Prawo i Sprawiedliwość nie zna prawa?

    0

    Były smycze, koszulki, ulotki i długopisy. Komitet Wyborczy Jarosława Kaczyńskiego z rozmachem agitował na świdnickim Rynku na rzecz swojego kandydata na prezydenta. Uwagę przechodniów przyciągał dodatkowo efektowny namiot. Tyle że na Rynku stanął bezprawnie.

    W tej kampanii sumiennie odrobiliśmy lekcje. Informacje o kandydacie są w internecie na najpopularniejszych portalach społecznościowych, mamy mnóstwo gadżetów i zaplanowanych akcji wśród mieszkańców miast i miasteczek – mówił nam jeszcze wczoraj Wojciech Kielka z Prawa i Sprawiedliwości, który współorganizował akcję agitacyjną. Coś jednak z tymi lekcjami poszło nie tak. Namiot komitetu stanął bez zgody miasta i stosownej opłaty.

    Tym samym zostało złamane lokalne prawo, bo namiot zajął cześć pasa drogowego, a na to trzeba mieć zezwolenie i dowód zapłaty – wyjaśnia Agnieszka Dochniak z Urzędu Miejskiego. Wniosek o zgodę jeden z naszych przedstawicieli Krzysztof Lewandowski (notabene wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, przyp. Red.) wysłał drogą elektroniczną o 15.52 – tłumaczy Kielka. Problem w tym, że akcja zaczynała się o 16.00, a o zgodę trzeba się ubiegać co najmniej 2 tygodnie wcześniej. Czy komitet kandydata Prawa i Sprawiedliwości nie zna prawa? Na to pytanie odpowiedzi nie udało się uzyskać. Nieoficjalnie mowa jest o…wewnętrznym bałaganie organizacyjnym.

    Miasto sprawę przekazało Straży Miejskiej. Dzisiaj komitet został pouczony i zapłacił karę. To śmieszne pieniądze, bo w sumie 2,5 złotego. Kara jest dziesięciokrotnością normalnej opłaty. Komitet potknął się więc o… 25 groszy.

    To nie pierwsza wpadka komitetu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego na terenie Dolnego Śląska. W ubiegłym tygodniu bez zgody i opłaty plakaty kandydata PiS rozklejono na słupach ogłoszeniowych w Dzierżoniowie. Tamtejszy komitet tłumaczył się błędnym zrozumieniem obwieszczenia burmistrza.

    [photospace]