Strona główna 0_Slider Nikt nie pomógł potrąconemu psu

Nikt nie pomógł potrąconemu psu [VIDEO]

25

Rudy psiak wił się w konwulsjach po uderzeniu samochodu. Kierowcy przejeżdżali i tylko jeden się zatrzymał po to, by przewlec zwierzę na chodnik. Nikt nie pomógł. Poruszającą scenę zarejestrował miejski monitoring 16 listopada w Żarowie.

Nagranie ze skrzyżowania ulic Armii Krajowej, Dworcowej i Mickiewicza opublikował na portalu społecznościowym Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Widać na nim, jak na przejście dla pieszych wprost na jadący samochód wpadają dwa psy. Jeden odbija się i ucieka, drugi ranny zostaje na jezdni. Wije się w konwulsjach. – Po analizie nagrania możemy w sposób jednoznaczny stwierdzić, że ludzka znieczulica w stosunku do zwierząt jest obecna w naszym społeczeństwie. Przez ponad minutę żaden kierowca ani przechodzień nie zareagował na cierpienie bezbronnego psa oraz nie udzielił mu pomocy – opisują inspektorzy.

Po publikacji na policję zgłosił się kierowca. – Stwierdził, że nie zauważył psów – mówi Konrad Kuźmiński z DIOZ. Inspektorzy dotarli także do właścicielki suczki. Niestety, zwierzę nie przeżyło wypadku. Nie wiadomo, co stało się z drugim, widocznym na nagraniu psem.

Właścicielka za brak nadzoru może zostać ukarana grzywną w wysokości do 250 złotych. Sprawcy wypadku grozi grzywna nawet do 5 tysięcy złotych.

/red./

  • Swidniczanin

    Nie tylko do zwierząt. Kiedyś na chodniku w śniegu leżał piany mężczyzna i wszyscy się o niego wręcz potykali. Tylko ja zawiadomiłem odpowiednie służby i czekałem do ich przyjazdu. I nie chodzi tutaj o moje bohaterstwo a o pokazanie innej rzeczy: skoro ludzie nie mają odrobiny serca dla samych siebie to ciężko wymagać, żeby mieli je dla zwierząt.

  • Astro

    Sprawcy wypadku? Wy poważnie to piszecie?

  • Danilko

    Sprawca “wypadku” w tym momencie to właściciel psa.

  • Domino

    Przytoczę słowa Józefa Piłsudskiego o nas-Polakach : ” NARÓD WSPANIAŁY TYLKO LUDZIE KUR…Y”.

    • Polak

      Cooooooo sprawcy wypadku chyba jakieś żarty

  • henryk

    To jakaś bezpodstawny,histeryczny atak ograniczonych myślowo ludzi.Dobrze że tylko tak się to skończyło.Gdyby kierowca zauważył te psy, to mógłby odruchowo odbić w prawo na chodnik i ktoś mógł zginąć.Ewidentnie winny jest właściciel psa i zbyt łagodnie go potraktowano.

    • Domino

      Może przeczytaj tekst jeszcze raz. Nie chodzi o to,że przejechał psa, bo faktycznie niewiele mógł zrobić. Chodzi o to,że samochody jechały, ludzie szli i nikt nie zainteresował się psem, który umierał w konwulsjach i mógł być ponownie przejechany. W końcu jeden kierowca się zatrzymał i ściągnął psa na pobocze. Nie trzeba lubić zwierząt, aby wykrzesać z siebie trochę empatii, szczególnie przed świętami.A poza tym udzielenie pomocy zwierzęciu nakazuje art 25 ustawy o ochronie zwierząt.Zresztą o czym my mówimy.Gdy dojdzie do wypadku na drodze, też 10 przejedzie zanim jeden się zatrzyma i poświęci swój czas na wezwanie pomocy.

      • henryk

        Jasno napisano,ze “sprawcy wypadku grozi grzywna nawet do 5 tys,zł.”

        • Domino

          Za nieudzielenie pomocy, a nie za przejechanie psa.A co do tego czy kierowca mógł widzieć, czy nie, to na skrzyżowaniu nie przyspieszamy, obserwujemy miejsca kolizyjne, a przed przejściem zwalniamy. Psy nadbiegły przejściem dla pieszych od strony kierowcy i chociaż nadal twierdzę,że niewiele mógł zrobić, to jednak wychodzi na to, nawet nie spojrzał w obie strony, czy nikt nie idzie.Psy są w połowie pasów, gdy kierowca jest na środku skrzyżowania. Nie wierzę,że nie widział

      • Danilko

        Nie i tyle. Jakby pies był z właścicielem to bym pomógł. Pies bezpański może być wściekły ect. Najlepiej wypuścić psa i mieć w d_pie czy sra sąsiadom pod oknem czy może kogoś ugryzie. MACIE ZWIERZĘTA O NIE DBAJCIE – NA TO TEŻ JEST USTAWA!!!

