Strona główna 0_Slider Problemy z nocną i świąteczną opieką zdrowotną

Problemy z nocną i świąteczną opieką zdrowotną

0

– Przez cztery dni nie było lekarza w świdnickim punkcie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej – twierdzi czytelniczka portalu Swidnica24.pl. Dyrektor szpitala twierdzi, że problem był incydentalny. Pacjentów za pomocą karetki odsyłano do Świebodzic i Wałbrzycha, nie został wskazany drugi punkt, prowadzony przez SP ZOZ w Strzegomiu. Tam lekarza nie ma w ogóle.


Chciałabym zgłosić Państwu poważny problem jakim jest brak lekarza w nocnej i świątecznej pomocy przy ulicy Leśnej 31. Codziennie w godzinach od 18 do 8 rano powinien być na miejscu lekarz i pielęgniarka, udzielający pomocy zamiast przychodni, które są w tym czasie zamknięte. Zgłaszają się tam osoby, których stan nie zagraża życiu, bo takie zgłaszają się na SOR, ale potrzebują pomocy lekarskiej. W czwartek na dyżurze była sama pielęgniarka, która bez obecności lekarza nie ma uprawnień nawet wykonać zastrzyku, dzisiaj jest ta sama sytuacja, jutro też lekarza nie będzie. Brak lekarza nie jest wypadkiem losowym, pielęgniarka już w poniedziałek wiedziała, że lekarza w czwartek nie będzie, także przez 4 dni szpital latawiec, pod który placówka podlega nie był w stanie zapewnić zastępstwa – napisała w nocy, 28 lutego czytelniczka (dane do wiadomości portalu Swidnica24.pl).

– Po telefonie w czwartek na numer 112  gdzie szukałam pomocy w Świdnicy dowiedziałam się od dyspozytora, że placówka w Świdnicy jest zgłoszona jako czynna, ma być lekarz oraz, że placówka pobiera ryczałt za wykonywane usługi. W praktyce znajdowała się tam tylko pielęgniarka, która bez lekarza  nie jest w stanie praktycznie nikomu pomóc – dodaje Świdniczanka. – W załączniku przesyłam zdjęcie z dziś. Taka informacja znajduje się na drzwiach. W tym tygodniu w ciągu 7 dni, przez 3 dni nie ma lekarza na dyżurze. Uważam to za ogromny problem, że w tak dużym mieście jak Świdnica nie ma odpowiedniej pomocy lekarskiej i mieszkańcy muszą szukać pomocy w miejscowościach obok.

Umowy z NFZ na prowadzenie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej  w powiecie świdnickim mają w Świdnicy i w Strzegomiu SP ZOZ, czyli szpital Latawiec, oraz w Świebodzicach spółka Mikulicz.

Na pytanie, dlaczego przez tak długi czas nie było w świdnickim punkcie (punkt mieści się w stacji pogotowia przy ul. Leśnej) lekarza, dyrektor SP ZOZ Grzegorz Kloc poinformował, że było to zdarzenie incydentalne i wskazał na noc z 28 lutego na 1 marca. Zapytany o wcześniejsze noce, stwierdził, że nie ma takiej adnotacji w harmonogramie poza 28 lutego, gdy lekarz był do 18.00. – Jest zbyt mało lekarzy i w przypadkach losowych trudno o zastępstwo. Do końca tego tygodnia pomoc nocna i świąteczna jest zabezpieczona w obsadę lekarską – zapewnia. Dodał, że w razie braku lekarza pacjenci mogą kierować się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Tyle że takiej adnotacji na kartce, uwiecznionej przez czytelniczkę na zdjęciu, nie było.

Jako dostępne punkty dla mieszkańców w Świdnicy wskazano te w Wałbrzychu, Dzierżoniowie i Świebodzicach. Dlaczego nie Strzegomiu, skoro jest na liście podawanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia? Nocna i świąteczna opieka według informacji ze strony NFZ prowadzona jest przy ul. Armii Krajowej 23 przez SPZOZ w Świdnicy, a więc także przez szpital. I tutaj dyrektor Kloc znów wskazuje na brak chętnych lekarzy. – Prowadzimy rozmowy z samorządowcami, więcej w tej sprawie wie burmistrz Strzegomia i radna Beata Nejman – wskazał.

Mimo że zadanie zapewnienia opieki zdrowotnej w święta, weekendy i w nocy nie należy do samorządu, burmistrz Krzysztof Kalinowski wskazuje, że Strzegom jest zaangażowany w poszukiwania medyka. – Z panem dyrektorem Klocem rozmawialiśmy już w ubiegłym roku, prowadziłem także rozeznanie wśród naszych lekarzy, ale nie ma chętnych – wskazuje. Dodaje, że problemem jest m.in. płaca. – To, co dyrektor może zaoferować w ramach posiadanych środków, nie jest w stanie zaspokoić oczekiwań – tłumaczy burmistrz. Stawki oscylują w okolicach 350 złotych. – Może rozwiązaniem byłoby zmniejszenie liczby godzin, bo w Strzegomiu największy problem jest w soboty i niedziele. Na pewno nadal będziemy szukać rozwiązania – dodaje.

Krzysztof Kalinowski ze smutkiem wskazuje, że takie małe miejscowości jak Strzegom mają coraz większy problem z pozyskaniem lekarzy także w placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

/asz/

Poprzedni artykułWyszedł z perfumami, odpowie za narkotyki
Następny artykułDziewczyny w całym turnieju nie straciły nawet seta [FOTO/WYNIKI]