Piętnowanie “czarnych owiec” pomoże?

    0

    – Ani ja, ani moi koledzy nigdy nie mieliśmy problemu z kupieniem piwa czy wódki. Jeśli nawet sprzedawca odmówił, zawsze znalazł się jakiś „dobry” dorosły – wspomina szkolne doświadczenia 20-letnia dziś Urszula Hałas. Dziewczyna włączyła się do akcji „Stop czarnym owcom”. – Alkohol jest tak samo groźny jak dopalacze i czas skończyć z powszechnym przyzwoleniem na jego sprzedaż nieletnim.

    Tuż po 10.00 garstka osób z transparentami, ulotkami i symbolicznymi „czarnymi owcami” rozpoczęła manifestację przed sklepem EKO przy ulicy Kozara – Słobódzkiego, tuż obok gimnazjum nr 1. To właśnie tutaj podczas wakacji dwójka nastolatków bez problemu kupiła alkohol, a sprzedawca nie zareagował na upomnienie dorosłego z kolejki. – Nigdy czegoś takiego nie było. – denerwuje się jedna z ekspedientek i pyta, kto ma na to dowód? – Mamy nagrane ukrytą kamerą filmy i paragony – dopowiada Bogusław Prajsner ze Stowarzyszenia Rodzice Przeciwko Sprzedaży Alkoholu Nieletnim. Takich miejsc jak EKO jest więcej i przed kilkoma z nich pojawili się manifestanci. Sama akcja jest pokłosiem przeprowadzonych podczas wakacji badań „Tajny Klient”.

    Podstawowym celem badania była diagnoza rzeczywistych rozmiarów zjawiska sprzedaży napojów alkoholowych oraz papierosów niepełnoletniej młodzieży. Prace terenowe zostały przeprowadzone w oparciu o metodę „tajnego klienta” (mystery shopping) w dniach 25 czerwca -10 lipca 20010 r. Badania dostępności alkoholu zrealizowano w 100 wylosowanych punktach sprzedaży napojów alkoholowych (w tym: w 12 super i hipermarketach oraz 6 sklepach zlokalizowanych na terenie stacji paliw) a także w 20 lokalach gastronomicznych. Badanie dostępności papierosów obejmowało w sumie 70 placówek – 40 sklepów (w których niepełnoletni audytor próbował kupował jednocześnie alkohol i papierosy) oraz 30 kiosków i małych pawilonów sprzedających papierosy, napoje i prasę itp., w których próby zakupu dotyczyły wyłącznie papierosów. W każdym z ww. punktów 2-krotnie pojawiali się niepełnoletni audytor – raz był to chłopak (17-latek), a raz dziewczyna (17-latka) – który próbował kupić – piwo i papierosy lub tylko piwo albo tylko papierosy.

    Na 200 prób zakupu napoju alkoholowego (piwa) przeprowadzonych w ramach badania 74 zakończyło się odmową sprzedaży alkoholu (37%), poprzedzoną żądaniem okazania dowodu osobistego. W 40 przypadkach „niepełnoletni audytor” dokonał zakupu alkoholu mimo interwencji podjętej przez „dorosłego audytora”. Aż w 86 sytuacjach o odmowie sprzedaży zdecydowała interwencja „dorosłego audytora”. Prawie 70% tych interwencji zakończyło się zmianą wcześniejszej decyzji sprzedawcy i wycofaniem się przez niego ze sprzedaży. – I właśnie dlatego nie skupiamy się wyłącznie na piętnowaniu łamiących prawo. – wyjaśnia Prajsner. Przechodniom uczestnicy manifestacji rozdawali ulotki, przekonując, że powinni reagować. – Po co? – pytał jeden z mężczyzn, przyznając, że sam kupuje nastolatkom alkohol, jeśli tylko poproszą. – Jeśli nie ja, zrobi to ktoś inny. – dodał bez zażenowania. Inna z zatrzymanych osób wskazał na proceder sprzedaży papierosów na sztuki. – Można je kupić w wielu małych sklepach czy kioskach, a o dowód nikt nie pyta – mówiła pani Bożena. Czy jednorazowa akcja może zmienić świadomość dorosłych? – Nie wiem, ale warto próbować – uważa Urszula.