Prokuratura Rejonowa umorzyła śledztwo w sprawie wiaty przystankowej przy ulicy Kopernika, która w styczniu runęła na 4 przechodniów. Ani zalegający na dachu śnieg, ani urzędnicy nie są winni tej katastrofy – wyjaśnia prokurator Beata Piekarska – Kaleta.
Śledztwo trwało blisko pół roku. Prokuratura oparła się na opiniach biegłych z zakresu budownictwa, którzy nie mieli wątpliwości, że konstrukcja była solidna i właściwie kontrolowana przez Urząd Miejski. Wiata runęła, bo nieustaleni sprawcy uszkodzili wsporniki. Śnieg nie miał tu nic do rzeczy – tłumaczy Beata Piekarska-Kaleta – konstrukcja wytrzymywała przez ponad 30 lat podobne obciążenia i była na nie odporna. Prawdopodobnie mogła służyć jeszcze wiele lat.
Na szczęście styczniowy wypadek nie doprowadził do poważnych obrażeń przechodniów, na których wiata spadła.
[photospace]

![Dach naprawiony, woda leje się dalej, czyli historia miejskiej termomodernizacji za unijne pieniądze [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/page-8-238x178.jpg)








