Stawianie przez grupę radnych partyjnych interesów ponad dbałością o interes publiczny, krycie i pomoc w zatajaniu potencjalnych nieprawidłowości, a także utrata rzeczywistej niezależności przez komisję rewizyjną Rady Miejskiej – tak radna Sylwia Osojca-Kozłowska tłumaczy powód rezygnacji z przewodniczenia i zasiadania w komisji, która jest jednym z najważniejszych organów rady i pełni kluczową rolę kontrolną.

Sylwia Osojca-Kozłowska kierowała pracami komisji rewizyjnej od maja 2024 roku. Oprócz niej w komisji zasiadali dotychczas również: Edmund Frączak (Zależni od Mieszkańców), Joanna Gadzińska (Razem dla Świdnicy), Krzysztof Lewandowski (Prawo i Sprawiedliwość), Danuta Morańska (Razem dla Świdnicy), Anna Światowa (Razem dla Świdnicy), Michał Zastawny (Razem dla Świdnicy), a także Violetta Wiercińska (Koalicja Obywatelska), która 29 października została odwołana ze składu komisji w związku z objęciem stanowiska wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej. Jeszcze chwilę temu w ośmioosobowej komisji zasiadało więc pięcioro radnych z rządzącej miastem koalicji.
W czwartek, 29 października Osojca-Kozłowska poinformowała o rezygnacji z funkcji przewodniczącej oraz z członkostwa w komisji rewizyjnej. – Decyzja ta jest odpowiedzią na postawę grupy radnych, których głosami przede wszystkim zostałam wybrana na przewodniczącą tej komisji i którzy jeszcze niedawno głośno opowiadali się za kontrolą wydawnictwa czasopisma „Moja Świdnica” oraz innych obszarów finansów publicznych, a dziś odrzucają wnioski mieszkańców domagających się przeprowadzenia dokładnie tych samych kontroli. O ile mogę zrozumieć polityczne sojusze, o tyle nie potrafię przejść do porządku dziennego nad hipokryzją wobec mieszkańców i pozostałych radnych oraz tym, że hasła o jawności, transparentności, patrzeniu władzy wykonawczej na ręce oraz o gospodarnym wydawaniu publicznych pieniędzy mają – jak się okazuje – swój termin ważności i zależą wyłącznie od bieżącej koniunktury oraz uśmiechu prezydenta miasta w kierunku tej czy innej grupy radnych – tłumaczyła radna.
– Stawianie przez wielu radnych partyjnych interesów ponad dbałością o interes publiczny naszej gminy, krycie i pomoc w zatajaniu potencjalnych nieprawidłowości, bo czymże innym może być podyktowane blokowanie kontroli i jawne pozbywanie się radnych kluczowego uprawnienia, które wynika z ustawy. Utrata rzeczywistej niezależności Komisji Rewizyjnej, w której obecny układ sił nie daje mi podstaw wiary do tego, że kontrole, których domagają się mieszkańcy i o które powinni również dbać radni kierujący się dobrem naszej lokalnej wspólnoty, będą mogły być przeprowadzane skutecznie i bezstronnie – stwierdziła Osojca-Kozłowska.
Jak podkreśliła, komisja rewizyjna nie jest miejscem do politycznej zabawy i wybiórczego kontrolowania tego, co w danym momencie jest wygodne. – Rolą radnego – czy to się komuś podoba, czy nie – jest rzetelna kontrola działalności organu wykonawczego: dla dobra i bezpieczeństwa tego organu, jak i dla dobra i bezpieczeństwa całej gminy, w której wszyscy mieszkamy. Nie zamierzam uczestniczyć w pozorowaniu działalności kontrolnej ani firmować takiego stanu rzeczy moim nazwiskiem. Oczywiście nie oznacza to, że rezygnuję z patrzenia władzy na ręce – będę robić to nadal, konsekwentnie wykonując mandat radnej – zaznaczyła, dziękując mieszkańcom oraz radnym, którzy wspierali jej działania w komisji rewizyjnej.
/mn/





![Hałda pali się od lipca. Strażacy szukają sposobu na dogaszenie, sąd przedłuża areszt dla podejrzanego o podpalenie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/page-12-100x75.jpg)



