Strona główna 0_Slider 43-latek skazany za obrabowanie furgonetki i inne kradzieże na łączną kwotę ponad...

43-latek skazany za obrabowanie furgonetki i inne kradzieże na łączną kwotę ponad 2 mln złotych

0

Był rabunek worków z pieniędzmi w kwocie ponad 1,5 mln złotych, ucieczka zamaskowanych sprawców przed ochroniarzem, a także spalenie auta wykorzystanego przez przestępców. Blisko trzy lat temu w Świdnicy rozegrały się sceny rodem z filmu akcji. Jeden ze sprawców zuchwałej kradzieży został skazany na 13 lat pozbawienia wolności. Jego kompani są wciąż poszukiwani.

fot. KPP Świdnica oraz archiwum Swidnica24.pl

Do napadu doszło 15 marca 2023 roku w późnych godzinach popołudniowych na ulicy Westerplatte. – Zamaskowani sprawcy dokonali kradzieży z włamaniem do furgonetki jednej z firm ochroniarskich, która przewoziła utarg wcześniej zebrany z różnych placówek handlowych i zatrzymała się przed Galerią Świdnicką. Ochroniarz wysiadł, zamknął samochód, po czym udał się do galerii, żeby odebrać utarg. Gdy był w środku zauważył, że światła awaryjne w furgonetce pulsują. Wyszedł więc na zewnątrz i zobaczył trzech zamaskowanych sprawców, którzy ze środka zabierali worki z utargiem, które tam się znajdowały, a następnie uciekli – przywoływał Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. Ochroniarz udał się za nimi w pościg, jednak zamaskowany sprawcy wsiedli do samochodu, którym uciekli w kierunku Wałbrzycha. Niedługo później w kompleksie leśnym między Świdnicą a Modliszowem odnaleziono spalone auto. Pojazd ten został wykorzystany przez sprawców kradzieży.

Ustaleniem tożsamości sprawców zajęli się świdniccy śledczy. – Na miejscu zdarzenia zabezpieczono wiele śladów i dowodów, które były związane z tym przestępstwem i z osobami, które brały w nim udział. Między innymi udało się zabezpieczyć materiał biologiczny na miejscu przestępstwa, który został przekazany do badań. Z materiału biologicznego udało się wygenerować materiał genetyczny, który z kolei trafił do Komendy Głównej Policji, w której prowadzony jest zbiór danych DNA. Okazało się, że ten materiał pasuje do materiału genetycznego jednej z osób, która znajdowała się w tym zbiorze – opisywał Rusin. 16 maja 2024 roku zatrzymano Marcina P. z Wałbrzycha.

W lutym 2025 roku do sądu trafił akt oskarżenia, w którym prokuratura zarzuciła mężczyźnie dokonanie włamania do furgonetki i kradzieży ponad 1,5 mln złotych, a także o popełnienie pięciu innych przestępstw. – Dzięki badaniom DNA udało się ustalić, że jest sprawcą innych przestępstw. Nie były to tak spektakularne kradzieże jak ta ze Świdnicy. Są natomiast włamania do hurtowni i magazynów w Wałbrzychu, Jaworze i na terenie województwa małopolskiego. W sumie suma szkód została ustalona na 2,2 mln złotych – wyliczał szef świdnickiej Prokuratury Rejonowej. Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

22 grudnia 2025 roku przed Sądem Rejonowym w Świdnicy zapadł wyrok wobec 43-latka. – Sąd uznał mężczyznę winnego wszystkich czynów, o które oskarżył go prokurator. Został on skazany na różne kary jednostkowe. Za kradzież z włamaniem przy ulicy Westerplatte w Świdnicy sąd wymierzył mu karę 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za sprawę wałbrzyską – gdzie było podobne zdarzenie, tylko kwota mniejsza – karę 5 lat pozbawienia wolności. W efekcie finalnym sąd wymierzył mu karę 13 lat pozbawienia wolności oraz orzekł obowiązek naprawienia szkody – informuje prokurator Rusin. Wyrok nie jest prawomocny.

Jest to surowa kara, ale naszym zdaniem jest ona adekwatna do tych przestępstw, które sąd przypisał oskarżonemu. Wynika ona z tego, że sprawca dopuścił się przestępstw w warunkach recydywy, ponieważ był już karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Wymierzona kara jest zgodna z naszymi wnioskami. Wnioskowaliśmy o wymierzenie kary łącznej 13 lat pozbawienia wolności i taką karę sąd orzekł. Mężczyzna jest w dalszym ciągu tymczasowo aresztowany – wskazuje Rusin. Jak dodaje, skazanie Marcina P. nie kończy sprawy rabunku przed Galerią Świdnicką. – W tym zdarzeniu brały udział jeszcze inne osoby. Póki co nie udało się sprawców, ale w dalszym ciągu pozostaje to w zainteresowaniu organów ścigania. Czas są wykonywane czynności pod kątem ustalenia współsprawców – zaznacza prokurator.

/mn/

Poprzedni artykułPolskie kolędy na myśliwskich rogach. Wkrótce koncert w Żarowie
Następny artykułStracił nogi w wyniku wypadku. Lokalna społeczność rusza z pomocą