Strona główna 0_Slider Skromny protest szpitala powiatowego. Bez udziału pielęgniarek i lekarzy

Skromny protest szpitala powiatowego. Bez udziału pielęgniarek i lekarzy

0

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nie włączył się do trwającego od poniedziałku czarnego protestu w szpitalach powiatowych. Do zaplanowanej na godz. 11.45 krajowej akcji pn. „Minuta ciszy dla szpitali powiatowych” w Świdnicy nie przyłączył się także żaden medyk, udział wzięła garstka pracowników administracji, którzy nie zgodzili się na wykonanie zdjęć.


Organizatorem trwającego od 20 kwietnia protestu jest Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Placówki zostały oflagowane i wywieszono plakaty. – Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych od wielu miesięcy alarmuje, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza nasze placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów. Brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych. Jednocześnie setki szpitali mają zobowiązania wymagalne liczone w miliardach, a w wielu placówkach poziom zadłużenia przewyższa wartość aktywów, co oznacza ryzyko utraty płynności – zwracał uwagę wiceprezes OZPSP Krzysztof Żochowski.

– Finansowanie jest coraz gorsze, kwestia ograniczeń związanych z radiologią czy badań rezonansem magnetycznym, czy kolonoskopią, to wszystko to jest to, co czeka nas w najbliższym czasie. Kolejna kwestia to wprowadzanie podwyżek, słusznych zresztą, dla personelu, ale z drugiej strony brak przekazywania środków na ich realizację. To tez powoduje problemy finansowe – mówi dyrektor świdnickiej placówki Grzegorz Kloc.

– Strata będzie na pewno, planujemy stratę w wysokości 8 milionów złotych, natomiast jak ogólnie będzie się kształtował budżet szpitala na ten rok nie wiem, bo nie wiem, jaki będzie przeznaczony przez NFZ budżet na realizację podwyżek. Mówi się również, że te środki na podwyżki będą przekazywane tylko na podwyżki dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, a wiadomo, że zarówno lekarze, jak i kilkadziesiąt pielęgniarek pracuje na kontraktach i na to szpital będzie musiał sam znaleźć środki – dodaje dyrektor.

Grzegorz Kloc deklaruje, że perturbacje w przypadku opieki ambulatoryjnej dla pacjentów nie powinny być duże, ponieważ kontrakt na rezonans i tomograf jest przekraczany w niewielkim stopniu. – Realizacja będzie na bieżąco, aczkolwiek zawsze było tak, że wszystkie „nielimity” były przez fundusz finansowane i dodatkowe pieniądze dla szpitala zawsze były, teraz słyszymy, że tego ma nie być – dodaje.

„To protest dyrektorów, nie nasz” – mówią pielęgniarki z OZZPiP, które nie włączyły się do akcji protestacyjnej. – To nie jest protest pracowników w obronie praw pracowniczych, w tym waloryzacji najniższych wynagrodzeń pracowników od 1 lipca br. To protest pracodawców i samorządów lokalnych – stwierdziły w komunikacie, wydanym 17 kwietnia.

Jeśli tak jest, być może jest to kwestia polityczna lub niezrozumienia tej sytuacji, bo wszyscy jedziemy na jednym wózku – odpowiada dyrektor. – Działania ogólnopolskiego związku szpitali powiatowych są po to, żeby pokazać społeczeństwu, że może nastąpić bardzo poważna sytuacja związana z ograniczeniem świadczeń medycznych. Bo jeśli pieniędzy na szpitale będzie mniej, to wszyscy to odczujemy – zaznacza dyrektor. Zapewnia jednak, że jeśli nie nastąpi nieprzewidziany krach, szpital w Świdnicy nie przestanie przyjmować pacjentów. – Nie jesteśmy szpitalem zadłużonym. Ponosimy stratę, ale zobowiązań wymagalnych nie mamy.

– Zgadzamy się z postulatami organizatorów protestu – mówią pracownice administracji, które w niewielkiej grupie wyszły na zewnątrz o 11.45. – Tu nie chodzi tylko o naszą przyszłość jako pracowników, ale o przyszłość pacjentów.

Wśród dolnośląskich szpitali powiatowych świdnicka placówka należy do największych z rocznym budżetem na poziomie 270 milionów złotych. Pracuje tu około 900 osób.

Agnieszka Szymkiewicz

Poprzedni artykułUczniowie Szkoły Podstawowej w Pszennie na pomoc przyrodzie [FOTO]