Tuż przed wyborami samorządowymi w 2024 roku cierpiący na chroniczny brak środków Miejski Zarząd Nieruchomości w Świdnicy wymienił za ponad 20 tysięcy złotych okna i drzwi w biurze poselskim Ireneusza Zyski z Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Trybunalskiej. Takiej wymiany odmawiał w mieszkaniu socjalnym, zajmowanym przez niepełnosprawną byłą listonoszkę. MZN tłumaczy, że koszt poseł odda w czynszu. Mieszkanka nie ma takiej możliwości.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH
O kosztownej wymianie okien dla posła, z którym prezydent Świdnicy Beatę Moskal-Słaniewską (Nowa Lewica) od około 3 lat łączy współpraca ponad różnicami politycznymi, w mediach społecznościowych 20 marca napisała Sylwia Osojca-Kozłowska. – Prawie 20 tysięcy złotych ekipa Beaty Moskal-Słaniewskiej wydała z kasy świdniczan na wymianę witryn okiennych w biurze poselskim Ireneusza Zyski z PiS. Nie, nie, nie… Nie oburzajcie się! To fantastyczna wiadomość, bo to pokazuje, iż wreszcie ruszył w Świdnicy potrzebny tak wielu najemcom mieszkań i lokali użytkowych z zasobów miasta program Świdnica Okno Plus. Jeśli – miasto stać na to, by tak hojnie wspomóc posła, i wymieniać mu witryny, z całkiem dobrych na jeszcze lepsze, bo z uchylnymi luftami, to znaczy, że stać je na to, by wymieniać okna tam, gdzie od lat świdniczanie się tego domagają, a nie mogli dotąd się doprosić – wskazywała radna.
– To stare okno nie było zgodne z zasadami BHP. To była jedna szyba jak sprzed 50, a może 60 lat. Zagrażała bezpieczeństwu, a po drugie nie było zapewnionych żadnych warunków cieplnych – mówi poseł Ireneusz Zyska i twierdzi, że zimą temperatura mimo działającego ogrzewania spadała do 10, 11 stopni Celsjusza. Lokal jest ogrzewany z sieci miejskiej.
Posłowie otrzymują obecnie ryczałt na utrzymanie swoich biur w wysokości 23 310 zł. – Kancelaria Sejmu nie pokrywa remontów, które zwiększają wartość lokalu. Wymiana tej witryny zwiększyła wartość lokalu. Ja mogę zrobić nakłady związane z bieżącym remontem lub kupić coś, co potem może być zdemontowane i być zainstalowane w innym biurze poselskim, dlatego że każdy poseł po skończeniu kadencji przekazuje mienie, które jest na wyposażeniu biura, do kancelarii Sejmu – wylicza Ireneusz Zyska.
W lokalu po słynnym barze „Pasztecik” pierwsza biuro poselskie miała ówczesna posłanka Nowoczesnej Joanna Augustynowska. W 2016 roku w uroczystości otwarcia uczestniczyła m.in. prezydent Beata Moskal-Słaniewska. Nikt wówczas o problemach z witrynami nie wspominał. Opuszczone przez posłankę, która przeniosła swoje uczucia na Platformę Obywatelską, pomieszczenie w sierpniu 2021 roku przejął poseł Prawa i Sprawiedliwości, rozpoczynając od „przepędzenia złych duszków”. Prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej na otwarciu nie było, ale to jeszcze nie był moment jej zbliżenia do działaczy partii Jarosława Kaczyńskiego. To stało się dopiero w 2022 roku, a do zacieśniania kontaktów doszło tuż przed wyborami samorządowymi w 2023 roku. Dzisiaj jest już koalicja w Radzie Miejskiej.
Jak informuje Maria Florczak, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Nieruchomości w Świdnicy, który zarządza należącym do miasta lokalem po „Paszteciku”, poseł zwracał się o wymianę okien w 2021r. – Jednak z uwagi na ograniczone środki, jakimi dysponowała jednostka, zakres zaplanowanych robót budowlanych i nieujęcie w planie finansowym środków na wymianę przedmiotowych witryn, administrator lokalu udzielił najemcy odpowiedzi odmownej (pismo nr NT.7021.2.166.2021 z dnia 21.10.2021 r.). Ponadto poinformowano zainteresowanego o możliwości wymiany stolarki okiennej we własnym zakresie po uzyskaniu od zarządcy budynku stosownych warunków – wyjaśnia dyrektorka.
Dodaje, że najemca nadal zgłaszał brak komfortu korzystania z lokalu i przedstawił wykładnię Kancelarii Sejmu w sprawie ponoszenia nakładów na wymianę okien. Nie ma informacji, by poseł sam, jako obywatel Ireneusz Zyska, próbował podjąć się wymiany okien. Miesięczna pensja posła zawodowego to blisko 13,5 tysiąca złotych brutto.
