Żądają zwrotu prawie trzech milionów złotych unijnej dotacji za świdnickie Centrum Przesiadkowe

Żądają zwrotu prawie trzech milionów złotych unijnej dotacji za świdnickie Centrum Przesiadkowe

21
PODZIEL SIĘ

Zarząd Województwa Dolnośląskiego żąda od Świdnicy zwrotu blisko 3 milionów złotych dotacji unijnej, przekazanych na budowę Centrum Przesiadkowego. Jako powód wskazuje brak uzgodnienia zmian, wprowadzonych w realizacji projektu. Wojewódzki Sąd Administracyjny zgadza się z zarzutami, ale decyzję uchylił ze względu na wybór niewłaściwego taryfikatora. Obie strony sporu skierowały skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

„– Otwieramy najbardziej kosztochłonną inwestycję, która sprawiła nam sporo niespodzianek. Wszystkich, którzy czekali od ponad roku na otwarcie, bardzo przepraszamy. Jednocześnie dziękuję za zaangażowanie w rozwiązywaniu problemów zarówno naszym parlamentarzystom, samorządowi województwa, jak i wykonawcy – mówiła prezydent Beata Moskal – Słaniewska. Poseł Teresa Świło dziękowała także Radzie Miejskiej poprzedniej kadencji, a wicemarszałek Andrzej Kosiór zapewniał, że przedstawia świdnickie centrum jako modelową inwestycję i zadeklarował wsparcie dalszych działań, które mają poprawić komunikację w całej Aglomeracji Wałbrzyskiej.” – pisaliśmy w relacji z uroczystości otwarcia Centrum Przesiadkowego we wrześniu 2015 roku. Budowa Centrum Przesiadkowego była największą inwestycją Świdnicy w ostatnich latach. Modernizacja dworca PKP, budowa nowego dworca autobusowego wraz z modernizacją ulicy Kolejowej i przejść podziemnych kosztowała 26 milionów złotych, z czego 13,8 miliona złotych stanowiła dotacja unijna, przekazana miastu przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego, który czuwał nad rozdysponowaniem środków w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Inwestycja była prowadzona z inicjatywy prezydenta Wojciecha Murdzka, a jej realizację kończyły obecne władze miasta.

Latem 2015 roku przez Instytucję Zarządzającą Regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Dolnośląskiego została przeprowadzona kontrola wydatkowania dotacji. Jak poinformował Mateusz Jadach z Biura Prezydenta Świdnicy, zgodnie z treścią przesłanej informacji organ kontrolujący zarzucił naruszenie przepisów prawa tj. art. 7 ust. 1 poprzez naruszenie art. 144 ust. 1 PZP (niedozwolona zmiana postanowień zawartej umowy – poprzez wprowadzenie aneksem robót zamiennych i dodatkowych, gdyż zmianie uległ sposób wykonania istniejącego przejścia podziemnego w zakresie konstrukcji przęseł pod torami 1 i 2 oraz technologia wykonania szybu windowego) oraz naruszenie §12 umowy o dofinansowanie, a także nałożył na beneficjenta karę w postaci korekty finansowej w wysokości 25% faktycznych wydatków kwalifikowanych oraz 100% wartości dodatkowego zamówienia wynikającego ze zmiany umowy, która stanowi dodatek kwalifikowany. Decyzje w tej sprawie podejmował ówczesny prezydent Świdnicy, Wojciech Murdzek. Aneksy podpisał jego zastępca, Ireneusz Pałac. Zarząd Województwa Dolnośląskiego wydał decyzję określającą kwotę środków przypadających do zwrotu na 2 854 532,87 zł wraz z odsetkami.

