Pogotowie Ratunkowe: święta z doskoku

    1

    Gdy inni będą odpoczywać i w rodzinnym gronie celebrować Boże Narodzenie, oni będą mieli jeszcze więcej pracy niż zwykle. Na czas świąt świdnickie Pogotowie Ratunkowe nie tylko będzie wyjeżdżać doi wypadków i nagłych zachorowań, ale przejmie także całą opiekę podstawowa nad pacjentami. – Non stop będzie nas prawie 30 osób, w tym dodatkowo na czas świąt zatrudnieni lekarze – wylicza dyrektor Zbigniew Kołodziejczyk. – Wiele przychodni w powiecie w Wigilię chce skrócić czas pracy i poproszono nas o przejęcie obowiązków.

    – Nasi pracownicy, niestety, nie mogą dowolnie wybrać sobie dnia, w którym będą pracować. Obowiązuje grafik i nie ma zmiłuj – śmieje się Renata Chełminiak, pytana, czy ratownicy mogą wyprosić wolne na święta. – Na jednakowych zasadach pracuje stacja w Świdnicy i podstacje w Strzegomiu, Świebodzicach oraz Jaworzynie Śląskiej.

    Jeśli zdarzy nam się zachorować w święta, możemy być spokojni, pomoc zostanie udzielona, jednak trzeba się z góry przygotować na kolejki. – Są nieuniknione, bo proszę sobie wyobrazić, że podejmujemy pracę za kilkadziesiąt przychodni! – rozkłada ręce dyrektor Kołodziejczyk. Dodaje, ze wsparciem w Świebodzicach będzie szpital, z którym pogotowie podpisało umowę na opiekę pediatryczną.

    Z jakimi dolegliwościami w święta najczęściej zgłaszają się pacjenci? – Zdecydowanie przybywa tych, związanych z przejedzeniem – mówi Renata Chełminiak, ale, niestety, zawsze więcej jest zgłoszeń związanych z nadużyciem alkoholu. Stanowią nawet 40% procent wyjazdów, w Sylwestra i Nowy Rok – 80%!

    Czy ratownicy będą mieli choć chwilę oddechu? – Niespecjalnie na to liczymy, choć zawsze w Wigilie ustawiamy „składkowy” stół. – opowiada Renata Chełminiak. – Każdy przynosi jakąś własną potrawę z domu i jest naprawdę pysznie. Ale czasem w połowie dania wszystko rzucamy i jedziemy na wezwanie.