Nowa wokalistka ŁEZ – specjalnie dla Swidnica24.pl

    5

    Młoda, piękna i utalentowana artystka.  Zdobyła Opole, wzięła udział w programie „Mam Talent” oraz współpracuje z Teatrem Muzycznym w Gliwicach. Z nową wokalistką zespołu ŁZY, Sarą Chmiel rozmawia Kamil Franczak ze świdnickiej grupy „Zero Procent”.

    Jak to się stało, że zasiliłaś szeregi zespołu ŁZY?

    Zaczęło się od wiadomości na Facebooku. Jeden z członków zespołu, Adrian Wieczorek, wysłał wiadomość, że szukają nowej wokalistki i widzieli mnie w programie „Mam Talent”, i jeżeli jestem zainteresowana i chcę spróbować swoich sił na przesłuchaniach, to prosi o kontakt. Tak to się wszystko zaczęło. Wysłałam nagrania, tak jak kilkaset pozostałych dziewcząt, zaprosili mnie na przesłuchanie na żywo, próbny koncert i już.

    Jak przebiegło wasze pierwsze spotkanie? Był stres?

    Pierwsze spotkanie było bardzo pozytywne! Chłopcy są świetni, od razu przypadli mi do gustu. Ich specyficzny humor, sposób bycia. Mieszkamy po prostu na tej samej planecie. Od razu złapaliśmy wspólne tematy, wspólny język.

    Znałaś wcześniej repertuar tego zespołu?

    Tak, wcześniej słuchałam już zespołu ŁZY

    Mnie osobiście bardzo cieszy fakt, że właśnie ty zajęłaś miejsce wokalistki. Jednak zespół ma w kraju rzeszę słuchaczy i pewnie wielu z nich nie wyobraża sobie ŁEZ bez Ani Wyszkoni. Nieuniknione będą porównania, dyskusje fanów na forach. Jesteś na to gotowa? Spotkałaś się już z jakimiś opiniami?

    Tak, spotkałam się z pozytywnymi i negatywnymi opiniami, ale byłam na to przygotowana, że ludzie tak będą na to reagować. Samej trudno byłoby mi się przyzwyczaić, gdyby w moim ulubionym zespole śpiewała inna, nowa wokalistka, ale dałabym jej szansę. Jeżeli chodzi o porównania, one były, są i będą. Fani zapewne będą porównywać mnie do Ani, ale ja nigdy nią nie będę. Jestem jaka jestem i taka zostanę.

    Masz już za sobą pierwsze występy z tą grupą, m.in. podczas WOŚP w Warszawie. Jak wrażenia?

    Było rewelacyjnie! Publiczność bardzo dobrze mnie przyjęła. Nie mogłam się doczekać wyjścia na scenę, ponieważ było to pierwsze moje solowe doświadczenie, gdzie śpiewałam z tyloma muzykami na żywo.

    Czy twoje relacje z muzykami zespołu, są już jak te typowe z kumplami z kapeli, czy jeszcze jest jakiś dystans między wami?

    Chłopcy są świetni, bardzo dobrze się rozumiemy, śmiejemy się z tych samych żartów. Już na pierwszym spotkaniu była taka luźna koleżeńska atmosfera. Są cudownymi ludźmi. Bardzo się polubiliśmy i jest teraz taka „chemia” w zespole, co zapewne będzie widać na koncertach.

    Jeszcze tej jesieni mogliśmy oglądać cię w programie TVN „Mam talent”, gdzie występowałaś z tercetem MOCHA. Udało wam się dobrnąć do półfinałów. Jak wspominasz ten program? Warto było?

    Tak prawdę mówiąc, to też dzięki „Mam talent” chłopaki do mnie napisali. Program wspominam bardzo dobrze. Super atmosfera i rewelacyjna organizacja.

    Co teraz będzie z tercetem? Podejrzewam, że zespół ŁZY będzie zajmował większą część twojego czasu.

    Tak, ŁZY są dla mnie priorytetem. Jeżeli chodzi o tercet, to musiałam zrezygnować ze wspólnego śpiewania z dziewczynami. Nie chciałam ich też blokować. Rozstałyśmy się w bardzo pozytywnych relacjach i cały czas mamy ze sobą kontakt. Jedna z dziewczyn była nawet na naszym pierwszym wspólnym koncercie. Dziewczyny nadal będą śpiewały. Szukają teraz nowej wokalistki do zespołu.

    Grasz również główną rolę w polskiej wersji słynnego na całym świecie High School Musical. Miałem również przyjemność być na tym spektaklu właśnie wtedy, gdy ty grałaś Gabrielę. Muszę przyznać, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Świetnie wypadłaś również jako aktorka, czy planujesz kontynuować przygodę z teatrem?

    Dziękuję. Planuję nadal grać w teatrach, jeżeli tylko znajdę na to czas. Na pewno z tego nie zrezygnuję, bo to moje hobby, uwielbiam to robić i dzięki temu się spełniam. Praca nad takimi produkcjami jest świetna. Poznaje się mnóstwo nowych ludzi, którzy z dnia na dzień stają się coraz bliżsi. Tak właśnie było przy High School Musical. Właściwie od tego wszystko się zaczęło.

    Masz 20 lat i wiele osiągnięć za sobą. Teraz rozpoczynasz poważny okres w swojej karierze. Jesteś gotowa na tę głęboką wodę?

    Jestem bardzo pozytywnie do wszystkiego nastawiona i przygotowana. Na początku zastanawiałam się, co będzie, jeżeli fani mnie nie zaakceptują. Jednak moje wątpliwości rozwiały się po pierwszym koncercie, gdy otrzymałam od nich wiele pozytywnych komentarzy i słów wsparcia. Fanklub ŁEZ jest najlepszy na świecie. Bardzo mnie wspierają, a to pomaga i mobilizuje. Tutaj dużo też zależy od charakteru. Przez długi czas pracowałam na ten sukces i myślę, że jestem na to gotowa. Mam dokoła siebie wielu ludzi, którzy są dla mnie ogromnym wsparciem i zawsze mogę na nich liczyć.

    Zapewne pracujecie nad nowym materiałem na płytę. Zdradzisz naszym Czytelnikom, jaka ta płyta będzie? Czy zespół ŁZY nadal pozostanie pop-rockową kapelą, czy planujecie wprowadzić zmiany?

    Tak, pracujemy nad nową płytą. Pod koniec lutego wchodzimy do studia nagrań. Nowa płyta na pewno wszystkich zaskoczy, mam nadzieję że pozytywnie. Jeżeli chodzi o styl muzyczny, na pewno zostaniemy przy rockowych brzmieniach, ale urozmaiconych dodatkowymi elementami.

    Rozumiem, że dotychczasowy repertuar ŁEZ znasz. Która z ich piosenek jest twoją ulubioną?

    Ooo… bardzo trudne pytanie, bo chyba nie mogę tego określić (śmiech). „Jestem jaka jestem”, „Agnieszka”, „Twoja ot tak”, „Gdybyś był”, „Trochę wspomnień”. Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

    Znana jest już wstępna data premiery płyty?

    Najprawdopodobniej premiera będzie pod koniec kwietnia lub na początku maja.

    Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!