Nie znam tematu WSA i problemów, jestem przekonany o stałym kontakcie zastępcy z wszystkimi decydentami, proszę pytać pana Pałaca – odpowiedział pytany o tę sprawę Wojciech Murdzek. – Centrum Przesiadkowe było jedną za najtrudniejszych w realizacji inwestycji w ostatnich kilkunastu latach. Dlatego znalazła się ona na krótkiej (4 lub 5 pozycji – nie pamiętam dokładnie) liście tematów, na które zwróciłem uwagę mojego następcy, panu Suwalskiemu, podczas zorganizowanego z mojej inicjatywy spotkania w celu przekazania władzy. Deklarowałem gotowość pomocy merytorycznej, gdyby okazało się to potrzebne. Taka propozycja współdziałania nigdy nie została do mnie skierowana. Najwidoczniej nowa władza uznała, że poradzi sobie bez tego. Trzymam kciuki, żeby im się udało. Nie informowano mnie także o przebiegu, ustaleniach kontroli, ani o treści wyjaśnień, jakie kierował UM w odpowiedzi na zarzuty kontrolujących. Dlatego trudno mi komentować, czy w sposób odpowiedni Miasto broniło się przez niebezpieczeństwem korekty. Faktem jest, że w 2015 roku gdy, jak wynika z treści pytania, miały miejsce kluczowe dla sprawy wydarzenia, na kluczowych stanowiskach związanych z prowadzeniem inwestycji CP były zupełnie inne osoby, niż podczas mojej kadencji. Sądzę, że nie było to bez znaczenia dla biegu sprawy – odpowiada Ireneusz Pałac, były zastępca prezydenta.

– Beneficjent nie uzgadniał wprowadzonych zmian w realizacji projektu, w wyniku których zobowiązany jest do zwrotu części dofinansowania. Umowy w sprawach zamówień publicznych nie mogą być zmieniane w dowolny sposób, zwłaszcza w stosunku do treści wybranej oferty na podstawie, której zawarto umowę pomiędzy Beneficjentem (Gminą Miastem Świdnica), a wybranym przez niego Wykonawcą – informuje Sławomir Sobieszek dyrektor Wydziału Zarządzania RPO Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Inwestycję wykonywała wyłoniona w przetargu firma Skanska. Podczas realizacji wprowadzono zmiany. Pierwotnie planowano, że istniejący już tunel pod torami zostanie jedynie odnowiony i wzmocniony, jednak ze względu na wiek konstrukcji (ponad 100 lat) i jej stan techniczny zadecydowano o budowie nowego tunelu. Zmiana dotyczyła również budowy szybu windy. Z wykonawcą w imieniu miasta aneksy podpisał ówczesny wiceprezydent Ireneusz Pałac. W związku z tym firma otrzymała za dodatkowe prace dodatkowe wynagrodzenie. Zdaniem Zarządu Województwa Dolnośląskiego takie działanie było niezgodne z zawartą umową, na mocy której wykonawca otrzymywał wynagrodzenie ryczałtowe, a zmiany mogły zostać wprowadzone tylko w wyjątkowych przypadkach, wśród których nie wymieniono zamiany prac budowlanych bądź rozszerzenie zakresu tychże prac.

Tunel łączący dworzec autobusowy i dworzec kolejowy.

Miasto nie zgodziło się na oddanie dotacji i po bezskutecznych odwołaniach złożyło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Prowadzenie sprawy miasto powierzyło zewnętrznej kancelarii prawnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Zarządu Województwa i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, wskazując przy tym, że sama decyzja o żądaniu zwrotu części dotacji jest słuszna.

W uzasadnieniu orzeczenia WSA przytacza argumenty miasta. „Strona podkreślała, że zmiany dotyczące rodzaju przeprowadzonych robót zostały spowodowane okolicznościami obiektywnymi, wymuszającymi zmianę umowy o zmówienie, gdyż w przeciwnym wypadku zamówienie nie zostałoby dokończone. Podniesiono w skardze, że w przypadku umów o roboty budowlane co do zasady niemożliwe jest ustalanie wynagrodzenia ryczałtowego oraz że przepis art. 632 §1 k.c. nie znajduje w sprawie zastosowania.” – czytamy. – „Biorąc pod uwagę przyczyny zwiększenia wynagrodzenia Wykonawcy w aneksach nr 1 i nr 2 do umowy z 6 marca 2013 r., wynikające z protokołów konieczności, podzielić trzeba stanowisko organu (Zarządu Województwa, przyp. red.), iż dokonane zmiany umowy nie mieściły się w ramach ww. przesłanek dopuszczających zmiany umowy, przewidzianych przez strony w §18 tej umowy. Nie kwestionując, że przeprowadzenie robót zamiennych przy realizacji zamówienia mogło być w warunkach rozpoznawanej sprawy konieczne i korzystne dla strony, (i w tym sensie mogło wiązać się z wymienioną w § 18 umowy korzyścią techniczną czy eksploatacyjną), to jednak trzeba zgodzić się z organem wydającym zaskarżoną decyzję, że tego rodzaju zmian Beneficjent nie powiązał w umowie, ogłoszeniu o zamówieniu oraz w SIWZ z możliwością podwyższenia wynagrodzenia wykonawcy – co pozostawało w sprzeczności z wyrażonym wprost w art. 144 PZP zakazem tego rodzaju zmian postanowień zawartej umowy. O tym, że wybrany ostatecznie wykonawca (SKANSKA S.A.) musiała być świadoma, że mogą wystąpić okoliczności wiążące się z koniecznością pewnych zmian co do rodzaju przeprowadzonych robót i zastosowanych technologii, świadczą przytoczone przez organ w decyzji postanowienia umowy z dnia 06.03.2013 r., wynika z nich bowiem, że Wykonawca dokonywał kalkulacji ceny na podstawie dokumentacji budowlanej i technicznej i że była ona wystarczająca do rozpoznania wszelkich okoliczności związanych z kształtowaniem cen i możliwości wykonania umowy. (…) W świetle powyższego i mając na uwadze poczynione na wstępie rozważania, Sąd podzielił także stanowisko organu co do tego, że doszło w niniejszej sprawie do powstania nieprawidłowości i szkody w budżecie UE, a w konsekwencji, że wydatki poniesione w wyniku realizacji przedmiotowego zamówienia powinny podlegać częściowej korekcie.”

