Pasja, która stała się pracą

    8

    Pierwszy poważny sukces w dziedzinie fotografii odniósł w 2005 roku. Jego prace zostały dostrzeżone przez jury konkursu organizowanego przez Telewizję Polską. Jak podkreśla, to był motor napędowy, który przyczynił się do tego, że jest obecnie  w tym miejscu. Kamil Gąszowski laureat świdnickiego Debiutu Gospodarczego, bo o nim, mowa otworzył dzisiaj swoje studio fotograficzne Imagostudio, a swoją pasję zamienił na zawód.

    – Imagostudio to przestrzeń współpracy dwóch fotografów, których wieloletnia praca i wspólna pasja zaowocowały stworzeniem własnego studia – tłumaczy Kamil Gąszowski. Na co dzień współpracuje z lokalną telewizją kablową, jest operatorem. Jednak jego prawdziwą miłością jest fotografia, którą pokochał 8 lat temu. Kamil w sowim dorobku ma kilka nagród, a także udział w licznych konkursach fotograficznych.  Debiutant na wyposażenie studia, które prowadzi wraz z kolegą Krzysztofem Urbaniakiem, dostał w formie dotacji od Urzędu Miejskiego w Świdnicy 10 tysięcy złotych, ale to nie był jedyny zastrzyk finansowy dla atelier. Fotograf otrzymał jeszcze dotację z Powiatowego Urzędu Pracy w Świdnicy w kwocie 15 tysięcy złotych.

    Imagostudio będzie się zajmować profesjonalną fotografią z zakresu mody i fotografią reklamową dla firm. Do dyspozycji mają profesjonalnie wyposażone studio fotograficzne, które mieści się przy ulicy Rolniczej 9a w Świdnicy.

    Jedni otwierają, drudzy mają problemy. Laureaci świdnickiego debiutu rezygnują ze swoich firm. Lawendowa Kuchnia już jest zamknięta, Cafe Czekoladka najprawdopodobniej przeniesie się do innego miasta. Co się stało, że młodzi ludzie rozważają zamknięcie swoich biznesów i czy w związku z tym organizatorzy Debiutu Gospodarczego zmienią formę konkursu? O to zapytaliśmy Jerzego Leguta, Dyrektora Departamentu Rozwoju Gospodarczego w Urzędzie Miejskim w Świdnicy – Firmy działające do dziś w Świdnicy przy wsparciu Debiutu Gospodarczego świadczą o tym, że warto ten konkurs nadal organizować. Niestety prowadzenie biznesu rządzi się twardymi regułami i nie wszystkie przedsięwzięcia okazują się sukcesem. Tak już jest, jednak by to ryzyko zmniejszyć, jury konkursu poprzeczkę dotyczącą kryteriów wyboru nagrodzonych rokrocznie stawia wyżej. Ale i to nie daje 100 proc. pewności, czy przedsięwzięcie się uda, a na pewno nie oznacza szybkiego zysku. Oczywiście wielka szkoda, że debiutanci borykają się z kłopotami. Mamy nadzieję, że pomyślą o przemodelowaniu swojego biznesu poradzą sobie na niełatwym rynku przedsiębiorczości.

    Istotą Debiutu Gospodarczego jest nagrodzenie najlepszych pomysłów na działalność gospodarczą i pomoc w wystartowaniu z firmą. Wspieramy młodych ludzi, którzy w swój biznes zaangażowali przecież także własne środki. Nie przewidujemy takiej sytuacji, by musieli zwracać nagrody, które otrzymali od miasta.