Strona główna Kultura „Święto sztuki, słowa i przyjaźni”. Świdniczanka Leokadia Kasprzycka zaprezentowała swoją twórczość

„Święto sztuki, słowa i przyjaźni”. Świdniczanka Leokadia Kasprzycka zaprezentowała swoją twórczość [FOTO]

0

Sztuka w wielu odsłonach – literackiej, malarskiej i muzycznej – wybrzmiała podczas wyjątkowego spotkania w Świdnicy. Jego bohaterką była Świdniczanka wielu talentów – Leokadia Kasprzycka, która zaprosiła publiczność do odkrywania swojej wszechstronnej twórczości. W wydarzeniu uczestniczyło blisko 140 osób. Artystka nie kryła wzruszenia.

fot. Kazimierz Jurewicz

Był to jeden z najważniejszych i najbardziej wzruszających wieczorów w moim życiu. Stał się podsumowaniem wielu lat pracy twórczej, zarówno literackiej, jak i malarskiej – podkreśla Leokadia Kasprzycka.

Poetka, malarka, autorka tekstów piosenek, anglistka i wieloletnia członkini zespołu Mazowsze zaprezentowała swoją twórczość podczas spotkania autorsko-artystycznego „Tam, gdzie słowo spotyka kolor, a cisza zaczyna mówić”, które odbyło się 13 czerwca w Starym Młynie. Artystyczny wieczór prowadziła świdnicka polonistka Mariola Szaciłło-Mackiewicz.

Publiczność miała okazję poznać najnowszy tomik poezji Świdniczanki zatytułowany „Nieodgadnione cztery miłości”. Wybrzmiały wiersze zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Czytali je zaproszeni goście – Sylwia Osojca-Kozłowska, Jacek Iwancz, Robert Kasków, Przemysław Wójtowicz i Edward Szajnocha, a także uczniowie autorki.

Na długo pozostaną ze mną chwile recytacji moich wierszy przez uczniów i dorosłych, występy muzyczne i wszystkie ciepłe słowa tego wieczoru. To było dla mnie niezwykle poruszające doświadczenie. Uczniowie, nauczyciele, przyjaciele i współpracownicy stworzyli atmosferę pełną życzliwości, szacunku i autentycznych emocji – wspomina Kasprzycka.

Wydarzenie było także okazją do zapoznania się z malarstwem mieszkanki Świdnicy. Na wystawie znalazły się obrazy z ostatniego okresu jej twórczości – abstrakcyjne, strukturalne, budowane emocją i kolorem.

Nie zabrakło również muzyki w wykonaniu samej artystki, która zaśpiewała dwa wyjątkowe utwory: „Kasztany” oraz „Do grającej szafy grosik wrzuć”. Swoim występem przypomniała m.in. o swojej scenicznej przeszłości związanej z zespołem Mazowsze. Wspomnienia powróciły też dzięki wyjątkowym gościom – choreografowi Michałowi Jarczykowi i tancerzowi Giedyminowi Wróblewskiemu.

Ogromnym zaskoczeniem i wielkim zaszczytem była dla mnie tak licznie zgromadzona publiczność. W spotkaniu uczestniczyło ponad 140 osób, a wielu gości przyjechało z różnych stron Polski – podsumowała artystka.

Wieczór stał się symbolicznym „spotkaniem literatury z malarstwem oraz wspomnień z teraźniejszością”.

Będę go wspominać jako święto sztuki, słowa, muzyki i przyjaźni – podkreśla Leokadia Kasprzycka. Jak dodała: – Pozostanie on w mojej pamięci jako czas wzruszeń, wdzięczności i radości płynącej ze spotkania z ludźmi, dla których kultura i sztuka są ważną częścią życia.

/Tekst: AN/
/Materiały, zdjęcia udostępnione przez Leokadię Kasprzycką/

Poprzedni artykułRodzice upominali się o modernizację, radni wnioskowali o środki. „Trzysta piętnastka” z remontowymi planami
Następny artykułStrażacy zapraszają do wspólnego sprzątania lasu