Winda na stacji kolejowej

Przyczyną uchylenia decyzji Zarządu Województwa o zwrocie części dotacji nie stał się więc sam fakt powstania nieprawidłowości. Orzeczenie, nakazujące ponowne rozpatrzenie sprawy, zapadło z powodu wyboru niewłaściwego taryfikatora naliczenia należnej do zwrotu kwoty. Wraz z uchyleniem decyzji, WSA nałożył na zarząd województwa obowiązek zwrotu kosztów postępowania w wysokości ponad 42 tysięcy złotych, poniesionych przez Gminę Miasto Świdnica.

Żadna ze stron nie zgodziła się orzeczeniem WSA. Zarówno Gmina Miasto Świdnica, jak i Zarząd Województwa Dolnośląskiego skierowały skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa jest w toku.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński i archiwum Swidnica24.pl

 

  • JAcenty

    Co tu komentować, nawet to spieprzyli.

    • Jan Wtorek

      Dokładnie tak. Nawet tego pan Pałac i reszta niestety nie dopilnowali . Nasze asy infrastrukturalne. Nie przewidzieli ze konstrukcja tunelu taka stara i ze trzeba będzie robić wszystko od nowa…. brak słów. Niewiele zrobili przez 12 lat a na dodatek niedorobione to co w ogóle raczyli rozpocząć . Ten artykuł to kwintesencja 12lecia rządów wspólnoty…. wstyd

