Wykonały drugi krok. Kolejny zwycięski dreszczowiec siatkarek Polonii!

Wykonały drugi krok. Kolejny zwycięski dreszczowiec siatkarek Polonii!

0
PODZIEL SIĘ

Fantastyczne emocje w tym sezonie gwarantują nam zespoły MKS-u Polonia Świdnica i Silesii Volley Mysłowice. W niedzielne popołudnie nasze zawodniczki ograły rywalki 3:2 i w II rundzie fazy play-off o awans do I ligi prowadzą już 2:0 w meczach. Warto odnotować, że był to już czwarty pojedynek obu drużyn w tym sezonie. Wszystkie cztery padły łupem świdniczanek, ale we wszystkich potrzebny był tie-break!

Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak… To pokazuje jak dobre i wyrównane zespoły spotkały się w tej II rundzie fazy play-off. Zwycięzca, który awansuje do turnieju półfinałowego może jednak tylko jeden. Jak na razie bardzo blisko celu są świdniczanki, które w rywalizacji do trzech wygranych prowadzą już 2:0 w meczach. Teraz walka przenosi się do Mysłowic. Najbliższe spotkanie w sobotę, 28 kwietnia. Jeśli wygrają gospodynie, to w niedzielę rozegrany zostanie kolejny bój. Dwie weekendowe wygrane mysłowiczanek przeniosły, by zmagania z powrotem do hali na Zawiszowie. Ewentualny piąte, decydujące starcie miałoby się odbyć 2 maja!

Niedzielne spotkanie znacznie lepiej rozpoczęły przeciwniczki, wygrywając pierwszego seta 25:18. Zespoły grały zrywami i często zdobywały punkty seriami. W drugiej połowie partii większą koncentrację zachowały przyjezdne, wychodząc właśnie na prowadzenie 1:0. Druga odsłona to już dominacja podopiecznych Mateusza Dąbrowskiego i Magdaleny Sadowskiej. Polonistki narzuciły szaleńcze tempo, którego kompletnie nie wytrzymały siatkarki ze Śląska. W pewnym momencie na tablicy wyników był 17:9, 21:12, a walka zakończyła się wynikiem 25:14. Biało-zielone w bardzo dobrych nastrojach rozpoczęły trzeciego seta i zrobiły to od mocnego uderzenia. Po kilku minutach było już 4:0, a następnie 8:2. Zawodniczki Silesii próbowały jeszcze walczyć, lecz nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych świdniczanek, które zwyciężyły 25:16.

Początek czwartej partii nie zwiastował kłopotów. Biało-zielone rozpoczęły od prowadzenia 3:0 i wydawało się, że będą w stanie w tej odsłonie postawić kropkę nad „i”. Przeciwniczki nie dawały jednak za wygraną. Szybko doprowadziły do remisu 7:7, a następnie objęły prowadzenie 14:11. Gospodynie nie zamierzały dawać za wygraną i mozolnie odrabiały starty. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Przy stanie 22:21 dla rywalek mieliśmy piłkę w górze, ale nie udało nam się niestety skończyć ataku. Finalnie mysłowiczanki zwyciężyły 25:22, doprowadzając do tie-break’a. Siatkarki obu zespołów znów wystawiły siebie i swoich kibiców na ogromną wojnę nerwów. Znacznie lepiej poradziły sobie z nimi na początku zawodniczki ze Świdnicy. Kilka znakomitych zagrywek Anny Maziakowskiej, obron naszej libero Agnieszki Adamek i ataków skończonych przez Sandrę Mielczarek, dały nam fantastyczny początek i spory handicap. Na tablicy wyników było 8:3 i obie drużyny zeszły z parkietu, zmieniając strony na boisku. Kilka ostatnich minut to gra punkt za punkt. W pewnym momencie zrobiło się już 14:10 i wydawało się, że to będzie koniec emocji. Nic bardziej mylnego… Rywalki obroniły trzy meczbole, zbliżając się na dystans jednego punktu! Ta czwarta próba okazała się już jednak skuteczna, a piłka po ataku Sandry Mielczarek wpadła w boisku mysłowickiego zespołu. Zwycięstwo w tie-break’u 15:13, a w całym meczu 3:2!

Najlepszymi zawodniczkami sobotnio-niedzielnej rywalizacji zostały w naszym zespole Agnieszka Adamek i Sandra Mielczarek, otrzymując w nagrodę torty od Cukierni Bis. Na spore słowa uznania zasługują jednak wszystkie zawodniczki MKS-u Polonia Świdnica!

MKS Polonia Świdnica – Silesia Volley Mysłowice 3:2 (18:25, 25:14, 25:16, 22:25, 15:13)

Polonia: Śmidowicz, Gezella, Krusiewicz, Woźniak, Małodobra, Paluszkiewicz, Adamek, Maziakowska, Jewiarz, Kołodziejczak, Telega, Mielczarek