Młody kot na ponad 10 metrowym klonie spędził długie godziny. Na ratunek ruszyli mieszkańcy pobliskiej kamienicy w Świdnicy. Przestraszonego zwierzaka udało się sprowadzić na ziemię.
Świdniczanie zauważyli młodego kota spacerującego na wysokiej gałęzi już w godzinach porannych w środę, 5 marca. – Usłyszeliśmy miauczenie wychodząc do pracy. Mieliśmy nadzieję, że jeśli udało mu się tam wejść, to również znajdzie drogę powrotną – relacjonują mieszkańcy kamienicy przy ul. Warszawskiej w Świdnicy. Niestety tak się nie stało i zwierzak utknął na ponad 10 metrowym drzewie.
Gdy zbliżał się wieczór, jeden z mieszkańców budynku zadzwonił na numer alarmowy. Zgodnie jednak z instrukcjami dyspozytora miał ponowić telefon dopiero rano, jeśli kociak nadal na drzewie będzie przebywał. – Nie mogliśmy go tak zostawić. Córka jest niezwykle wrażliwa na krzywdę zwierząt i nie pozwoliłaby mi spokojnie czekać – zauważa jeden z sąsiadów, który zdjął kociaka z drzewa.
Akcja ratunkowa trwała kilkanaście minut. Asekurowany przez sąsiada mieszkaniec wszedł na drzewo. Udało się skrócić dystans do zwierzaka, dzięki znajdującemu się przy klonie garażowi. Pomogła też drabina. – Na szczęście reagował na wołanie i szedł w moją stronę – opowiada. Tuż przed zmrokiem kota udało się bezpiecznie sprowadzić na ziemię. Nie miał obróżki. Został nakarmiony. – Dzisiaj rano go nie wiedzieliśmy, ale jeśli powróci zgłosimy się do odpowiednich instytucji – dodają.
/AN/







![Wypadek pod Strzegomiem. Nie żyje kierowca [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG-20260107-WA0001-100x75.jpg)

![DRUMMERS FROM HELL Festival 2025. Kto wygrał zaproszenia? [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/12/Drummers-From-Hell-Fest-2024-@-Swidnicki-Osrodek-Kultury-foto-Rafal-Kotylak-14_small-100x75.jpg)