      • BA

        I oto pojawiła się nowa twarz trolująca-Jan Wtorek i Janusz B. prawdopodobnie w jednej osobie. No to zaraz zrobię kopiuj wklej moich poprzednich wpisów jako odpowiedź. Jakoś „udało” się poprzedniej ekipie przeprowadzić bez szwanku kilkadziesiąt , często bardzo dużych i trudnych inwestycji. I poradzili sobie. Wyśmienicie. Poprzednicy musieli się zmierzyć z ogromnym bezrobociem w Świdnicy (grubo ponad 6 tys. ludzi bez pracy!). Ich zasługą była cała strategia przeciwdziałania temu ogromnemu problemowi. To, że w tamtym czasie udało się pozyskać takich potężnych pracodawców jak Electrolux, Colgate i kilkunastu innych inwestorów, to graniczyło z cudem i wymagało prawdziwych umiejętności oraz wiązało się z przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury. Do ul. Przemysłowej przylegały pola-dziś stoi tu zakład przy zakładzie. Specjalna Strefa Ekonomiczna, Piękny Plac św. Małgorzaty, ul. Śląska, Sprzymierzeńców z nowoczesnym wiaduktem, ronda przy każdym wjeździe do miasta, Bystrzycka, Kliczkowska, Wróblewskiego, Zamenhofa, Wschodnia, Plac Wolności, Centrum Przesiadkowe, ul. Pańska, skwer przy bibliotece z dzikami uwielbianymi przez mieszkańców, a szczególnie przez dzieci, reforma przedszkolna, hospicja, wieża ratuszowa z kompleksem pięknie wyremontowanych kamienic, Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych, obwodnica, wiele odnowionych kamienic, skwer przy Pionierów, park Kasprowicza, ścieżki w Parku Młodzieżowym, kompleks sportowo-wypoczynkowy przy Husarskiej, teren rekreacyjny i promenada na Osiedlu Młodych i hala targowa w miejsce obskurnego targu na tymże osiedlu, termomodernizacja szkół na ogromną skalę, orliki, liczne place zabaw, współtworzenie ze starostwem budowy szkoły specjalnej, przygotowanie terenów pod budownictwo jedno i wielorodzinne na Bystrzyckiej, wiele chodników i parkingów, Kolęda Świdnicka , Festiwal Reżyserii Filmowej, Kongres Regionów, dzięki któremu Świdnica zaczęła być znana w Polsce, Miasto Dzieci, Karta Dużej Rodziny, Zjazd Wszystkich Świdniczan, Encyklopedia Świdnicy, budynki socjalne i komunalne, postawienie na nogi źle działających i bardzo zadłużonych wodociągów (do dziś mamy jedne z najniższych cen za wodę w Polsce) , MZECu (stabilne ceny za ciepło), MPK (nowe autobusy), wprowadzenie budżetu obywatelskiego, ogromne przedsięwzięcie-bardzo sprawnie przeprowadzona rewolucja śmieciowa (proszę porównać z Wałbrzychem, który tonie w śmieciach) i wiele innych. Pani prezydent natomiast przyszła na gotowe. Nowa ekipa jedynie kontynuuje i naśladuje pomysły poprzedników. Martwi prawie całkowity brak inwestycji prorozwojowych, nie pozyskano ani jednego inwestora. To co BMS „zrobiła” przez pierwsze 2 lata, to było prawie w całości dokończenie już zaczętych przez poprzedników prac, więc nie musiała się wiele natrudzić . Dzięki zabiegom poprzedniego prezydenta weszliśmy do ZIT –u z czego teraz prezydentka może korzystać (duże pieniądze). Brak pomysłów na rozwój, utopienie Wodociągów obarczając je ogromnym długiem na remont basenu odkrytego, gdzie dołożenie jeszcze trochę środków na basen z prawdziwego zdarzenia i nie musielibyśmy jeździć do sąsiadów. Dodam jeszcze uporanie się z ogromnym zadłużeniem i problemami związanymi z niedokończoną budową oczyszczalni z pieniędzy miasta / bez żadnych środków pomocowych/ oraz odzyskanie dla miasta znacznej rekompensaty od firmy Condix, która nabyła miejskie tereny pod Tesco za cenę terenów rekreacyjnych. Te sprawy zostawił ekipie prezydenta Murdzka mentor pani prezydent. Mogłabym pisać znacznie dłużej i o innych dziedzinach, ale myślę, że to powinno wystarczyć dla porównania obu ekip. Nowa ekipa nie ma po prostu zmysłu rządzenia. Nie jest w stanie wymyślić niczego innowacyjnego co pokazują jasno fakty. Świdnica straciła impet rozwojowy. Wielki żal.

        • Jolanta Pałac

          Dzięki BA za wklejenie mojego posta do Twojej obszernej wypowiedzi 🙂
          Powielanie tej rzetelnej informacji to dobra metoda na info dla przypadkowych internautów, którym aktywiści „Janusze” lub inne „Jany”, realizując doktrynę Goebelsa ” kłamstwo wielokroć powtarzane staje się prawdą” wmawiają , że poprzednie władze nic nie zrobiły, na niczym się nie znały i były całkiem do d..y.
          A tak nawiasem mówiąc boję się otworzyć lodówkę by mi jakiś Januszek nie wypadł 🙂

    • Janusz B.

      Czekamy na komentarz pani Joli Pałac vel BA. Ciekawe jak w tym wypadku wytłumaczy niekompetencję swojego genialnego brata. Narazić miasto na 3 miliony złotych wydatku – to chyba rekord. I osłabiający komentarz posła PiS Wojciecha Murdzka, który jak zwykle nic nie wiedział. Może pan Murdzek wykorzysta swój wpływ na niezależne sądy, żeby choć trochę „uratować twarz”?

