Słusznie poskarżyła się na dyrektora

    64

    Dziewięcioma głosami Rada Miejska w Świdnicy uznała za zasadną skargę Janiny Sawickiej, wieloletniej pracownicy Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy na dyrektora placówki. Ryszard Chołko zwolnił specjalistkę ds. administracji na 21 dni przed okresem ochronnym. Oburzenie wielu radnych wzbudził sposób wypowiedzenia. Sprawa była omawiana podczas piątkowej sesji.

    Ryszard Chołko, dyrektor SP4

    Janina Sawicka pracowała w „czwórce” od 24 lat. Została zwolniona 10 czerwca 2011 roku w, jej zdaniem, brutalny sposób. Dyrektor miał rzucić wypowiedzeniem i nakazać podpisanie. Mimo że kobieta prosiła o zmianę decyzji ze względu na trudną sytuację materialną, zdania nie zmienił. Janina Sawicka twierdzi, że nie nabyła praw do świadczeń przedemerytalnych i trafiła na bezrobocie. Po jej zwolnieniu zostało utworzone nowe stanowisko – sekretarza szkoły.

    Cięcia etatowe wymusiły zapisane w uchwale budżetowej oszczędności w oświacie. W tej sprawie zostało wydane zarządzenie etatyzacyjne, które nadal obowiązuje, mimo że uchylił je wojewoda i WSA. Na te dwa postanowienia została złożona skarga kasacyjna. – Nie miałem innego wyjścia, musiałem zmniejszyć etaty w administracji szkoły z 5 do 3,5 – tłumaczy dyrektor Ryszard Chołko.  – To był bardzo trudny wybór między kilkoma osobami w niezwykle trudnych życiowych sytuacjach. Większość z nich zostałaby bez żadnych środków do życia.

    Radny Robert Garstecki przypomniał jednak, że tylko w SP 4 doszło do zwolnień – W innych szkołach zmniejszano etaty, wszystko działo się w porozumieniu z pracownikami – tłumaczył. Radna Julitta Stefańska-Broda stwierdziła, że przykład Janiny Sawickiej ilustruje los osób po 50-tym roku życia. Podniosła też kwestię sposobu wręczenia wypowiedzenia osobie, która podczas wieloletniej pracy była nagradzana i wyróżniana.

    – W ciągu swojego życia nauczyłem się podstawowych zasad kultury i zapewniam, że zachowałem się przyzwoicie. Wypowiedzenie zostało wręczone w sposób grzeczny przy udziale świadków – odpiera zarzuty Ryszard Chołko. Dodaje także, że w sumie zostały zlikwidowane 2 stanowiska pracy, a na ich miejsce powstało jedno – sekretarza szkoły, łączące obowiązki z dwóch poprzednich.

    Janina Sawicka czuje się skrzywdzona. W sądzie walczy o przywrócenie do pracy. Dzisiejsza decyzja radnych nie ma skutków prawnych. – Jednak jestem za nią bardzo wdzięczna – mówi zwolniona pracownica.

    asz