Szpital: Gotowi na strajk okupacyjny

    33

    – Jesteśmy gotowi na wszelkie formy protestu, ze strajkiem okupacyjnym włącznie – powiedziała Swidnica24.pl Elżbieta Pieprz, przewodnicząca świdnickiego zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Deklaracja padła tuż po spotkaniu w dawnej siedzibie Szkoły Podstawowej nr 10 przy ulicy Franciszkańskiej, gdzie związek zaprosił mieszkańców powiatu na spotkanie, mające dać wyraz sprzeciwowi wobec przekształcenia szpitala Latawiec w spółkę. Na sali zgromadziło się ponad 100 osób, a wśród nich kilkoro radnych miejskich i powiatowych, reprezentujących kluby Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie było przedstawicieli Wspólnoty Samorządowej i Platformy Obywatelskiej. Swoje poparcie dla protestu wyraził obecny na spotkaniu Bogusław Ziętek, przewodniczący Polskiej Partii Pracy.

    – Jesteśmy przeciwni komercjalizacji, a w konsekwencji prywatyzacji szpitala – stwierdziła kategorycznie Elżbieta Pieprz. – Chcemy bronić naszych miejsc pracy! Debatę sprowokowało powołanie przez starostę świdnickiego specjalnego zespołu, który ma ocenić, czy zasadne jest pozostawienie szpitala w strukturach Zakładu Opieki Zdrowotnej, czy przekształcenie w spółkę. (o szczegółach czytaj TU). – Już teraz, gdy pielęgniarki przechodzą z etatów na kontrakty, rodzą się konflikty, a prywatny pracodawca będzie szukał maximum oszczędności  – mówiła Marta Gałeczka z samorządu Pielęgniarskiego w Latawcu. Jej zdaniem prowadzące nieuchronnie do prywatyzacji przekształcenie w spółkę będzie stanowiło realne zagrożenie nie tylko dla miejsc pracy, ale także dla form zatrudnienia.

    POSŁUCHAJ

    spotkanie_początek

    Poprzemy was!

    Deklarację poparcia dla świdniczan, którzy nie godzą się na komercjalizację szpitala złożył Bogusław Ziętek z PPP. – Czy to przy protestach, czy jeśli chodzi o pomoc prawna, możecie na nas liczyć. Ziętek pytał, czy jest na Sali ktoś, kto popiera prywatyzację. Rąk w górze nie było. – Więc trzeba tylko odsunąć Platformę Obywatelską od władzy – stwierdził . Jako przykład opłakanych skutków prywatyzacji podał województwo lubuskie, gdzie jak stwierdził, na leczenie mają szanse tylko ci, którzy się spółkom „opłacają”. Zbigniew Zdunek, również z PPP stwierdził, że nie ma żadnych powodów, by przekształcać świdnicki szpital – jest w świetnej kondycji, nie generuje długów, ma znakomitą bazę i personel. – Ustawa, której projekt ma być dopiero głosowany, zakładała przekształcenia małych, niewydolnych finansowo placówek, a nie takich szpitali jak świdnicki Latawiec.

    POSŁUCHAJ

    Bogusław_Ziętek

    Ewa Kowalska ze związku pielęgniarek powoływała się z kolei na przykład Świebodzic. – Po prywatyzacji leczeni są tylko ci pacjenci, których opłaca się leczyć, czyli proste przypadki. Każda powikłana choroba jest odsyłana do Latawca. Czy czeka nas podobny los? Czy trzeba się spodziewać zamknięcia SOR-u, OIOM-u, oddziałów onkologicznych?

    Chodzi o pieniądze!

    – Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze – skwitował dyskusję Piotr Zalewski, radny powiatowy z klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Wartość szpitala szacujemy na 180 milionów złotych. Powiat ma  tej chwili długi sięgające 57 milionów i będzie ich jeszcze więcej. To na co najmniej 9 lat oznacza kompletny zastój w inwestycjach. Sprzedaż szpitala załatwiłaby wszelkie problemy. Piotr Zalewski przedstawił argumenty przeciwko przekształcaniu szpitala w spólkę, powołując się m.in. na wynik finansowy, a także na samą projektowana ustawę. – Po co się tak spieszymy, jeśli przekształcenie będzie obowiązywało z automatu, gdy pojawią się długi? A tych nie ma – pytał. Dodał także, że starosta bezprawnie powołał zespół do oceny przyszłości szpitala. Zdaniem Piotra Zalewskiego tylko Rada Społeczna ma prawo wydawać opinie i wnioski związane z przekształceniami. – Ten zespół to uzurpatorzy! Zdaniem radnego ani starosta, ani nawet Rada Powiatu nie mają prawa decydować o przyszłości lecznicy. Zapowiedział złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum wśród mieszkańców powiatu świdnickiego.

    POSŁUCHAJ

    Piotr_Zalewski

    Obecni na spotkaniu mieszkańcy pytali m.in., czy już wiadomo, kto chce kupić świdnicki szpital, a także o zawarte w konstytucji gwarancje dostępu do bezpłatnej służby zdrowia. – Co prawda moja córka pracuje w prywatnym szpitalu i nie jest źle, ale ja sama nie zgadzam się na zmiany w świdnickim szpitalu – powiedziała Swidnica24.pl jedna z uczestniczek spotkania.

    Organizatorzy zapowiedzieli, że wkrótce zadecydują o kolejnych krokach w obronie szpitala. W ostateczności mogą sięgnąć po drastyczne rozwiązania.

    POSŁUCHAJ

    Elżbieta_Pieprz

    Agnieszka Szymkiewicz

    [photospace]