Po dwóch latach od pierwszego wniosku posła, MZN znalazł rozwiązanie, tak by to sejm zapłacił, a poseł nie złamał prawa.
– Uzgodniono, że możliwe jest zastosowanie odstąpienia od dotychczasowych warunków umowy wynikających z uchwały Rady Miejskiej i ustalenie nowych warunków najmu zwiększających czynsz za lokal tak, aby w zakreślonym przez strony terminie nastąpiło pokrycie kosztów wymiany witryn i drzwi. MZN potraktował powyższe rozwiązanie jako inwestycję w mienie Gminy, która korzystnie wpłynie na wzrost wartości majątku Gminy, a zwrot poniesionych nakładów nastąpi w terminie do 3,5 roku – podaje Maria Florczak i wylicza – Zgodnie ze skierowaniem nr GM.7151.33.2023 z dnia 4.12.2023 r. stawka czynszu ustalona na podstawie uchwały Rady Miejskiej na najem przedmiotowego lokalu użytkowego wynosiła 5,30 netto zł/m2 p.u. miesięcznie. Po uwzględnieniu kosztów wymiany witryny i drzwi zewnętrznych stawka została zwiększona o 11,02 zł netto/m2 p.u. miesięcznie. Powyższe znalazło odzwierciedlenie w aneksie nr 2/2024 z dnia 14.03.2024 do umowy najmu z dnia 4.12.2023 r., gdzie czynsz najmu został ustalony na kwotę 16,32 zł netto/m2 p.u. miesięcznie. W efekcie zwiększono planowane wpływy netto z czynszu w założonym okresie najmu z 10 551,24 zł do 32 489,86 zł, tj. o 21 938,61 zł.
Poseł płacił za wynajem lokalu w centrum miasta ok. 460 zł miesięcznie, a teraz zapłaci ok. 1200 zł.
Poseł Zyska komentuje, że za wyciąganiem sprawy stoją ludzie spod „ośmiu gwiazdek” i ma to charakter polityczny.
Z kolei zdaniem Marii Florczak „Łączenie opisywanych wyżej okoliczności z roztrząsanym przez media od 6 miesięcy tematem wymiany okien w lokalu mieszkalnym z czynszem socjalnym przy ul.(…) w Świdnicy jest nieuprawnionym uproszczeniem, jeśli nie nadużyciem.”
Nie media, a wyłącznie portal Swidnica24.pl od października 2024 roku opisuje historię jednopokojowego mieszkania socjalnego, jakie otrzymała od miasta w najem była listonoszka z orzeczoną niepełnosprawnością, utrzymująca się z renty w wysokości obecnie ok. 1800 złotych. Mieszkania, za które była władzom miasta wdzięczna, a które okazało się pułapką generującą stres i koszty, na które jej nie stać.
Zaraz po zamieszkaniu na jaw wyszły nieprawidłowości przy zagrażającym życiu montażu instalacji elektrycznej i fuszerek, naprawianych naprędce (o czym szeroko pisaliśmy).
Maria Florczak ujmuje to tak: „Po podpisaniu umowy prawie natychmiast wystąpiła z roszczeniami wobec administratora, zgłaszając swoje oczekiwania i angażując liczne instytucje takie, jak Prokuratura, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Posła na Sejm z Platformy Obywatelskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, lokalne media i jedną z Radnych. W efekcie prowadzonej od pięciu miesięcy kontroli przez ww. instytucje nie stwierdzono uchybień co do przeprowadzonego przez MZN remontu i sposobu udostępnienia i wyposażenia lokalu.„
To nieprawda. Prokuratura Rejonowa nie zakończyła śledztwa, podobnie jak nie zakończyło się postępowanie Rzecznika Praw Obywatelskich. Prezydent Świdnicy od dwóch miesięcy nie odpowiedziała na pytania zadane przez RPO. Żadnej pozytywnej opinii nie wydała w tej sprawie radna, która wspiera panią Agnieszkę. Jedynie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego po przeprowadzonej 2 tygodnie po usunięciu usterek kontroli nie znalazł problemów.
Teraz największą zmorą lokatorki są okna. MZN uparcie twierdził, wspierany przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, że stuletnie drewniane okna są w dobrym stanie. Rozpadające się ramy, których naprawy nie chciał podjąć się szklarz, brak kitu i szczeliny pod parapetem sprawiły, że podczas mrozów całe ciepło z mieszkania po prostu się ulatnia.
MZN zapewnił lokatorce dwa promienniki, które nie dość, że nie dawały żadnego efektu, to w listopadzie wygenerowały rachunek w wysokości 740 zł. Lokatorka dzięki wsparciu obcych osób kupiła piec konwekcyjny, pobierający energię tylko podczas tańszej taryfy, a jego dostawca, poruszony kosztami, jakie nadal ponosi świdniczanka (kolejne faktury były na ponad 700 i ponad 500 zł) wykonał na początku marca pomiary temperatury kamerą termowizyjną. Efekt jest taki:
MZN najpierw powoływał się na przepisy, nakładające obowiązek konserwacji na najemcę. Na prośby o wymianę wynajdywał kolejne przeszkody, choć Maria Florczak pisze do Swidnica24.pl: „Pomimo tak zmiennych postaw najemczyni MZN nie twierdzi (i nigdy nie twierdził), że przedmiotowe okna nie zostałyby wymienione w kolejnych latach.”