      • BA

        „osłabiający komentarz posła PiS Wojciecha Murdzka, który jak zwykle nic nie wiedział”- pozwolił sobie pan na wyjątkowo wredny komentarz. Proszę czytać uważnie artykuł. Otóż latem 2015 Murdzek już nie rządził, a nowe władze jakoś go nigdy o niczym nie informują, stąd jego odpowiedź, że nie wiedział o kontroli WSA, bo niby skąd? Odesłał do Pałaca, bo przecież pamiętał, że ten ostatni deklarował pomoc nowym w temacie. Jeśli prawnicy i miasto MĄDRZE poprowadzą obronę, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie będziemy płacić tych pieniędzy (daleka droga do tego, a wy już krzyczycie). To raz. Projekty często są zmieniane w trakcie realizacji, bo pojawiają się przeszkody niezależne od nikogo. I to jest przecież normalne i wszędzie się tak dzieje.W trakcie sprawowania władzy przez poprzedników podobna sytuacja zdarzyła się kilkukrotnie przy różnych projektach i zawsze poradzono sobie (wyjaśnienia, negocjacje) (projekty te są już zakończone i po kontroli, więc się dało i to zgodnie z prawem). Tutaj nowe władze nie skorzystały z deklarowanej przez Pałaca pomocy, a szkoda, bo już wcześniej można było tak pokierować, żeby nie było kłopotów (warto było wykorzystać duże doświadczenie poprzedników)

        • JAcenty

          Nie ściemniaj, latem 2015 r. rzeczywiście była kontrola i pan Murdzek nie już rządził, ale kiedy podpisano kwestionowane aneksy do umów? Krasnoludki podjęły decyzję? Pan Pałac sam z własnej woli podpisał niezgodne z prawem aneksy do umów? Sprawy ‚miękkie’ zostały mięciutko załatwione a teraz twardo zwala winę na Irka.

    • Janusz B.

      Cytat: „Decyzje w tej sprawie podejmował ówczesny prezydent Świdnicy, Wojciech Murdzek.” I dalej cytat z Murdzka: „Nie znam tematu WSA i problemów, jestem przekonany o stałym kontakcie zastępcy z wszystkimi decydentami, proszę pytać pana Pałaca”. Czyli potwierdza się powszechnie znana prawda, że miastem tak naprawdę rządził Pałac, a nie Murdzek. On w ogóle coś wiedział prócz tego w jakich godzinach są msze święte?

      • BA

        I znowu tak zwane mijanie się z prawdą. Nie słyszał pan o podziale kompetencji? W każdym zakładzie jest szef i ma swoich ludzi od rozwiązywania partykularnych problemów. Gdyby znał wszystkie szczegóły musiałby być kosmitą o nadprzyrodzonych zdolnościach. Pałac był od tzw. tematów twardych. Naprawdę nie wiedział pan tego?

        • JAcenty

          Czyli Pan Murdzek był od spraw ‚miękkich’ ? To znaczy od reprezentacji i marketingu? Też bym tak chciał…

          • BA

            Do prezydenta należy nieporównywalnie więcej zadań niż myślisz. No i co z tego żebyś tak chciał-niestety nie potrafisz. Sorry za złośliwość, ale naprawdę ci się należy-nie znoszę, gdy bezinteresownie krzywdzi się innych.

          • medyk

            Dokładnie tak samo jest teraz od twardych projektów jest Suwalski a od miękkich tematów Szymuś 😉 Niestety JAcenty nie masz w tym temacie racji.

    • BA

      A co spieprzyli-konkretne przykłady proszę panie oszczerco?

      • JAcenty

        No cóż, komentarz był prosty. Skoro w tak sztandarowej inwestycji jakim była budowa centrum przesiadkowego miasto ‚dało ciała’ to trudno oczekiwać aby w innych inwestycjach było wzorem profesjonalizmu.

        • BA

          czemu w tobie tyle nienawiści, że nawet fakty przeinaczasz? Nie czytałeś więc mojej wypowiedzi. Inne tematy są już zakończone i po kontroli, więc poszło dobrze. Po drugie zabierasz głos tam, gdzie się nie orientujesz nawet w części. Nie chciałabym być w twojej skórze, bo kiedyś trzeba będzie odpowiedzieć za każde słowo, zwłaszcza jeśli chodzi o krzywdzenie innych.

          • JAcenty

            Nie strasz, bo się boję tak że ręce mi się trzęsą i nie trafiam w klawisze.

