Strona główna 0_Slider Z alkoholem nad zalew?

Z alkoholem nad zalew?

22

Radni ze Świdnickiego Forum Rozwoju chcą, aby nad zalewem Witoszówka powstała strefa, w której będzie można legalnie pić alkohol. Ma to być odpowiedź na obowiązującą od niedawna ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Nowe przepisy całkowicie zakazują picia napojów wyskokowych „pod chmurką”.

Obowiązująca od 9 marca ustawa daje samorządom możliwość wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach od 22 do 6 rano. Co więcej, dotychczas karane było jedynie spożywanie napojów wyskokowych w miejscach publicznych, czyli na ulicach, placach i w parkach. Zakaz ten nie dotyczył innych miejsc, takich jak chociażby nadrzeczne bulwary. Wraz z nową ustawą, w życie wszedł powszechny zakaz picia w miejscach publicznych, z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych. Picie trunków na świeżym powietrzu może się zakończyć mandatem w wysokości 100 złotych.

O wyjątkach od tego zakazu mogą decydować lokalne samorządy. Z tej właśnie możliwości chcą skorzystać dwaj radni ŚFR, Marek Marczewski i Marcin Paluszek. – Zwracamy się z prośbą do władz miasta o wyznaczenie nad Zalewam Witoszówka obok Bosmanatu strefy zezwalającej na legalne spożywanie alkoholu oraz miejsca umożliwiającego aktywne spędzanie czasu, w tym grillowanie dla mieszkańców Świdnicy – apelują samorządowcy. Dodają przy tym, że teren obok bosmanatu jest objęty miejskim monitoringiem i znajduje się pod ścisłą ochroną straży miejskiej. Dzięki temu możliwe będzie uniknięcie patologii i zachowanie porządku. Radni wierzą, że mieszkańcy są na tyle odpowiedzialni, by dało się uniknąć nadużyć ze strony odpoczywających.

Proponowany obszar wyłączony z zakazu picia alkoholu (mat. Świdnickie Forum Rozwoju)

Wnosimy, aby projekt ten został potraktowany pilotażowo i został wprowadzony w życie od 1 maja br, do 30 września br. Takie strefy w ostatnim czasie zostały wyznaczone już w wielu polskich miastach (np. bulwary nad Wartą w Poznaniu itd.) – twierdzą. Nie wiadomo jeszcze, czy propozycja radnych spotka się z poparciem władz miasta i innych samorządowców. Kilka dni temu radny Krzysztof Lewandowski zwrócił się do miasta z wnioskiem o stanowcze egzekwowanie obowiązującej ustawy. – Nowe przepisy dają uprawnienie Straży Miejskiej do egzekwowania tego zakazu, o co w imieniu mieszkańców wnoszę – mówił radny.

/mn/

  • Chwała_Bohaterom

    bardzo dobry pomysl chetnie bym tam walnal piwko jak za starych czasow a nie tak jak teraz ze kamery i wogule i trzeba uciekac bo psiarskie przyjada lada chwila

    • Cobra

      Taki sam pomysł ma Wrocław, ale ja jestem na “nie”. Powód? Jak się pochleją to się potopią i tylko nieszczęście będzie, a poza tym będą zaczepki, brawura i ogólny bajzel – śmieci, bałagan itp, Chyba, że wprowadzić jakieś ograniczenia – np. w określonych godzinach, ale to bez sensu. Kto będzie łaził i sprawdzał wszystkich, czy np. pan Czesio nie ma browara w kieszeni? Piwko zawsze można walnąć w domciu 🙂

      • Chwała_Bohaterom

        we wroclawiu na tej takitej wyspie kolo rynku wszyscy wala piwska i jakos sie nie topia a tam masz rzeke a nie jakis smieszny zalew. zaczepki brawura to wszedzie moga byc

  • Panna Monika

    Pierwszy dobry pomysł ŚFR odkąd sięgam pamięcią.

  • Perun

    Pomysł dobry, byleby tylko śmietnisko z tego nie powstało…

    • Gosia

      I toalety byly.

      • Perun

        Toalety są w bosmanmacie, wiem, bo korzystałem:)

  • Misza

    Przynajmniej część radnych pamięta co to znaczy mieć mniej niż 30 lat… oczywiście stare dziadki umoralniają najbardziej. Szkoda, że zapomnieli co to znaczy być młodym.

