Strona główna 112 Rzeka znowu zanieczyszczona?

Rzeka znowu zanieczyszczona?

7

Po raz kolejny straż pożarna została wezwana nad Bystrzycę w związku z zanieczyszczeniami wydobywającymi się do rzeki z kanału burzowego przy ulicy Kliczkowskiej.

zdjęcie przesłane przez czytelnika portalu Swidnica24.pl

W niedzielę około godziny 11.50 na ulicę nad rzekę zadysponowano dwa zastępy w związku z zanieczyszczeniem wody wypływającej z kanału burzowego – potwierdza Jacek Kurczyński ze świdnickiej straży pożarnej.

Przybyli na miejsce strażacy zabezpieczyli okolicę kanału. Pobrano też próbki, które wykazały, że rzeka nie została zanieczyszczona substancjami ropopochodnymi. Najprawdopodobniej do Bystrzycy spłynął pył.

To nie pierwszy raz, gdy z kanału burzowego przy Kliczkowskiej wydobywają się zanieczyszczenia. W połowie marca do Bystrzycy spłynęła substancja ropopochodna. W minionych latach w tym samym miejscu pojawiały się podobne wycieki.

/mn/

zdjęcia archiwalne z marca 2018, fot. Dariusz Nowaczyński

  • Wiktor Lis

    To co? Nie ma żadnych planów przebiegu kanałów ściekowych w tej okolicy ? Na miejscu Policji przyjrzałbym się okolicznym warsztatom samochodowym, które usytuowane są w prostej linii w odległości 300 m – choć nie sądzę, że któryś z właścicieli tak by ryzykował no ale sprawdzić nie zawadzi… Sprawdziłbym czy czegoś nie widać w obszarze garaży przy ul. Rolniczej. Musi przecież być jakaś mapa instalacji podziemnych.

    • Pozytywny

      Policja nie ma czasu na takie sprawy tak samo jak na kierowanie ruchem gdy światła nie działają. Mają inne “ważniejsze” sprawy na głowie (pies sie gdzieś zesra lub ktoś piwo pije).

      • Violetta Ostrowska

        Ha,ha,ha… Faktycznie ,,pozytywny” ! ,,Pies się gdzieś zesra” !? Ha,ha,ha…

    • Ordynator

      Plany przebiegów kanałów istnialy jeszcze przed komuną. Była to dzielnica przemysłowa. Nikt nie ma dostępu do realnych, dzisiejszych planów. Nie możesz nikomu nic zarzucić jeśli kupił działkę z infrastrukturą od miasta. Co do samochodziarzy to chybanie znasz żadnego. Oficjalnie prowadzisz ewidencję płynów niebezpiecznych, wg paraganu wiedzą ile przyjales i skladujesz, musisz wtedy mieć umowę z firmą która utylizuje te płyny. Ale w dzisiejszych czasach są dobre piece na stary olej i żadnemu nie opłaca się zlecać nieczystości do rzeki

      • Wiktor Lis

        Dlatego piszę, że chyba żaden warsztat by nie ryzykował- tym bardziej, że wyjaśniłeś mi o tych procedurach z ewidencją. No ale olej czy coś tam innego ropopochodnego zapewne nie został wylany do kanału na Kopernika tylko gdzieś z boku- w rejonie fabrycznym bądź przy jakiś garażach…

      • Swidniczanin

        Muszą mieć jakieś plany żeby w razie awarii wiedzieć, gdzie jej szukać. Tak samo jest z sieciami energetycznymi, wodą, gazem, kanalizacją, telefonią itp. To jest raz. Dwa – muszą być plany, żeby w razie jakiś robót ziemnych (koparka itp.) wiedzieć, co w danym miejscu się znajduje i na co uważać.

  • Czytelnik

    Wystarczy chcieć , wpuszcza sie dym w takie kanały i patrzy z której studzienki wyjdzie . Stare jak świat , ale po co , widocznie tak wszystkim pasuje .