Co zrobić z nietrafionym prezentem?

    6

    Przyciasny sweterek, za duże buty, zbyt obszerne spodnie? Pewnie wiele osób z niepokojem w ostatniej chwili przegląda sklepowe półki, zastanawiając się, czym by tu obdarować bliskich w święta i trafić w rozmiar oraz gust. Że się nie uda, niestety, jest bardzo prawdopodobne.  – Przepisy są jasne. Jeśli towar nie ma wad, sprzedawca nie ma żadnego obowiązku, żeby go przyjąć z powrotem lub wymienić na inny – ostrzega Danuta Mazur, Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta, ale pociesza, że nie w każdym przypadku wszystko stracone i niechciany prezent wyląduje na dnie szafy.

    – Wiele sklepów sieciowych z własnej woli stosuje zasadę wymiany bądź zwrotu towaru w określonym przez siebie terminie, warto więc zapytać w informacji o takie udogodnienie – wyjaśnia Danuta Mazur. – Można także poprosić sprzedawcę, by dał kilka dni na przymiarkę i ewentualną wymianę zbyt małej rzeczy. Warto wówczas spisać coś w rodzaju mini umowy na kartce z pieczątką sklepu, że tę konkretną rzecz będziemy mogli oddać lub zamienić np. za tydzień. Towar oczywiście nie może być używany!

    Jak w sklepach tylko od dobrej woli sprzedawcy zależy ewentualna wymiana, tak są miejsca, gdzie jest to obowiązkiem. Można oddać lub zamienić rzeczy kupione przez Internet albo inną formę sprzedaży wysyłkowej,  lub poza siedzibą sprzedawcy, na przykład na tzw. pokazach. – Klient ma na to 10 dni i nie musi się tłumaczyć, dlaczego coś oddaje – wyjaśnia rzecznik praw konsumenta.  Ta zasada przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy drastycznie przepłacimy na pokazach wszelkiej maści pościeli, koców, garnków czy sprzętu paramedycznego. Sprzedawcy często próbują ukryć informację o 10-dniowym terminie zwrotu, pisząc tekst maleńkimi literami. Kupujący nie wiedząc o tym, wpadają w prawdziwe finansowe tarapaty.

    By uniknąć prezentowej wpadki, najlepiej wcześniej „wybadać”, co obdarowanego może ucieszyć i jaki nosi rozmiar. Ostatecznie niechciany podarunek zawsze da się sprzedać na którejś aukcji w Internecie…

    asz