    • Obserwator

      Heniu, prezentujesz zawsze postawę “lege artis”, a tu widzę, że podchodzisz do niego instrumentalnie – tzn w trybie Kalego – jak przepisy są po Twojej myśli, to przestrzegać bezwzględnie, a jak nie po nosie, to liberum veto. Tu nie chodzi o reakcję kierowcy, tylko o reakcję pozostałych ludzi, tak jak pisze@Domino.

      • henryk

        Nie pisałem o postawie ludzi,bo każdy przyznał że jest wyjątkowo naganna,ale o histerycznym wręcz atakowi na bogu ducha winnego kierowcę.

        • Obserwator

          Henryk, zgadzam się, że kierowca po prostu nie widział nadbiegających zwierzaków i dlatego nie zareagował, myślę, że zostanie to uwzględnione. Chodzi mi o to, że ludzie nie chcą udzielać pomocy nie tylko zwierzętom, ale też innym ludziom i za to powinny być sankcje.

          • henryk

            Mam wątpliwości,czy miałbyś odwagę podejść do konającego zwierzęcia,bo ja już nie odkąd zostałem przez rannego psa ugryziony, tak że wisiał zębami na mojej dłoni.

          • Domino

            To samo można powiedzieć o rannym kierowcy lub takim, który zasłabł z powodu cukrzycy. Może Cię uderzyć, ugryźć, opluć. Do wszystkiego można zabrać się z głową i poprosić kogoś o pomoc.

          • henryk

            Już nie przesadzaj.Należy domniemywać,że człowiek jest istotą myślącą i da sobie pomóc.

          • Obserwator

            Kiedyś w Parku Centralnym pomogłem ok. 20 – 25 kg kundlowi wejść po oblodzonym brzegu Witoszówki na alejkę. Pies musiał walczyć dłuższą chwilę przed moim przyjściem i był spanikowany, tylne łapy miał w lodowatej wodzie. Bałem się, czy się nie odgryzie, bo w emocjach różne rzeczy mogą się stać, ale udało mi się go podsadzić na tyle, że w trawie złapał przyczepność i … uciekł. Nie zrobił mi żadnej krzywdy, bał się, ale rozumiał, że nie chcę go zaatakować, tylko chcę mu pomóc. Jedyna strata, jaką poniosłem, to przemoczone rękawiczki, ale te udało się uratować susząc na kaloryferze.

          • Obserwator

            Taki już dziwny jestem, że pomagam poszkodowanym ludziom i zwierzętom. Przypłaciłem już to wymianom uszkodzonych w boju części garderoby. Cóż straty muszą być. Za to po tym, gdy opadnie kurz, mam dziwną lekkość spowodowanym tym, że zrobiłem, co trzeba. I wiesz, że rekompensuje to ubrudzone w błocie i wydzielinach spodnie?

          • sowa

            A ja podszedłem i nie dość że nie ugryzł to jeszcze mieszkał ze mną ponad 10 lat po wypadku. Nie bój się. Duży jesteś. Reaguj! Bądź człowiekiem!

          • henryk

            To miałeś szczęście i to mnie cieszy.

  • Mojra

    Ciekawe jakbyście pisali gdyby Wasza córka płakała w domu bo jakiś zwyrodnialec zabił jej pupila…
    Rozumiem, że psy nie powinny wałęsać się po ulicach samopas…ale ludzie trochę serca… gdyby to jakiś pijany facet szedł środkiem drogi to tez go można potrącić i pojechać??

    Może tak trochę ludzkich odruchów….

    • xart

      Co to za porównania- zwyrodnialec?!!!!! Lecz się. A za pupila to odpowiada właściciel. I lepiej żeby psy nie wałęsały się same.

  • Kawasaki

    ach kurrr a gdzie wlasciciele psa? dla czego psy sie szwedaja bez smyczy po miescie?

  • Piotr Gross

    Bo to kierowcy tak jeżdżą tak jego bym potrącił teraz żeby wiedział co to jest ból.

    • Niedzielny Rowerzysta kocha BM

      Weź rozbieg…