Strona główna 0_Slider W Bahrajnie o UNESCO i Kościele Pokoju

W Bahrajnie o UNESCO i Kościele Pokoju

4

Jesteśmy rozsiani po całym świecie, ale problemy związane z opieką nad zabytkami wszędzie mamy podobne – mówi Kuba Pytel, który na przełomie czerwca i lipca w Manamie reprezentował Kościół Pokoju podczas Forum Zarządców Miejsc Światowego Dziedzictwa.

W stolicy Bahrajnu zebrało się ponad 50 osób ze wszystkich kontynentów, które zarządzają tak wyjątkowymi obiektami kulturowymi i naturalnymi, jak wykuta w skale Petra (Jordania), miasto Dżudda (Arabia Saudyjska), Dolina Środkowego Renu (Niemcy), wodospady Wiktorii (Zambia), czy historyczne miasta Melaka i George Town (Malezja).

Przez cztery dni wykładów i warsztatów menedżerowie obiektów z Listy światowego dziedzictwa UNESCO rozmawiali o zagrożeniach, o odpowiedzialności i o miejscach, które wskutek zaniedbań uległy nieodwracalnej degradacji. – Wymienialiśmy się doświadczeniami, opowiadaliśmy o relacjach z instytucjami samorządowymi i lokalnymi, o tym, jak sobie radzić z finansowaniem i z obsługą ruchu turystycznego. Zaskoczyło mnie, że głównym problemem, niezależnie od szerokości geograficznej, jest współpraca z lokalnymi władzami – opowiada Pytel, który podczas warsztatów przedstawiał także świdnicki Kościół Pokoju.

To spotkanie nie tylko poszerzyło naszą wiedzę o Komitecie Światowego Dziedzictwa, ale także wzmocniło poczucie wspólnoty. Nawiązaliśmy prywatne kontakty, które być może zaowocują w przyszłości. W przyszłym roku planuje odwiedzić nas Misol Do, menedżerka historycznego kompleksu Baekje w Korei Płd. z V-VII w.n.e., w skład którego wchodzą m. in. pałac królewski, grobowce i forteca – dodaje świdniczanin. Na zakończenie został wypracowany dokument z wnioskami, które zostaną przekazane do Komitetu wykonawczego UNESCO.

Narodowy Instytut Dziedzictwa był partnerem organizacji Forum, które towarzyszyło 42. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa. – Polska zebrała dobre opinie za ubiegłoroczną sesję w Krakowie i za zainicjowanie w 2017 roku Forum Zarządców Miejsc Światowego Dziedzictwa – dodaje Kuba Pytel, który był również obserwatorem prac Komitetu.

/Kościół Pokoju w Świdnicy, opr. mn/

  • Natalia

    Tak sie zastanawiam nad ta opieka nad zabytkami ? a gdzie czlowiek w tym wszystkim miliony ida na swiatynie a normalny czlek ma braki na lekarstwa , jedzenie sa bezdomni , brakuje pieniedzy na potrzeby dla dzieci niepelnosprawne itp. to martwe mury mamy czcic jak boga jak ludzie nie maja mieszkan o czym ta dyskusja . Przejdzcie sie po Swidnicy ile odrapanych budynkow od tyl a picowanie z przodu ale te swiatynie i zaplecza godne pdziwu i jeszcze biznessy prowadza nie sieja nie zbieraja a zyja bogato tylko za co?. dziekuje tyle w temacie .

    • Swidniczanin

      Niby jesteś dorosła a dalej rozumujesz jak dziecko. Kamienice swoich zarządców mają i miasto może pomóc w renowacji zabytkowej elewacji. Tak też się dzieje – wystarczy się przejść po mieście. Niektóre są odnowione, inne się nie załapały bo nie starczyło pieniędzy, jeszcze przy innych stoją rusztowania. Nie da się zrobić wszystkiego od razu. A idąc tym tropem to ja sobie postawię pałac i wszyscy mają mi wszystko sponsorować. To nikogo nie interesuje. O lokal ma dbać lokator, o części wspólne zarządca kamienicy (spółdzielnia, wspólnota) i jakieś pieniądze na to biorą (fundusz remontowy). Mieszkania też się buduje, są również mieszkania za remont. W kwestii leków itp. odpowiadają panowie i panie z Warszawy na ul. Wiejskiej, których wybiera się co 5 lat, reguluje to również podstawowy dokument prawny zwany Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej. Pretensje możesz kierować tam. A skąd Kościół Pokoju bierze to też możesz znaleźć. Jesteś dorosła to powinnaś umieć korzystać z wujka google – on znajdzie odpowiedź na wszystkie pytania czemu jest tak, a nie inaczej. Więc o czym ta dyskusja?

      • JAcenty

        Nie zrozumiałeś Natalii, jej chodziło o to dlaczegóż to miliony cebulionów idą na remont murów świątyni w sytuacji gdy Natalia nie ma kasy na lekarstwa, jej niepełnosprawne dziecko nie ma wózka i w ogóle to mieszka na ulicy. Droga Natalio, no tak już świat jest urządzony, że dla niektórych bogatych krajów Europy, które dają kasę na remont Kościoła Pokoju, ważniejszy jest ów Kościół niż Twoje potrzeby w dostępności do leków, których rzeczywiście niekiedy Ci brakuje, albo bierzesz je w nieodpowiednich dawkach.

        • Swidniczanin

          Doskonale zrozumiałem i dlatego tłumaczę. Ja żeby coś mieć pracuję. Z tego mój chlebodawca odprowadza składki na ubezpieczenie, chorobowe, rentowe i emerytalne. Państwo zaś ma mi te rzeczy zapewnić i to reguluje Konstytucja. Kościół Pokoju jest ewnagelicki, dlatego kasę na niego dają również inne, bogatsze kraje. A sytuacja obywateli tego kraju nie ma tu nic do rzeczy. I tak samo działa to w drugą stronę – co mnie do tego, jak żyje się w Norwegii (lepiej czy gorzej) albo gdzie indziej?