  • Wiktor Lis

    A ja bardzo się cieszę, że to Centrum Przesiadkowe powstało i jest w mojej ocenie bardzo ładne i funkcjonalne- to poprawia wizerunek miasta. Szkoda tylko, że Świdnica nadal ma kiepskie połączenie z Wrocławiem. Są jedynie wiecznie przeładowane busy jednego przewoźnika i kilka szynobusów na dzień, Ja akurat od lat dojeżdżam do Wrocławia codziennie i jako klient mam złe zdanie na ww. temat. Taka Sobótka, Dzierżoniów, Bielawa, Jawor, Wałbrzych, Świebodzice- mają o niebo lepsze połączenie- są tam przewoźnicy- tzw. busiarze ale i autokary- gdzieniegdzie również połączenia kolejowe. Skupiam się oczywiście na połączeniach w godzinach szczytu porannego i popołudniowego- gdy ludzie jadą do Wrocławia do pracy, a po południu wracają- właściwie starają się wrócić.

    • JAcenty

      Nie w tym rzecz. Ja też się cieszę z powstania centrum, jednak z powodu błędów proceduralnych popełnionych przez Zamawiającego to znaczy miasto, Świdnica będzie musiała zwrócić 3 miliony. Jakby nikt w urzędzie nie czytał Ustawy PZP i nikt nie wiedział, że wynagrodzenie ryczałtowe nie podlega aneksom. Czyli mam teraz rozdwojenie jaźni: cieszę się że Centrum przesiadkowe powstało dzięki działalności dyletantów, przez których teraz musimy sporo dopłacić. Pan uśmiechnięty poseł oczywiście o niczym nie wiedział, nic nie podpisywał, on się teraz musi zapytać swojego zastępcy. PANIE Murdzek, Pan jako kierownik zamawiającego oraz szef jednostki sektora finansów publicznych odpowiada za WSZYSTKO co się w tym mieście działo czy to sie Panu podoba czy nie.

  • henryk

    Wyrok WSA we Wrocławiu z 20.01.2017 r. jest jasny.Miasto złamało prawo i od wyroku kasacyjnego będzie zależało w jakiej kwocie trzeba będzie zwrócić część dotacji unijnej.Koszty sądowe są astronomiczne.Jeśli jednak za sporządzenie odpowiedzi na skargę kasacyjną miasto zapłaciło 5,5 tys.zł.+ VAT zewnętrznej kancelarii, to trudno się dziwić..Dobrze to nie wygląda i nad Świdnicę widzę nadciągające czarna chmury.Czy ktoś za to odpowie?

    • Mariusz

      Wcale ten wyrok nie jest taki oczywisty. Logiczne byłoby zwracać część dotacji, gdyby zmiana projektu generowała oszczędność. Ale tu było przeciwnie, Miasto ze swoich środków pokryło zwiększenie kosztów budowy, bo w trakcie prac okazało się, że stan tunelu nie pozwala na sensowny remont, że to ruina i trzeba wybudować nowy. To mógłby być wręcz dobry pretekst do wystąpienia o zwiększenie dotacji unijnej. Na takich chorych zasadach, to nie da się zrealizować bez kłopotów żadnej dużej inwestycji, bo zawsze wychodzą jakieś nieprzewidziane problemy w trakcie prac (nieewidencjowane instalacje podziemnie, skały pod warstwą gleby, rozpadające się cegły pod warstwą przyzwoicie wyglądającego tynku, zmurszałe belki stropowe pod podłogą pokrytą wykładziną itp.).
      Oczywiście można zarzucić miastu, czemu od razu nie zdecydowano się na nowy tunel w projekcie. Myślę, że właśnie dlatego, że miał 100 lat, był pod ochroną Konserwatora Zabytków, a tan zgodzi się na zburzenie czegoś, tylko gdy nie ma szans na sensowną rekonstrukcję (czego może być nie widać od razu).

  • Pająk

    Walka obrońców Murdzka ze zwolennikami obecnej ekipy trwa w najlepsze, a nasza Świdnica traci kolejne mln, kolejne szanse, dalej brnie w nieprzemyślane inwestycje zadłużając się na maxa. Wszystko to przy pełnej zgodzie i szerokim poparciu (mniej lub bardziej formalnej) koalicji PO -SLD – Forum Rozwoju. Brawo WY.