A może do…. Bystrzycy Kłodzkiej?!

    8

    No kiedyś byłam… to były moje początki zabawy z fotografią i pamiętam, że dużo mnie kosztowało wyciągnięcie aparatu w środku miasta i kadrowanie jakiegoś tam elementu krajobrazu. Bystrzyca to małe, senne, dolnośląskie miasteczko i mieszkańcy ze zdziwieniem patrzyli na to, że kogoś może coś zainteresować w ich, tak dobrze znanym, otoczeniu.

    Ponoć było to kiedyś piękne miasteczko, perła Kotliny Kłodzkiej. Teraz jest nieco zniszczone, zaniedbane, ale nadal czaruje piękną okolicą i położeniem. Tak to już bywa, że często “okoliczności przyrody” ratują od zupełnego upadku i zapomnienia to, co ludzie powoli skazują na tenże upadek i zapomnienie. Cóż piękne krajobrazy i widoki nie wymagają remontów i odnawiania a odrapane budynki i zapadające się chodniki – już tak…

    Lubię Kotlinę Kłodzką. Lubię za malowniczość, za przestrzeń, za małe, zapadłe miasteczka, za łąki, pagórki i nawet za widoczną na wsiach i w miasteczka biedę. Ona ma swój urok. Tyle wyjaśnienia, dlaczego właśnie tam zapraszam. A teraz kilka szczegółów. Bystrzyca Kłodzka jest około 12 tysięcznym miastem leżącym u ujścia Bystrzycy do Nysy Kłodzkiej. W mieście funkcjonują lub funkcjonowały jeszcze jakiś czas temu zakłady związane z przemysłem drzewnym, zgodnie z nadanym jeszcze w XIX w. temu miastu charakterem. Jest jedną z najciekawszych miejscowości Ziemi Kłodzkiej. Prawa miejskie posiada od XIV wieku. Faktycznie leży w Rowie Górnej Nysy po stronie opadających do rzeki Gór Bystrzyckich. Dla większości turystów teren ten jest jednak postrzegany, jako odnoga Kotliny Kłodzkiej i tu właśnie lokalizują tę miejscowość. Do Bystrzycy prowadzi szosa 33 (Kłodzko- Międzylesie, Boboszów), oraz droga do Polanicy Zdrój. Ponadto z Bystrzycy wiedzie też wjazd na Przełęcz Spaloną (811 m n.p.m.), którym można dojechać do drogi Międzylesie – Duszniki szumnie nazywanej Autostradą Sudecką.

    Na miejscu dzisiejszego miasta stał na początku średniowiecza gród. Ponieważ Bystrzyca leży na naturalnym szlaku handlowym, rozwijała się w czasach pokoju szybko. Z racji jednak licznych wojen, oraz nieszczęśliwych pożarów miasto od XVII wieku podupadało. Dopiero w wieku XIX, a właściwie od 1875 roku, kiedy otwarto połączenie kolejowe z Kłodzkiem, miasto zaczęło na nowo się rozwijać. W mieście ruszyły inwestycje przemysłowe (przemysł drzewny), ale także budowlane, rekreacyjne, oraz oświatowe. Po II wojnie światowej mimo braku zniszczeń wojennych niegdysiejsze miasto powiatowe (aż do 1975 r.) niestety podupadło. Ma jednak sporo, jak na takie miejsce atrakcji turystycznych. Bystrzyca warta jest zwiedzenia ze względu na specyficzną zabudowę starego miasta, które zachowało średniowieczny rozkład ulic i budynków, a także fragmenty murów obronnych. Obecnie dominują jednakże budowle XIX wieczne. Ze średniowiecza zachowały się fragmenty często przebudowywanych murów obronnych, oraz nieliczne budynki. Głównym zabytkiem jest kościół św. Michała Archanioła, zbudowany i odbudowywany w gotycko-renesansowym stylu, oraz noszący oczywiście także piętno XIX wiecznego neogotyku. Warto także zwiedzić jedyne w swoim rodzaju Muzeum Filumenistyczne (muzeum ognia). W granicach miasta mieści się także wotywna Kapliczka św. Floriana (zawierająca relikwie) z XVIII wieku.

    To niedaleko od Świdnicy, więc można pokusić się o odwiedzenie Bystrzycy Kłodzkiej, w któryś weekend. Wystarczy wyjechać rano by niemal cały dzień podziwiać piękno, które możemy mieć na wyciągnięcie ręki.

    Materiał nadesłany przez Czytelnika. Dziękujemy!

    [photospace]