A tak w listopadzie dyrektor odpowiedział lokatorce, proszącej o wymianę okien:
Po interwencji posła PO Roberta Jagły u prezydent Świdnicy zapadła decyzja, że okna zostaną wymienione, ale najpierw bez wskazania terminu. Po raz pierwszy w odpowiedzi udzielonej Swidnica24.pl (a wcześniej pytania dotyczące okien były zadawane dwa razy) teraz Maria Florczak informuje: „Jednocześnie MZN zaznacza, że będzie to możliwe przede wszystkim po zrealizowaniu planowanej, kompleksowej wymianie stolarki okiennej w ramach realizacji projektów termomodernizacji budynków wchodzących w mieszkaniowy zasób Gminy a zlokalizowanych w budynkach w 100% należących do Gminy. Zaplanowana na lata 2025-26 liczba wymienionych okien to 879, z czego 460 w 2025 r. (…) Do projektu wymiany przygotowujemy się od 2023 r.”
Lokatorka wraz ze wspierającą ją mieszkanką Wrocławia, zdecydowała po doświadczeniach z MZN-em, który cały czas przerzuca winę na nią, by spróbować pozyskać środki od darczyńców i wymienić okna we własnym zakresie. MZN zażądał najpierw zgody wszystkich właścicieli mieszkań w budynku na… wydanie zgody. Po uzyskaniu podpisów Wspólnota Mieszkaniowa podjęła uchwałę, a MZN zgodę dał, określając skrupulatnie szereg wymagań wobec nowych okien. Ostatecznie znów dzięki działaniom posła Jagły znalazł się prywatny wykonawca, który wyprodukuje okna na wymiar, zapłaci za nie i zamontuje, co ma się stać w najbliższym czasie.
Dlaczego zdaniem MZN okna u posła i u najemczyni lokalu socjalnego są nieporównywalne? Otóż zdaniem MZN operacja u posła się opłaca, a w lokalu socjalnym nie. – W przypadku lokalu mieszkalnego obecny czynsz w wysokości około 65 zł miesięcznie nie zabezpiecza nawet pokrycia miesięcznych kosztów utrzymania części wspólnych nieruchomości ustalonych przez Wspólnotę Mieszkaniową działającą w budynku. Dlatego nie ma jakiejkolwiek zwrotu ewentualnych nakładów na wymianę stolarki okiennej w lokalu, które zgodnie z uzyskaną ofertą będą wynosić około 6 000 zł – pisze Maria Florczak.
Wicedyrektorka ma dla najemczyni poradę: Ponadto informujemy, iż od 2024 r. prowadzony jest przez GMŚ program priorytetowy „Ciepłe Mieszkanie”, w którym oprócz środków na wymianę źródeł ciepła można również uzyskać dofinansowanie do wymiany okien. Program jest skierowany do osób fizycznych posiadających tytuł prawny do lokalu mieszkalnego, znajdującego się w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. Każdy z najemców, jeżeli chce osiągnąć efekt oszczędnościowy, może włączyć się w ww. akcję i uzyskać środki na poprawę komfortu cieplnego mieszkania. Wysokość dotacji, jaką może otrzymać mieszkaniec, jest uzależniona od poziomu osiąganych dochodów.
Uzupełniając informację o planowanych wymianach okien w zasobach miejskich, zastępczyni dyrektora dodała – W ciągu dwu ostatnich lat wpłynęło 37 wniosków o wymianę stolarki, z czego wykonaliśmy 9. Nasze pytanie brzmiało: Ile obecnie okien z zasobów miasta oczekuje na wymianę?
Na czym polega różnica między posłem a najemczynią lokalu socjalnego? Poseł może wynająć lokal na biuro poselskie w dowolnie wybranym miejscu i ma na jego utrzymanie budżet w wysokości 24 tysięcy złotych. Nie musiał być to zimny „Pasztecik” na Trybunalskiej. Najemczyni lokalu socjalnego ma 1800 zł renty i nie ma możliwości przebierania w mieszkaniach. Mogłaby zamieszkać (ponownie) w tzw. Jaskółkach (mieszkania chronione), ale wtedy musiałaby oddać swoje psy do schroniska.
Pytania dotyczące Miejskiego Zarządu Nieruchomości portal Swidnica24.pl kierujemy do dyrektora Marka Suwalskiego. Dyrektor odpowiedzialność za odpowiedzi przenosi stale na swoją zastępczynię.
Zapewniamy czytelników, że będziemy śledzić historię do jej finału.
Agnieszka Szymkiewicz