Wszyscy chorzy, szkoła zamknięta

Wszyscy chorzy, szkoła zamknięta

17
PODZIEL SIĘ

Ponad 240 uczniów Szkoły Podstawowej w Jaworzynie Śląskiej nie przyszło dzisiaj na zajęcia. Dyrekcja zadecydowała o zamknięciu placówki na najbliższe dwa dni.

SPZdjęcie ilustracyjne ze strony SP w Jaworzynie Śląskiej

– Ani nie ma kogo, ani nie ma kto uczyć. Choroby dotknęły na równi dzieci i nauczycieli. Na zwolnieniach jest 69% z 320 uczniów i 69% nauczycieli. Zadecydowałam o zamknięciu szkoły na najbliższe dwa dni – mówi Teresa Gawron. Zajęć nie będzie 19 i 20 stycznia. Nie będzie również zajęć świetlicowych dla zdrowych dzieci.

/asz/

  • Rafał

    A co mają zrobić rodzice zdrowych dzieci???

    • Obserwator

      Wziąć coś na uspokojenie i urlop na dziecko. To pierwsze, co mi przychodzi na myśl…

  • zeus

    cieszyć się,że są zdrowe i zabrac je do kina albo na ……

    • rodzic

      Cieszyć się mogą rodzice niepracujący!!! To dla nich żadna zmiana…

  • rodzic

    Tylko pytanie dlaczego Pani Dyrektor z dnia na dzien podejmuje taka decyzje o zamknieciu szkoly? W innych pobliskich wioskach gdzie rowniez dzieci i nauczyciele choruja szkoly sa otwarte i nauczyciele moga prowadzic zajecia. Klasy sa laczone i mozna to jakos wszystko zorganizowac. My, rodzice pracujemy poza miejscem zamieszkania. Co teraz mamy zrobic. Moze Pani Dyrektor zaopiekuje sie naszymi dziecmi, skoro nawet swietlica bedzie zamknieta. Jak obserwuje, jest to jedyna szkola ktora na takie rzeczy sobie pozwala!!! Czy na takie posuniecia zezwala Pan Burmistrz. Ciągle jakies dni wolne… Nam pracującym w końcu zabraknie dni urlopu.

  • Siostra Bernadetka

    A ilu tam uczy nauczycieli że 69% udało się wyliczyć?

    • Malgorzata

      nie wierze…naprawdę??? 69% wyliczysz z każdej liczby… twoja szkoła chyba była ciągle zamknięta…

      • Siostra Bernadetka

        Widziałaś kiedyś ułamek nauczyciela?

        • Nako

          240 uczniów nie przyszło na zajęcia, a 69% jest na zwolnieniu, prosimy czytać ze zrozumieniem 🙂

  • ala

    Zamknie szkołę – źle. Jakby nie zamknęła również wywołalibyście gównoburzę. Od tego jest urlop na żądanie oraz opiekuńcze. A jak się wszystko wykorzystało to jest jeszcze urlop – najzwyklejszy urlop. Szkoła nie jest od pilnowania dzieci tylko od nauki. Są też babcie i dziadkowie. Posiadanie dzieci to odpowiedzialność rodzica i nikogo innego. To Wasz problem, że nie macie co z dzieckiem zrobić. Było się nie godzić na zostanie rodzicem skoro nie potrafi się znaleźć opieki na kilka godzin do dziecka.

    • Dagmara

      Jeśli dziecko chodzi na świetlice to jest też od opieki. Nie każdy ma dyspozycyjna babcie i dziadka oraz wyrozumiałych pracodawców żeby brać wolne z dnia na dzień. Najgorzej mają niestety samotni rodzice w tym momencie.

      • ala

        Dla samotnych rodziców obecnie też są rozwiązania. Nie wiem czy Pani słyszała o możliwości otrzymania pieniędzy na wynajęcie niani dla dziecka. Za wszystko płaci państwo. Pani ma tylko dostarczyć potrzebne dokumenty do gminy.

        • Dagmara

          Takie dofinansowania nie dotyczą dzieci szkolnych. Nie można sobie wynająć niani żeby odbierala dziecko po szkole – od tego są swietlice. Dlatego ważne jest dla rodzica zawsze zaplanowanie opieki i jest to problem gdy z dnia na dzień nagle okazuje się że szkoła zamknięta.

        • Laszlo

          Niania za darmo?! Byłoby cudownie lecz nie jest to prawda. Niania otrzymuje od rodziców pensję, a od państwa ubezpieczenie społeczne.

  • zeus

    Chodzi o epidemie grypy w naszym mieście, z którą nikt już nie może sobie poradzić ma taki zasięg. Spędzenie kolejnych dzieci w jedno miejsce czyt. swietlica spowoduje kolejną falę następnych chorych……..włączcie myślenie a potem piszcie.Podstawową funkcją każdej szkoły jest zapewnienie odpowiednich warunków do nauki dla dzieci a w obecnej chwili takowe nie występują.Zanknięcie szkoły to była odpowiedzialna decyzja i jedynie słuszna. Życzcie wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia i cieszcie się,że problem aktualnie Was nie dotyczy ……..

  • Tgc

    Tyle wygrac…

  • Julka

    Rzeczywiści nie jest to sytuacja komfortowa dla rodziców , którzy z jakichkolwiek przyczyn mają problem z opieką nad pociechami. Jednak dziwi mnie tylko to , bo wszyscy tak nagle nie zachorowali. A może w Przychodni Samorządowej w Jaworzynie nie było odpowiedniej reakcji na pierwsze przypadki, może tu można było zminimalizować skutki rozprzestrzenienia się grypy. Tylko z całym szacunkiem tam raczej pediatra to profesjonalizmem nie grzeszy.