Ciągle cisza w sprawie kontroli


Starostwo świdnickie wciąż nie ujawnia wyników kontroli, przeprowadzonej w szpitalu Latawiec. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, nie są one korzystne dla placówki. Dyrektor Jacek Domejko już odpowiedział na wątpliwości kontrolerów, jednak dopiero we wtorek, 14 lutego, zarząd powiatu podejmie decyzję, które odpowiedzi uwzględnić. - Dopiero wówczas będziemy mogli powiedzieć o szczegółach - wyjaśnia wicestarosta Alicja Synowska.

Przypomnijmy. Przez 5 miesięcy zespół powołany przez starostę sprawdzał płace i finanse w szpitalu Latawiec. - Zakres był bardzo szeroki - przyznaje wicestarosta Alicja Synowska. Oprócz kontraktów lekarskich i pielęgniarskich analizowano m.in. proporcje wynagrodzeń we wszystkich grupach zawodowych. Pod lupę przedstawiciele starostwa ze Zbigniewem Okarmusem, dyrektorem wydziału zdrowia, na czele wzięli także plan naprawczy, którego wdrożenie w czerwcu zapowiedział szef placówki, Jacek Domejko. Kontrola wydłużyła się  ze względu na konieczność zbadania skargi Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych, złożonej na dyrektora.

Wysokość kontraktów dla lekarzy wzbudziła wątpliwości już na początku 2011 roku. Jak informowaliśmy w czerwcu ubiegłego roku, medycy pracujący na umowach cywilno-prawnych zarabiali średnio ponad 10 tysięcy złotych miesięcznie. Dwa najwyższe kontrakty opiewały na 36 i 48 tysięcy. Kolejne pytania rodziły się wraz z procesem Andrzeja Z., byłego ordynatora gastroenterologii, gdy okazało się, że zerwanie umowy może rodzić bardzo poważne skutki finansowe.

Dyrektor w połowie minionego roku przedstawił plan oszczędnościowy, który zakładał m.in. zmniejszenie kontraktów. W sumie cięcia miały sięgnąć około 2 milionów złotych.

Zobacz także:

30 komentarzy

  1. Lukas pisze:

    Najwidoczniej nie ma się czym chwalić publicznie :-) )))) Ja mam bardzo mieszane uczucia i raczej “średnią’ opinię o Latawcu- szczególnie o SOR oraz wiem, że nie jestem w tej opinii odosobniony…. Szpital sam sobie zapracował na to….

  2. bonapartysta pisze:

    SOR-y we wszystkich szpitalach w kraju mają “przesra….” taki ich niestety los, a i procedur, ale nie chce mi się tego wyjasniać…. co do Latawca to pamietam czasy, gdy mieli ponad 20 mln długu… i zarządzał nim Domejko… nie wiem, jak to jest, czy chodzi o populizm czy może coś innego.

  3. Baagh/बाघ pisze:

    Kilka tygodni temu w ciężkim stanie trafiłem do Latawca. Nie trafiłem na kogoś niemiłego, nieusłużnego, czy niekompetentnego. Poza salową, która cenzurowała leżące na parapecie czasopisma drąc z wściekłością antykościelne FAKTY i MITY. Ale to folklor, który mnie tylko rozbawił. Nie było tam wykwintnych posiłków, trochę do życzenia pozostawiała organizacja (np. praktycznie nie uwzględniano tego, że cukrzycy z II grupy – bezinsulinowej – kurują się wyłącznie dietą i muszą jeść 5-6 maleńkich posiłków o określonych porach). Postawiono mnie jednak na nogi w szybkim tempie, kontakt z lekarzami wspominam bardzo dobrze. I na marginesie. Wiem, że pani Synowska jest jakoś ze służbą zdrowia związana. Jak? Nie mam pojęcia, bo gdy wstukuję w wyszukiwarce jej nazwisko ze słowami takimi jak “życiorys, praca, latawiec, cv, służba zdrowia” itd., spotykam się z pustką. Poza tym, że ma 37 lat, trudno cokolwiek ustalić. Agentka?

    • inzynier pisze:

      Tygrys, nie wiedziałem, że w Latawcu przeprowadzają reinkarnację… Duże kolejki do tego zabiegu?

    • Oli pisze:

      Weź przestań opowiadać bajki, wszystkie ciężkie przypadki Świdnica kieruje na Wałbrzych albo na Wrocław, pracowało się w Latawcu i współpracowało się z innymi szpitalami i jeżeli jest ciężki przypadek automatycznie Latawiec przekazuje go na Wałbrzych lub jak nie ma Wałbrzych miejsc to na Wrocław, widocznie nie był twój stan taki ciężki jak to opisujesz.

      • Oli pisze:

        A a skoro był taki ciężki twój przypadek, to powinieneś być nieprzytomny, a jeżeli się jest nie przytomny to się nie wie jaka jest opieka itd. i wtedy się nie widzi i się nie rozmawia z lekarzami.

        • Baagh/बाघ pisze:

          Byłem przytomny, a lekarz, który mnie przyjmował, po zbadaniu i analizie wyników zdziwił się, że dałem radę dojść do szpitala. Fakt, że czułem się nieszczególnie. Widocznie jesteś lepszym lekarzem od tych, co stawiali diagnozę, albo ja jestem z lepszego materiału, niż dziś używają do produkcji ludzi..

