Wałbrzych – to dla tysięcy mieszkańców wykluczonych komunikacyjnie temat-rzeka. Po tym, jak w marcu 2020 roku z powodu pandemii zawieszono (a dwa lata później zlikwidowano) kursy miejskiej linii 31A obsługiwanej przez MPK Świdnica, pasażerowie zostali skazani na ofertę prywatnego przewoźnika. Sytuację skomplikowała decyzja samorządu wałbrzyskiego, który nie udostępnia już przystanków na terenie miasta (poza pierwszym przy wjeździe).

​Jak pisaliśmy na łamach Swidnica24.pl w marcu bieżącego roku, brak własnego auta oznacza na tej trasie ogromną udrękę. – W Mokrzeszowie, jak młodzież jedzie do szkół, to można zapomnieć. W godzinach szczytu nie ma szans, żeby wszyscy się zabrali. Autobusy byłyby najlepsze, bo wszyscy byśmy się mieścili i nie trzeba byłoby się zastanawiać, czy uda się dojechać, czy nie – narzekali pasażerowie. Do tego dochodzi brak łatwo dostępnych rozkładów jazdy, braki w łączności telefonicznej z przewoźnikiem i ciągła niepewność, czy komercyjny bus w ogóle przyjedzie.

Świdnica wciąż na „poziomie roboczym”, Wałbrzych wychodzi z inicjatywą

​Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku rzecznik prasowy spółek miejskich w Świdnicy Witold Tomkiewicz tłumaczył, że ewentualny powrót do kursów musiałby być zabezpieczony finansowo przez partnerów samorządowych (Świdnicę, Świebodzice i Wałbrzych).

​Gdy w marcu pytaliśmy wszystkie gminy o postępy, świdnicki magistrat zasłonił się urzędniczą nowomową. Rzeczniczka UM Magdalena Dzwonkowska informowała, że spotkania odbywają się na „poziomie roboczym”, nie zapadły żadne decyzje, a dokumenty i notatki mają charakter „wewnętrzny i nie podlegają udostępnieniu”. Podobnie Gmina Świdnica apelowała o cierpliwość, tłumacząc, że „proces uzgodnień między kilkoma gminami zawsze wymaga czasu”.

​Mijają kolejne miesiące, a ze strony Świdnicy wciąż panuje komunikacyjny pat. Impas postanowił przełamać Wałbrzych, przedstawiając Świebodzicom konkretną ofertę współpracy.

Reklama

– Patrząc na propozycję Wałbrzycha, chcemy podjąć taką uchwałę – podkreśla burmistrz Świebodzic Paweł Ozga. – Pojawił się Wałbrzych i to z ich strony wyszła ta inicjatywa. Dla mnie i dla Świebodzic jest to w tej chwili kluczowe połączenie. Rozmowy ze Świdnicą zostały wstrzymane, bo Świdnica nie podjęła w tej chwili żadnych działań. Zobaczymy, co będą robić dalej. Myślę, że jeszcze wrócimy do tematu ze Świdnicą, ale na ten moment nie czekamy i reagujemy na propozycję Wałbrzycha.

Prosto do szpitala na Piaskowej Górze

​Głównym motorem działań władz Świebodzic jest trudna sytuacja zdrowotna i brak dostępu mieszkańców do pełnej opieki medycznej na miejscu. Propozycja Wałbrzycha idealnie wpisuje się w te potrzeby.

​– Chcemy połączyć Świebodzice z Wałbrzychem, a ściślej mówiąc – żeby trasa przebiegała w kierunku Szpitala Górniczego [Specjalistycznego Szpitala im. Sokołowskiego], z którego usług korzysta bardzo dużo naszych mieszkańców. W związku z tym, że w Świebodzicach w szpitalu na Mikulicza ma tylko trzy oddziały, komunikacja dojeżdżałaby na Piaskową Górę. Tam mieszkańcy mogliby tradycyjnie przesiąść się na miejską komunikację wałbrzyską i jechać dalej – wyjaśnia burmistrz Ozga.

​„Linia 31” nawet w dwa miesiące?

​Władze Świebodzic zaznaczają, że nawiązanie porozumienia z Wałbrzychem nie zamyka drogi Świdnicy, ale zmusza sąsiedni samorząd do wyjścia z marazmu.

​– Świebodzice są w takim położeniu, że jesteśmy pośrodku. Jeśli Świdnica w końcu dogada się z Wałbrzychem, to my jak najbardziej się do tego przyłączymy. Ale na ten moment rozmowy i konkretne działania prowadzimy z Wałbrzychem – deklaruje Paweł Ozga.

​Planowana linia – która dla odróżnienia od wałbrzyskiej linii 31 może otrzymać inny numer – ma szansę ruszyć bardzo szybko.

– Jeżeli radni wyrażą zgodę na prowadzenie tych rozmów i podejmą uchwałą mandat negocjacyjny, a Wałbrzych podejmie swoją uchwałę, to przy szybkim działaniu – kwestia miesiąca, może dwóch – moglibyśmy taką komunikację uruchomić na próbę, zobaczyć jak funkcjonuje i ewentualnie modyfikować rozkład – zapowiada burmistrz Świebodzic.

​Czy koszty nie zabiją pomysłu?

​Podjęcie uchwały intencyjnej nie oznacza jeszcze automatycznego wyjechania autobusów na trasę – daje jednak burmistrzowi formalną podstawę do wynegocjowania konkretnej stawki za tzw. wozokilometr i ustalenia zasad dopłat z budżetu.

​– Projekt uchwały ma na celu otwarcie drogi do rozmów i podpisanie porozumienia. To nie jest zobowiązanie za wszelką cenę. Jeżeli po przeliczeniu prognozowanych wpływów z biletów i stawki za wozokilometr okaże się, że dopłata z budżetu gminy byłaby zbyt wysoka, po prostu tego nie podpiszę – powstrzymuje się od podawania konkretnych kwot Paweł Ozga do czasu zakończenia oficjalnych ustaleń.

​O tym, czy świebodziccy radni dadzą burmistrzowi zielone światło na przyjęcie oferty Wałbrzycha, przekonamy się 26 sierpnia. Pozostaje pytanie: czy ten zdecydowany ruch zmotywuje Świdnicę do wyjścia z cienia „rozmów roboczych”, czy też mieszkańcy Świdnicy i Mokrzeszowa zostaną w przestarzałych busach, podczas gdy Świebodzice zyskają nowoczesne połączenie z Wałbrzychem? Do tematu będziemy wracać.

Agnieszka Szymkiewicz

Reklama
Poprzedni artykułWierzba wbiła się w dach domu. Strażacy pracują po nocnej burzy [FOTO]
Następny artykułDzieła muzyki dawnej i artyści z Europy. Czas na Strzegom a Cappella