Desperat czy miłośnik sportów? [FOTO]
W niedzielę około godziny 20:30 ktoś zadzwonił do świdnickiej Straży Miejskiej z informacją, że na jednym z budynków znajdujących się przy ulicy Franciszkańskiej widziano biegającego mężczyznę. Na miejsce została wezwana straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe. Przybył także policyjny negocjator. Na całej ulicy Franciszkańskiej wstrzymano ruch samochodów. Zablokowano także ulicę Siostrzaną. W miejscu zdarzenia zgromadził się spory tłum gapiów.
Strażacy przy użyciu wozu z drabiną dostali się na dach budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 10. Tam nikogo nie znaleźli. Desperat lub miłośnik sportów ekstremalnych, najprawdopodobniej przeskoczył na przylegającą do budynku szkoły kamienicę i oddalił się w tylko sobie znanym kierunku.
Policja i straż pożarna skontrolowała również pozostałe dachy i tak jak w pierwszym przypadku nikogo nie znaleziono. Cala akcja zakończyła się po godzinie 21:00.
[photospace]



Czyzby słynny nasz Wojtek miał konkurencje ??
Heh bylam tak widzialam jak siedzial koles na dachu szkoly ehhh totalny debil
zaloze ze batman wrócil i zrobil z nich debilów ha
Oj tam już gapiów… Łowcy Tanich Sensacji
Nie wiem po co ponosi się koszty bezsensownej akcji ratowniczej. Jak debil spadnie, to zeskrobia go z chodnika. Taniej wyjdzie.
Na Przechodniej dzieciarnia biega po szczytach dwuspadowych dachów i nikt nie dzwoni na policję. Jak któreś spadnie to nikt się nie przejmie (oprócz rodziców, bo zasiłek odpadnie).O jednego przyszłego bezrobotnego przestepcy mniej.
Czy w Świdnicy mieszkają sami desperaci? przecież to jest jakaś patologia
w latach 60 zwiedziłem prawie wszystkie dachy w centrum świdnicy panowie jaka to frajda polecam
Dachy większości budynków nie są przystosowane do ich “zwiedzania”, niszczy się dach co skutkuje później m.in. częstymi przeciekami, druga rzecz to bezpieczeństwo. Takie polecanie to czysty objaw głupoty
obserwator odpreżyj się trochę luzu.
Swidniczanin, nie myl luzu z głupotą
obserwator widze jakis nadgorliwy za wszelką cene chce pokazac jaki to on odpowiedzialny świdniczanin… na kazdego cos sie znajdzie
nie, ja po prostu mieszkam na ostanim piętrze w centrum miasta i słyszę jak “młodzież” skacze po dachu i widzę skutki w postaci zasieków na ścianach w moim mieszkaniu, ile razy można malować mieszkanie? “na każdego coś się znajdzie” o co Ci chodziło bo jakoś nie rozumię, ja się nie czepiam, uważam tylko że głupotą jest biegać po dachach i niszczyć nie swoją własnoś. Jeśli ktoś spadnie z takiego dachu to już jego problem