Wehikuł naprawiony, spotkanie z Adamkiem [VIDEO]

    0

    Anthony dał nam znać, że po 12.00 możemy przyjechać po busa, okazuje się jednak, że wszystko się przedłuża i dopiero o 18.00 dzwoni żeby przyjechać. Podjeżdżamy pod warsztat i naszym oczom ukazuje się bus jeżdżący po placu – piszą na swoim blogu świdniczanie podróżujący po Ameryce Północnej. Ich bus po ponad tygodniowym postoju w garażu u mechanika znów jeździ.

    Tylko wyjechali z Nowego Jorku, a bus uległ poważnej awarii. Do końca nie było wiadomo co stało się z ponad dwudziestoletnim volkswagenem, którym studenci ze Świdnicy chcą pokonać ponad 20 tysięcy kilometrów. Na pomoc ruszył mechanik Anthony. – Kilku lokalnych mechaników walczyło z awarią próbując zdiagnozować źródło problemu, jednak udało się to dopiero Anthony’emu – specowi od starych samochodów, który jak sam powiedział “naprawiałem Porshe i Ferrari, zbudowałem nawet własny samochód, więc ze starym VW poradzę sobie bez problemu” – relacjonują studenci.

    Kiedy Anthony naprawiał starego busa, studenci nie próżnowali. Ruszyli na spotkanie z bokserem Tomaszem Adamkiem.  – Witam podróżników z Polski! – mówił Adamek, witając każdego żelaznym uściskiemAdamek pytał globtroterów o projekt, skąd s a, jakie mają plany i co już udało nam się zwiedzić. – Chyba łatwiej podróżować niż boksować, co? – mówił słysząc, że  kolorowy bus odwiedził już 28 państw. Studenci zaproponowali  bokserowi udział w wyprawie.  Adamek odparł, że boks to nie szachy, przerwiesz trening i możesz stracić głowę, a ona jest tylko jedna. 

    Studenci są teraz w Kanadzie. Dotarli tam bez problemów. – W Kanadzie trochę jak w Polsce – strasznie dużo lasów, zimno, szaro i znów zamiast mil są kilometry, kilogramy. Walutą jest tu dolar kanadyjski – kurs praktycznie 1:1 z dolarem amerykańskim – relacjonują podróżnicy.

    Więcej o podróży na www.busemprzezswiat.pl