Zabytki powiatu świdnickiego z ministerialną dotacją i polityką w tle

Zabytki powiatu świdnickiego z ministerialną dotacją i polityką w tle

17
PODZIEL SIĘ

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozstrzygnął konkurs na dotacje z programu ochrony zabytków. Wśród beneficjentów są Kościół Pokoju i katedra w Świdnicy, kościół w Makowicach i parafia rzymskokatolicka ze Świebodzic.

Katedra w Świdnicy

100 tysięcy złotych zostało przyznane parafii św. Mikołaja ze Świebodzic na ratującą konserwację techniczną i estetyczną sarkofagu barona Jana Henryka I von Hochberg. 230 tysięcy złotych ma pomóc w kontynuacji remontu dachów i wieży XIV-wiecznego kościoła p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Makowicach.

Parafia Ewangelicko-Augsburska p.w. św. Trójcy, do której należy Kościół Pokoju w Świdnicy wraz z zabytkowym założeniem placu Pokoju i cmentarzem, otrzyma dwie dotacje. Pierwsza, w wysokości 170 tysięcy złotych została przyznana na III etap konserwacji XVII wiecznej loży Hochbergów wraz z licem empory. Druga – 130 tysięcy złotych, ma zostać wykorzystana na IX etap rewitalizacji zabytkowego cmentarza.

Kościół Pokoju w Świdnicy

Parafia p.w. św. Stanisława i św. Wacława ze Świdnicy ubiegała się o środki na prace konserwatorskie, restauratorskie i naprawę konstrukcji przy elewacjach prezbiterium (etap II) oraz na konserwację Chóru Mieszczańskiego i posadzki Dolnej Kaplicy Mariackiej. Drugi z wniosków przepadł, pierwszy pozytywnie przeszedł ocenę i parafia otrzyma 500 tysięcy złotych. Gratulacje proboszczowi za pozyskanie środków złożył poseł Wojciech Murdzek z partii Porozumienie, przy okazji zahaczając o politykę: „Znamy wyniki I naboru wniosków w programie Ochrona zabytków, ogłoszone przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Katedra świdnicka uzyskała dotację w wysokości 500 tys. zł. To po tym, jak w roku ubiegłym, również dzięki moim staraniom, katedra znalazła się na prezydenckiej liście Pomników Historii kolejny sukces. Już teraz mogę zasygnalizować, że będą kolejne. Ocena dobrego wniosku ks. prałata Piotra Śliwki i decyzja wicepremiera Piotra Glińskiego wyprzedziły działania innych, w tym wystąpienia pani prezydent Świdnicy (odebrane przez wiele osób, jako niestety ściśle związane z rokiem wyborczym).” – napisał na portalu społecznościowym.

Niedawno na stronie Urzędu Miejskiego pojawił się komunikat, zatytułowany „Prezydent Świdnicy walczy o środki dla katedry”, informujący o liście Beaty Moskal-Słaniewskiej ws. wsparcia zabytku. List skierowała m.in. do premiera rządu, Prezydenta RP, ministra kultury oraz posłów Ziemi Świdnickiej.

Przypomnijmy, podobny list prezydent Świdnicy wystosowała do ministra kultury w 2016, ale odpowiedzi nie było, bo – jak informowała na konferencji prasowej 22 kwietnia 2016 roku, zaginął w machinie urzędniczej. 22 kwietnia przez Beatę Moskal-Słaniewską zostało zorganizowane spotkanie z udziałem biskupa Ignacego Deca, proboszcza katedry ks. Piotra Śliwki oraz parlamentarzystów różnych opcji, wśród których był Wojciech Murdzek. Politycy deklarowali wówczas podjęcie wspólnych starań ponad podziałami politycznymi na rzecz pozyskania dotacji dla katedry. Gospodarz kościoła podał, że na prace konserwatorskie potrzeba 60 milionów złotych. Wszyscy uczestnicy spotkania zadeklarowali wsparcie w staraniach o wpisanie katedry na listę Pomników Historii, co miało pomóc w uzyskiwaniu dodatkowych punktów w programach na prace konserwatorskie. Biskup i proboszcz skarżyli się, że katedra właśnie z powodu braku takiego wpisu przegrywa z obiektami UNESCO.

W ubiegłym roku katedra po licznych zabiegach m.in. posła Murdzka została wpisana na listę Pomników Historii.  Na tej liście znalazł się także Kościół Pokoju, choć ani politycy, ani gospodarze świątyni nie zabiegali o wpis.

/asz/