Unikalne spojrzenie na wieżę [FOTO/VIDEO]

    36

    Z tej perspektywy odbudowywanej wieży ratuszowej w Świdnicy jeszcze nikt nie oglądał. Swidnica24.pl zaprasza w podróż nad… budowlą i dachami kamienic w centrum miasta. Okazją do tej niezwykłej wyprawy jest 45. rocznica zawalenia poprzedniczki obecnej konstrukcji. – Warto było po latach odbudować wieżę ratuszową – twierdzą zgodnie trzej projektanci, którzy uczestniczyli w projektach, mających przywrócić dawny wygląd kompleksu ratuszowego.

    Wieża i historia prób jej odbudowania były głównymi tematami konferencji, zorganizowanej 5 stycznia 2012 roku przez Muzeum Dawnego Kupiectwa, Towarzystwo Regionalne Ziemi Świdnickiej i miasto Świdnica. – Jestem mile zaskoczony, że ta budowla budzi aż takie zainteresowanie – zadowolenia  nie ukrywał Lech Stanisz, autor pierwszego projektu odbudowy, wodząc ręką po pełnej gości sali świdnickiego teatru. – Dla obecnych pokoleń taki wygląd Rynku, bez dominującej wieży, jest naturalny. Nieliczni pamiętają, jak było przed 5 stycznia 1967 roku. Ja się do nich zaliczam i nie potrafię opisać swojej radości, gdy widzę znów na Świdnicę z dwiema wieżami – katedralną i ratuszową.

    – Czy jednak – patrząc na liczne potrzeby miasta – warto przywrócić Świdnicy tę budowlę? – pytał gości panelu dyskusyjnego zastępca prezydenta Waldemar Skórski. Nikt nie miał wątpliwości. Mieszkania, drogi, szkoły zawsze będą niezbędne i prędzej czy później powstaną, natomiast taka okazja, jaka pojawiła się wraz z restrykcyjnym programem rewitalizacji świdnickiej starówki, może się nie powtórzyć. To wymogi współfinansowanego przez Unię Europejską planu w pewien sposób wymusiły odbudowę wieży. W 2009 roku był gotowy projekt, przewidujący obok odnowienia zabytkowych kamienic, budowę podziemnych parkingów. Okazało się jednak, że na taki cel dotacji nie będzie. Niemal z dnia na dzień zapadła decyzja, że w takim razie środki zostaną wykorzystane na wieżę. – To była chyba ostatnia okazja, by ziściły się pragnienia wielu świdniczan – dodał Waldemar Skórski.

    [photospace]

    Wysiłki związane z odbudową były podejmowane 3 razy. Pierwszy projekt stworzyła wrocławska Pracownia Konserwacji Zabytków. Przewidywał odbudowę w kształcie zgodnym z historycznym wyglądem i funkcją wieży. Tak więc miały być grube, ceglane mury, wewnątrz wąska klatka schodowa i wejście z poziomu pierwszego piętra. – Wieża byłaby niedostępna dla zwiedzających – przyznał Lech Stanisz. Inaczej niż w rewolucyjnym projekcie wrocławskiej pracowni ATUT z początku lat 90-tych XX wieku. –  Ówczesny prezydent Jacek Drobny miał wizję odnowy całego bloku śródrynkowego – wspominał Leszek Szostak. – Początkowo wieża nie była brana pod uwagę, a pomysł pojawił się wraz z myślą, że może by tak na pozostałościach wybudować małą knajpkę. Jeśli już knajpkę – to może całą wieżę? I tak przygotowaliśmy projekt, który tylko ogólnie nawiązywał do historii. Nowa wieża miała mieć 850 m2 powierzchni użytkowej i spełniać funkcje publiczne. W planach była duża kawiarnia, taras widokowy i winda, poprowadzona na zewnętrznej elewacji. Udało się nawet uzyskać pozwolenie na budowę i wmurować kamień węgielny. Z braku pieniędzy do realizacji nigdy nie doszło.

    Udało się dopiero w 2009 roku. Miasto pozyskało środki z RPO na rewitalizację śródmieścia, w tym 5,5 miliona złotych na wieżę. Projekt, łączący historyczny kształt z funkcjami użytkowymi, pod ogromną presją czasu przygotowała Pracownia Projektowa Walas, ta sama, która zaprojektowała wrocławski Sky Tower. – To nie było zlecenie jedno z wielu, bo wieże buduje się bardzo rzadko – mówiła Amelia Czubiel-Kocjan. – W znacznej mierze sposób projektowania wymusiły unijne wymagania, m.in. dostępność dla osób niepełnosprawnych. Wieża będzie więc miała windę, zostanie także naszpikowana elektroniką, ale jej kształt i wygląd zewnętrzny zostanie bardzo zbliżony do tego, jaki widać na archiwalnych zdjęciach.

    Po kłopotach z fundamentami, które zmusiły do wprowadzenia zmian w projekcie, wyłożenia dodatkowych pieniędzy i przedłużenia prac, dziś nikt nie chce podać daty otwarcia wieży. Wykonawca zapewnia, że upora się z budową do końca marca 2012 roku. Turyści wejdą lub wjadą na tarasy widokowe latem tego roku. Być może będzie to początek czerwca.  Swidnica24.pl już dziś pokazuje perspektywę, z jakiej będzie można zobaczyć miasto.

    Agnieszka Szymkiewicz

    OBEJRZYJ film przygotowany przez Wojciecha Lewandowskiego: