Wywiad z, niekoniecznie, tylko jednym pytaniem.
Od ponad 31 lat przynosi szczęście mieszkańcom Świdnicy. Na jego widok jeszcze ludzie łapią się za guzik, a niektórzy wręcz odrywają guziki z jego munduru. Pan Bogdan, podobnie jak niegdyś jego nieżyjący już brat Wojtek, wykonuje rzadki zawód kominiarza i pracuje w Spółdzielni Kominiarzy „Florian”. To właśnie dzięki Wojtkowi w rodzinie Grochowskich przez jakiś czas było dwóch „roznosicieli szczęścia”. Najbardziej pociąga go w tym zawodzie jego niepowtarzalność. Każdy dzień kominiarza jest inny, tak jak każdy dach i komin są inne. Daje to poczucie wolności i zadowolenia z pracy. Będąc dzieckiem marzył o tym, by być strażakiem, milicjantem i …. księdzem. Ale nigdy nie kominiarzem.
Nasz bohater urodził się i mieszka w Świdnicy. Edukację „budowlańca” skończył jednak w Bielsku Białej, gdzie wyjechał starając się uchronić przed obowiązkową służbą wojskową. Pracował we wrocławskiej Pracowni Konserwacji Zabytków m.in. na wrocławskim Arsenale, spalonym kościele garnizonowym pod wezwaniem św. Elżbiety, na starówkach w Chełmsku, Piotrkowie Trybunalskim, remontował Rynek w Zamościu, by ostatecznie wrócić do Świdnicy i zostać kominiarzem. Czuje się szczęśliwy i spełniony.
Zawsze uśmiechnięty, pogodny i życzliwy. Pasjonuje go filatelistyka, stare karty pocztowe, widokówki i wszystko, co ma więcej niż pół wieku. Wierzy w szczęście i dlatego w kieszeni od lat nosi dwa kamienie, które mają mu je zapewnić. Twierdzi, że nie jest skomplikowany. Najbardziej ceni sobie spokój.
Pewnie dlatego, podobnie jak jego dziadek i ojciec, lubi łowić ryby i zbierać grzyby, bo to daje kontakt z naturą i ciszę. Pan Bogdan jest typem stoika, który sprawia wrażenie, że można mu czasem wejść na głowę. Nic bardziej mylnego. Zawsze wychodzi z założenia, że „pokorne ciele dwie matki ssie”. Uważa, że nie ma ideału mężczyzny. I prawdziwy facet powinien być zbiorem sprzeczności – i dobry, i nieznośny, i spokojny, i wybuchowy. Powinien umieć odnaleźć się w tym skomplikowanym świecie i nie szkodzić, a być podporą i ostoją. I to wystarczy.
Bogdan Grochowski jest szczęśliwym mężem, ojcem i dziadkiem. „Oczkiem” w głowie jest wnuczka Natalia. Dzisiejszy bohater „Tkania życia” realizuje się doskonale w kuchni uzupełniając się ze swoją żoną. Zawsze marzył o malowaniu, ale po kilku próbach rysunkowych jakoś „uwolnił się” od tych pragnień.
Czy stąpając po świdnickich dachach można mieć jakieś inne marzenia niż szczęśliwie wrócić na ziemię?
– Tak oczywiście. Zdaję sobie sprawę z ryzyka, jakim obarczony jest mój zawód. Ale też nie trzęsę się ze strachu patrząc w dół. A co do marzeń, to chciałbym po przejściu na emeryturę wziąć plecak na ramię, kartę bankową do portfela i wyjechać, gdzie poniosą mnie oczy. Marzy mi się podróż autostopem po Europie. I poznawanie innych ludzi.
Wacław Piechocki





![Jeździł autem po zamarzniętym zalewie. Kierujący odpowie przed sądem [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/jazda-autem-po-zalewie-2026.01.25-mix-100x75.jpg)
![Odblaski w zasięgu ręki. MOPS zaprasza, policja przypomina [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/odblaski-Swidnica-MOPS-3-100x75.jpg)
![Samochodem po zalewie Witoszówka [VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/page-25-100x75.jpg)
![Wypadł z drogi niedaleko Bystrzycy Górnej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/wypadek-Bystrzyca-Bojanice-5-100x75.jpg)

![Lokalna historia i ciekawostki w najnowszym 52. „Roczniku Świdnickim” [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/52-Rocznik-Swidnicki-2026.01.13-1-100x75.jpg)
![Muzyka francuska zabrzmi na koncertach Dni Muzyki Kameralnej [ROZWIĄZANIE KONKURSU]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2024/07/XXV-Festiwal-Bachowski-koncert-Bruno-de-Sa-2024.07.19-31-100x75.jpg)