Wybuchy granatów, serie z karabinów maszynowych, skażone powietrze substancjami chemicznymi, ostrzelana łódź motorowa, a wszędzie kłęby dymu. Dzisiaj, 21 września przed południem grupa uzbrojonych po zęby mężczyzn próbowała wysadzić tamę w Lubachowie. Gdyby im się udało, zalane zostałyby wsie znajdujące się w dolinie rzeki Bystrzycy, woda dotarłaby także do Świdnicy.
Wprawdzie to scenariusz zaplanowanych ćwiczeń, cała akcja odbywała się zupełnie realnie. Wszystko po to, aby doskonalić współdziałanie służb ratowniczych w przypadku sytuacji kryzysowej.
– Celem akcji było zgranie różnych służb ratowniczych i kryzysowych dla lepszej współpracy na wypadek dużych katastrof. – wyjaśnia Kazimierz Siemieniecki, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego świdnickiego starostwa.

W ćwiczeniach organizowanych przez Wojewódzki Sztab Wojskowy z Wrocławia udział wzięły także straż pożarna, policja, pogotowie ratunkowe oraz samorządowe służby kryzysowe naszego powiatu.























![Wraca siatkarska II liga kobiet. Znamy kadrę biało-zielonej drużyny! [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/811866489_1799644884369769_6738094813737195871_n-238x178.jpg)
![W środku nocy pędził przez miasto, uszkodził auto na znaku drogowym i uciekł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Plac-Grunwaldzki-efekt-nocnego-rajdu-ulicami-miasta-2026.09.15-2-100x75.jpg)
![Płonący garnek postawił strażaków na równe nogi. Z okna kamienicy wydobywał się dym [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/Lukowa-pozar-2026.09.15-1-100x75.jpg)