  • oloderay

    Nalewki inne berbeluchy też?

    • Polak

      Gdyby ludzie potrafili normalnie korzystać z alkoholu strefy były by zbędne ale między pijakiem i degeneratem który potrafi się osrać i pobić nie winnego daleka droga do człowieka który się napije potańczy , pośpiewa i pójdzie do domu .

      • oloderay

        Zgadzam się.

      • Swidniczanin

        Równie dobrze mogę wyjść z knajpy i robić podobne rzeczy. Jeden ma humorek i tylko się wydurnia, inny zachowuje się agresywnie – albo coś demoluje po drodze, albo bije innych. Ta cała ustawa to jest ograniczanie wolności. Nie można zakazać wszędzie pić tego piwa. Bo moje mieszkanie może nie być do tego przeznaczone i można mnie za to ukarać.

        • Siostra Bernadetka

          Nie możesz bo nie stać cię by się w knajpie tak upodlić jak browarem ze spożywczaka.

          • Swidniczanin

            A skąd możesz wiedzieć na co mnie stać a na co nie? Siedzisz u mnie w portfelu? Tak się składa, że akurat wczoraj nieco przedawkowałem w knajpie i nie były to siki z koncernu a piwa po 13zł. Równie dobrze mogę sobie takie piwo wziąć i wypić na łonie natury bo dlaczego nie?

  • Michał Myszkiewicz

    to chyba normalne że nad “zlewem” można pić alkochol, zawsze się tam piło, pije i będzie piło, niezależnie od decyzji włodarzy za naszą kasę..XD..wXLMCDX

  • Franek

    To ma być strefa wypoczynku dla WSZYSTKICH Świdniczan, a za chwilę zrobi się strefa dla pijaków.

    Jak ktoś chce pić alkohol nad zalewem, to niech poczeka , aż skończy się remont byłego Alexa.

    • Swidniczanin

      A jak ktoś nie ma ochoty pić w Alexie? Ja lubię sobie wypić piwo w plenerze i to niekoniecznie koncernowe.

      • Siostra Bernadetka

        A ja lubię się bzykać na łonie natury i co? Mam wymagać by pozwolono mi na trawniku w mieście?

        • Swidniczanin

          Bzykać to może pszczoła.

          • Siostra Bernadetka

            Chciałami delikatnie ale jeśli musisz mieć jasno i wyraźnie to masz – kopulować.
            Usatysfakcjonowany?

          • Swidniczanin

            Chcesz na łonie natury? Idź na odludzie i sobie kopuluj do woli. Ten moment jest przeznaczony tylko dla ciebie i ukochanego a nie dla osób trzecich. No chyba, że lubisz jak inni na to patrzą, może przy okazji jeszcze robią zdjęcia i kręcą filmiki, które potem lądują w sieci? Bo ja niekoniecznie. Na golasa może mnie zobaczyć tylko moja kobieta i nikt więcej, tak samo w akcji. Nikt nie musi wiedzieć czy jestem w tym dobry czy nie. Ale ponoć idealnym miejscem jest dworzec Kraszowice i wielu przyjeżdża tam właśnie na seks. Z resztą – nie porównujmy picia piwa do seksu. W tym pierwszym nie ma nic nieobyczajnego – siedzę sobie i popijam piwo. W tym drugim trzeba się rozebrać albo przynajmniej zdjąć portki i paradować z gołym tyłkiem na wierzchu. Ale i tak sporo osób robi tego typu rzeczy i nawet pozdrawiają się na spotted. To już nie jest całowanie tylko gra wstępna, a może i stosunek bo on rozpiął rozporek, ona podwinęła kiecę, usiadła mu na kolanach i robią swoje – czy to w parku, czy to gdzie indziej, gdzie chodzą ludzie. A czemu to ma służyć to nie wiem.

    • Michał Myszkiewicz

      “Wypoczynek wszystkich Świdniczan” to jakaś bzdura, zawsze wypoczywam gdzie indziej i znajomi też. Może 5% Świdniczan chodzi nad zlewisko . Ale jak nie ma kasy to idzie się z trepa nad zlew, piwa się też nie ma bo trzeba wyładować 3-4 zł. i siedzi się na ławce i podnieca jak tu pięknie. Nie wszyscy chcą tak spędzać czas wolny.XWD.LX_rurku