Strona główna Bez kategorii Remont drogi zaszkodzi mieszkańcom?

Remont drogi zaszkodzi mieszkańcom?

11

Zachowania pasów zieleni żąda Irena Czerniak. Zdaniem świdniczanki przebudowa ulicy Bystrzyckiej realnie zagraża budynkom i zdrowiu mieszkańców. Pod pismem do prezydenta miasta, WIOŚ-u, prokuratury, sanepidu i przewodniczącej Rady Miejskiej podpisały się 22 osoby. Odpowiedzialna za przebudowę Służba Drogowa Powiatu Świdnickiego odpiera zarzuty i zapowiada, że żadnych zmian w projekcie nie będzie.

ul. Bystrzycka

Ulica Bystrzycka należała do najbardziej zdegradowanych ulic  w Świdnicy. Dzięki wsparciu miasta, gminy Świdnica, środkom z budżetu powiatu i dotacji z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych pod koniec maja rozpoczęła się inwestycja, która obejmie 3,3 kilometra. Koszt to 3,3 miliona złotych. Przebudowa obejmuje zarówno nawierzchnię, jak i chodniki. Miasto na własny koszt wymienia także oświetlenie. Największe zmiany zmiany dotyczą odcinka od przejazdu kolejowego do wlotu w ulicę Westerplatte. Tu jezdnia zostanie poszerzona i powstanie trzeci pas do lewoskrętu. I właśnie w związku z tą zmianą zostaną wycięte żywopłoty oraz drzewa.

– To dla nas dramat – mówi Irena Czerniak. – Ta skromna zieleń chroniła budynki przed wstrząsami i zapyleniem. Moi rodzice i ich sąsiedzi mieszkają w najbardziej newralgicznym miejscu. Na przeciwko jest betoniarnia, która wytwarza mnóstwo hałasu i zabójczego pyłu. Z tego powodu cierpią także mieszkańcy kamienic przy Bystrzyckiej i Westerplatte. Wszystko potęguje coraz większy ruch. Jeszcze przed rokiem nie było tu tyle samochodów! Potężne ciężarówki jeżdżą przez całą dobę. Tutaj po prostu wprowadzono ruch tranzytowy! Olbrzymie drgania już powodują pęknięcia budynków, a co będzie dalej, gdy zostanie usunięta nawet ta minimalna ochrona z drzew i żywopłotu? Już teraz nie można spać i normalnie żyć. Żądamy pozostawienia zieleni i ograniczenia ruchu, nic więcej! Przy planowaniu remontu nikt o nas, mieszkańcach, nie pomyślał. Oczekujemy działań od prezydenta, bo to przecież on odpowiada za miasto! Jestem oburzona jego postawą.

Irena Czerniak rozmawiała z radnymi i dyrektorem Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego. – Miasto, poza dotacją i wykonaniem oświetlenia, nie ma nic wspólnego z tą drogą, bo jest ona w zarządzie powiatu – tłumaczy dyrektor Marek Olesiński. – Inwestycja była konieczna. I to teraz, gdy nawierzchnia jest dziurawa i nierówna, generowany jest hałas i drgania. Po wymianie będzie znacznie ciszej. Natomiast przebudowa wlotu w ulicę Westerplatte to po prostu konieczność. Właśnie w tym miejscu w godzinach szczytu powstają korki. Samochody, skręcające w stronę centrum, blokują cały przejazd i wymuszają znacznie dłuższe oczekiwanie pojazdów, a co za tym idzie, wywołują hałas i zanieczyszczenia. Wraz z dodatkowym pasem ruch będzie płynny i ulgę odczują także mieszkańcy.

Jak tłumaczy Marek Olesiński, wycięcie drzew i żywopłotu jest w tej sytuacji konieczne. – W zamian zasadzimy nowe krzewy i drzewa w dalszej części ulicy Bystrzyckiej, tam, gdzie ich dotychczas nie było – zapewnia. – Nie zgadzam się także z opinią skarżącej mieszkanki, jakoby na Bystrzyckiej był ruch tranzytowy. Na tej trasie nigdy po prostu nie było ograniczenia tonażowego dla samochodów i nigdy nie będzie. Nie ma podstaw, by takie ograniczenie wprowadzać, zwłaszcza, że przy ulicy Bystrzyckiej są zakłady, które wymagają dostaw dużymi pojazdami i ulica objęta jest miejską komunikacją zbiorową. Co do betoniarni – ten zakład funkcjonuje w tym miejscu od kilkudziesięciu lat. Sytuacja nie pogorszyła się więc z dnia na dzień, a tym bardziej nie miał na nią wpływu remont.

Irena Czerniak nie zgadza się z żadnym z argumentów. – Zrobię wszystko, by zastopować te nieludzkie pomysły. Jeśli jednak dojdzie do wycinki, będę skarżyć odpowiedzialne za to osoby – zapowiada.

W tej chwili nawierzchnia drogi została już w znacznej części zmieniona, trwa budowa chodników, zatok przystankowych i pasów dla rowerzystów. Najbardziej newralgiczna część ulicy będzie remontowana na przełomie lipca i sierpnia. W tym miejscu zostaną wprowadzone tymczasowe objazdy, o których starostwo powiatowe powiadomi z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem.

/asz/