Strona główna Temat dnia Otrute i porzucone na śmierć?

Otrute i porzucone na śmierć?

33

Konały w męczarniach na mrozie. Dwa młode psy znalazła w lesie niedaleko Komorowa  mieszkanka tej miejscowości. Jeden już nie żył, drugi był w fatalnym stanie i po dwóch dniach zmarł na rękach kobiety. W ratowanie psa zaangażowało się kilka osób. Dziś wszyscy pytają – kto skazał zwierzęta na tak okrutną śmierć?

pies Komorów 2

Pani Anna 25 stycznia po południu wybrała się na spacer z własnymi psami. W zaroślach znalazła zwłoki psa, a przy nich dygoczącą z zimna suczkę. Zabrała zwierzę do domu i próbowała szukać pomocy – na policji, w schroniskach. Nikt jej wsparcia nie udzielił. –  Nie udało się także skontaktować z żadnym urzędnikiem, bo nie ma informacji o dyżurach weekendowych w podobnych przypadkach na stronie Urzędu Gminy  – mówi pani Magda, znajoma pani Anny, która zaalarmowała portal Swidnica24.pl.

Pani Anna próbowała karmić i poić suczkę, jednak bezskutecznie. Psina dopiero w niedzielę nieco się ożywiła i napiła, ale wkrótce zaczęła tracić siły. Pojawiło się krwawienie. Dzięki wsparciu znajomych z trudem udało się znaleźć weterynarza, który wieczorem zgodził się zbadać psa. Niestety, suczka przed gabinetem przestała oddychać, a podjęta przez lekarza reanimacja nie pomogła.

– Lekarz nie wykluczył, że przyczyną mogła być zakaźna choroba, parwowiroza, ale objawy wskazują na coś znacznie gorszego – mówi pani Magdalena. – Psy mogły konać po podaniu trutki na szczury, która działa dopiero po kilku dniach i powoduje śmierć w męczarniach.

Kto mógł tak postąpić z młodymi psami? Kto je porzucił na mrozie w lesie? Pytają o to obie panie. Wszystkich, którzy widzieli wcześniej zwierzęta i mogą pomóc w ustaleniu właściciela, prosimy o kontakt na adres e-mail: kontakt@swidnica24.pl.

asz