Nigdy nie tracił okazji, by choć na moment spojrzeć w czasem leniwy, czasem wartki nurt płynącej przez Świdnicę Bystrzycy. Jako mały chłopiec Grzegorz Fryc w drodze do szkoły każdego dnia wypatrywał ryb. Wtedy bez skutku. Dziś, po 10 latach pobytu w Wielkiej Brytanii, wraca do rodzinnego miasta i nad rzekę, która nareszcie zaczęła tętnić życiem. Bogactwo tego życia chce pokazać wszystkim mieszkańcom miasta i turystom.
Trasa do szkoły wiodła przez most na rzece. Grzegorz przyznaje, że nie potrafił po prostu przejść tym mostem jak inni. – Musiałem stanąć, spojrzeć przez barierkę, wpatrywać się w migotający w słońcu nurt lub obmarznięte brzegi. Nie pamiętam dnia, bym się nie zatrzymał, nawet gdy byłem spóźniony – wspomina Grzegorz Fryc.
Tak w drodze do szkoły dojrzewała jego znajomość z rzeką. Skończyły się czasy wielkich zakładów, garbarni, papierni i wszystkiego tego co czyniło, że rzeka przez wiele lat była zatruwana.
Opowieści ojca o czasach jego młodości i wielkich pstrągach zamieszkujących wody rzeki ciągle pobudzały jego wyobraźnię. – Patrząc w nurt wyobrażałem sobie ciemne grzbiety ryb na tle kamienistego dna, niemal je widziałem. Śniły mi się po nocach. Marzyłem o dniu, kiedy zobaczę choć jedną rybę, lecz wiedziałem, że to tylko marzenia. Nie sądziłem, że doczekam czasów, kiedy moje sny staną się rzeczywistością – mówi Grzegorz.
Znajomość z rzeką trwa nadal, choć Grzegorz dziesięć lat przebywał w Wielkiej Brytanii, to zawsze, jak wracał do Świdnicy, do rodzinnego , znajdował czas, aby choć na chwilę wyrwać się nad wodę ze swoją muchówką. Dla Grzegorza nigdy nie było ważne ile ryb złowi, ale obcowanie z przyrodą było najważniejsze. Z biegiem lat znajomość z rzeką przerodziła się w prawdziwą miłość.
– Wszystko się zmieniło, zmieniła się też rzeka. Ludzie dalej przechodzą mostami, ale nie zatrzymują się, gdzieś pędzą. Nie dostrzegają piękna przyrody tuż pod ich nogami w pobliżu miejsc, gdzie mieszkają, pracują, prowadzą dzieci do szkoły, spacerują, uprawiają sporty. Woda tętni życiem. Za sprawą garstki osób, których rzeka zaczarowała, rozkochała w sobie, oni odwzajemniają tę miłość i poświęcają się, aby przywrócić rzece dawną świetność – mówi Fryc.
Na szczęście ludzie zaczęli dostrzegać potrzebę obcowania z naturą, korzystania z jej darów. – Jednak wiedza w dziedzinach jak flora, fauna oraz ichtiologia i ichtiofauna regionu jest wciąż zbyt mała, by w pełni cieszyć się i korzystać ze świata przyrody, który nas otacza – mówi Fryc i wie, jak to zmienić.
Ta sama garstka ludzi, którzy kiedyś zatrzymali się na moście jako dzieci, dzięki pasji, miłości do natury i uporowi dziś spełnia marzenia. „Kraina Pstrąga” Centrum Wędkarstwa Turystyki i Edukacji w Dolinie Rzeki Bystrzycy, powstaje w pobliżu najpiękniejszego jej odcinka w Bystrzycy Górnej. Miejsce będzie popularyzowało aktywną formę wypoczynku, turystykę i wędkarstwo. Autorzy projektu chcą zainteresować wszystkich, od przedszkolaków do seniorów. – Dzięki temu na pewno przysłużymy się także rozwojowi turystycznemu regionu – mówi Fryc. Szczegóły będą znane pod koniec kwietnia, a autorzy przedsięwzięcia będą je zdradzać podczas specjalnego spotkania – oczywiście nad rzeką.
Tomasz Pietrzyk






![Widowiskowe szkolenie świdnickich strażaków. Doskonalili działania w terenach trudno dostępnych [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/cwiczenia-grupy-wysokosciowej-KP-PSP-Swidnica-fot.-KP-PSP-Swidnica-mix-100x75.jpg)
![Zderzenie osobówki i dostawczaka na trasie Olszany-Świebodzice [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/Olszany-zderzenie-2026.01.29-mix-100x75.jpg)



![Cztery osobowości jazzu i jeden koncert. W Świdnicy zagra European Jazz Collective [KONKURS]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/European-Jazz-100x75.jpg)
![Lokalna historia i ciekawostki w najnowszym 52. „Roczniku Świdnickim” [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/52-Rocznik-Swidnicki-2026.01.13-1-100x75.jpg)