          • Oli pisze:

            To nie był to ciężki stan skoro doszedłeś do szpitala i byłeś przytomny , ciężki stan to taki jak człowiek jest nieprzytomny i niewydolny, pracują za niego maszyny, to jest ciężki stan, fakt są tacy pacjenci w Latawcu ale ci krytyczni po urazach i nie tylko są transportowani do Wałbrzycha lub Wrocławia, co do wykształcenia pracowników Latawca nie będę się wypowiadać, do kultury osobistej to samo, znam to środowisko bardzo dobrze i wiem jak to wygląda od strony zaplecza.

          • Kkkk pisze:

            Chyba nie wiesz jak to wyglada od strony zaplecza skoro piszesz takie bzdury…
            Pacjenci są kierowani do Wałbrzycha czy Wrocławia po ciezkich urazach bo np. w Latawcu nie ma Oddziału Neurochirurgii, nie że jest niewykształcona kadra medyczna…

          • do kkk pisze:

            Ty chyba nie masz pojęcia jasno pisze że wszystkie i po urazach I NIE TYLKO, kłania się czytanie ze zrozumieniem.

  4. ate pisze:

    podejrzewam że dyrektor dostawał dolę od lekarzy mających najwyższe kontrakty

    • bonapartysta pisze:

      hahahaha…nic mądrzejszego nie mogłeś wymyśleć… na dodatek dyrektor to też lekarze i musi sobie też “dawać” sobie w łapę…hahaha…wyjdż na mróz może on Ciebie otrzeźwi…

  5. 1984 pisze:

    mozliwe , ze te kontrakty sa rekordowe w skali calego kraju…

  6. justa pisze:

    Pragnę zaznaczyć , że to 10 tys. to kwota za ok.250-300 godzin pracy miesięcznie ( ok.2 etaty ) . Do tego trzeba jeszcze zapłacić ZUS oraz podatek. Proponuję porównać to ze stawkami innych ludzi pracujących na podobnych stanowiskach , a potem wyciągać wnioski . Pozdrawiam .

    • 1984 pisze:

      tak to prawda, zamiast porzadnie 8 godz na jednym etacie wszedzie po troszke i byle jak…

      • Bonapartysta pisze:

        Ty gościu to jesteś po prostu alfons i omega… Na wszystkim się znasz..czyli…Na Nitschem

        • 1984 pisze:

          wszystko co napisalem jest prawda, kontrakty sa rekordowe , warto skontrolowac tez czas pracy, no i co najwazniejsze przestanmy sie juz bac , ze nasi lekarze nas opusza i wyjada…

    • nobody pisze:

      proszę mi powiedzieć jak można efektywnie przepracować 300 godzin w miesiącu? Jeśli już się da, to proszę mi powiedzieć jak długo bez uszczerbku na zdrowiu, co za tym idzie na spadku jakości pracy?

      Ile z tych 300 godzin to przebywanie pod telefonem, jako “rezerwa” w razie zonka?
      Mnie rozwalają lekarze pracujący na kilku etatach, tak że suma godzin ich pracy przekracza ilość godzin aktywności dziennej:) – bo przecież lekarz też człowiek, wyspać się musi… Wszędzie spóźnieni, wychodzą wcześniej z pracy A, żeby zdążyć się nie spóźnić do pracy B nie więcej niż pół godziny…

      Chociaż, tak na pocieszenie już jest i tak lepiej. Mniej się spóźniają. Jest więcej takich zaangażowanych w to co robią, mniej traktujących pacjenta jak towar… ale klasycy jeszcze działają.

    • Wielebny pisze:

      300 godzin, z czego połowa przespana na nocnych dyżurach

  7. majk pisze:

    A może było po prostu póść na medycynę a nie teraz zwijać się z zazdrości i oczerniać ludzi na forum?
    Lekarz to elitarny zawód i zarobki nie mogą być porównywalne z kims kto pracuje w biurze, warsztacie czy szkole W żadnym zawodzie nie ma takiej odpowiedzialności Wystarczy trochę wyobraźni i dobrej woli aby to zrozumieć

  8. dota pisze:

    Jestem za tym aby lekarze zarabiali i po 50.000tys zł miesięcznie ale w jednej placówce i byli dostępni wtedy dla pacjentów. Niech nie muszą zarabiać w kilku miejscach to i komfort ich pracy się zmieni a także odpowiedzialność za podjęte decyzje w sprawach leczenia (wysokość zależna od umiejętności w pracy.)

  9. vitkacy pisze:

    a kto teraz “rządzi” na gastrologii?

  10. vicki pisze:

    A co myslicie o pani Ordynator z wewnetrznego i chirurgi,TRAGEDIA!!!

  11. elektropedus pisze:

    A czy nie czas zrestrukturyzować Wydział Zdrowia w Starostwie? Oszczędności pochodzące z tego źródła przekazać na lecznictwo?

  12. proboszcz pisze:

    DOMEJKO
    —–SALOWE ,SEKRETARKI I PRACOWNIKÓW FIZYCZNYCH MAM W …DUPIE.. SETKI STOJĄ PRZED BRAMĄ PROSZĄCYCH SIĘ O ICH ETATY—
    —-NAJLEPIEJ ZWOLNIŁ BYM ICH WSZYSTKICH——

Zostaw komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu


*