Wezwani do uszkodzonego komina

Wezwani do uszkodzonego komina [FOTO/VIDEO]

15
PODZIEL SIĘ

Straż pożarna z drabiną, policja i straż miejska uczestniczyły w akcji na ulicy Spółdzielczej w Świdnicy. Lokatorzy budynku nr 29 zaalarmowali o poważnie uszkodzonym kominie.

Jak informuje Magdalena Ząbek z KPP w Świdnicy, odpadł gzyms z komina, ale nie było bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Strażacy usuwają część uszkodzonego komina. Nie było potrzeby ewakuowania mieszkańców.

Lokatorzy skarżą się, że dach i komin są w fatalnym stanie od co najmniej 10 lat, a monity do Miejskiego Zarządu Nieruchomości skutkowały tylko cząstkowymi naprawami. – Dach tu się sypie, krokwie pogniły, a komin po prostu kwitnie i puchnie – mówi jeden z lokatorów i dodaje, ze w budynku są wyłącznie mieszkania komunalne i socjalne, zajmowane przez rodziny z dziećmi.

– Budynek ma przygotowaną dokumentację do przeprowadzenia remontu kapitalnego, przede wszystkim dachu. Z informacji, które przekazała mi pani prezydent, na pewno taki remont zostanie przeprowadzony, jak tylko będą środki – zapewnia Marek Fiłonowicz, szef wydziału zarządzania kryzysowego w UM w Świdnicy. MZN ubiega się o dotację unijną na remont, wstępnie termin wykonania prac przewidywany jest na marzec 2018 roku.

/red./
Zdjęcia i nagranie Artur Ciachowski

  • Marcel

    Takie są skutki posiadania mieszkania komunalnego/socjalnego dość że placicie 300-400 zł czynszu (czyli dwa razy więcej niż ja na własnościowym) to jeszcze zaraz wam się ta kamienica na łeb zawali. Ale nie martwcie się pani prezydent przetnie kolejną wstęge na robotniczej i kolejne mieszkania trafia do potrzebujących (np. Przystojnego Pana z wąsem i tatuażami na rękach który pod moją kamienica całe kilkanaście lat chlał wino piwo i wódkę) jak widzę swoją ratę za mieszkanie i takich ludzi którzy dnia uczciwie nie przepracowalia odbierają klucze do nowych darmowych mieszkań to czuję się jakby mi ktoś dał w pysk… A wy lokatorzy spółdzielczej 29/31 plaćcie ten swój horendalny jak na mieszkania z kiblem na korytarzu czynsz bo następni potrzebujący czekają! A na was niech się dach wali w końcu po remoncie dachu nie przecina się wstęgi więc nie miejcie złudzeń prędzej się zawali niż co wyremontuja 🙂

    • Domino

      Mnie też wkurza ta darmocha dla niezaradnych życiowo, nierobów,dziecioronów,meneli,ale nie zgadzam się,że stan kamienic to wina pani prezydent. To są zaniedbania wszystkich poprzednich prezydentów, amnestii dla niepłacących czynszów. Skąd brać kasę na remonty generalne,jeśli przepadły miliony i dalej rośnie zadłużenie. Wspólnotowcy też wolą wydać kasę na elewację,a nie myślą o stropach, które w końcu zawalą się im na głowę.
      I jeszcze jedno. Nie trzeba budować nowych budynków tylko z tych komunalnych wywalić na swoje tych,których dochody pozwalają na zakup własnego na kredyt,a takich wygodnickich jest mnóstwo.

      • Swidniczanin

        Ten budynek jest ruderą nie od dzisiaj a mieszkam obok niego od 1992r. Ale skoro czynsz jest tam ponoć taki wysoki to nie wierzę, że nie ma czegoś takiego jak fundusz remontowy – na remonty wspólnych rzeczy typu klatki schodowe, dach, elewacja itp. U mnie spółdzielnia z tych pieniędzy porobiła sporo rzeczy – wymienili chodnik, docieplili kilka ścian, założyli nowe domofony czy wymienili oświetlenie klatek schodowych na diodowe. Odpowiednia osoba tym zarządza i sporo dobrego robi. Da się. A jak działa MZN to każdy wie – wali się to podeprą kołkiem. Spadnie komuś na łeb i coś się stanie to dopiero się biorą za remont. Warto sobie przypomnieć sprawę pewnego balkonu w kamienicy na Ofiar Oświęcimskich czy też oficynę na Chrobrego, która siedem lat stoi, zaczyna się walić i jest problemem to rozebrać. A kombinują wszyscy – u mnie jeden nie płacił czynszu bo niby nie miał, ale co roku na wczasy jeździł. Plus był taki, że wykonywał pewne prace, żeby zmniejszyć zadłużenie – a to powstawiał nowe bramy, a to odmalował klatkę schodową itp. Ale największy płacz i lament był przy likwidacji wspólnej kotłowni, bo niektórzy nie płacili za ogrzewanie a ciepło mieli i nie dało się im odciąć bo piony szły przez wszystkie mieszkania. Pomijam już przykręcanie tego ciepła na inne bramy. Teraz każdy ma swoje ogrzewanie i sprawa jest prosta – płacisz, masz ciepło. Nie płacisz – marznij.

        • Benek

          5-11

        • Marcel

          Szanowny, mzn to nie rentowna instytucja i worek bez dna! Nie ma czegoś takiego jak fundusz remontowy na dany budynek, tylko jest fundusz „ogólny” czyli uczciwy lokator który płaci czynsz na spółdzielczej tak naprawdę daje na remont np kamienicy na kościelnej gdzie nikt nie płaci czynszu ale ich kamienica jest w gorszym stanie… Nie rozumiem tego ale tak jest. Mając Mieszkanie komunalne trzeba się liczyć z tym że nie ma się na nic wpływu… I jak napisałem wcześniej worek jest jeden wspólny i bez dna:-)

          • Swidniczanin

            Wszystko jest workiem bez dna, jeśli latami nic się nie robiło i nagle trzeba wszystko na hura bo tu się wali, tam się wali a gdzie indziej przecieka. To tak jak z samochodem – zaniedbasz jakąś niezbyt kosztowną usterkę i w pewnym momencie ona się powiększy pociągając za sobą kolejne i zwiększając koszta naprawy. Tak samo jest tutaj – odkąd tu mieszkam czas stoi w miejscu i nikt przy tym palcem nie kiwnął.

            Zaraz Ci wytłumaczę jak to jest: u mnie spółdzielnia ma dwa budynki i w czynszu masz wliczony fundusz remontowy. Jest to jakaś określona kwota (chyba 2zł czy ileś) mnożona przez metraż mieszkania. Ileś rodzin płaci, jest jakaś suma, są rzeczy do zrobienia. W pierwszej kolejności robi się tam, gdzie jest pilniejsza potrzeba, ale obydwa są utrzymane i raczej nikt nie jest poszkodowany. Więc z Twojego funduszu robi się remont w tym drugim budynku, a potem na odwrót – to oni wspierają Ciebie. Tylko że pewne rzeczy trzeba planować. Jak coś zaczyna się sypać, zbieramy pieniążki na ten konkretny cel. MZN ma więcej nieruchomości i też ludzie płacą więc jakieś fundusze są. Są też lokale socjalne i tam chyba miasto do tego dopłaca. Ale jak się odwleka ze wszystkim bo przecież jeszcze nie odpadło to potem to się kończy tak a nie inaczej.

      • Marcel

        Pani prezydent to fajna babka która naprawdę chcę coś zrobić i to jest widać gołym okiem absolutnie nie obwiniam jej osobiście ale niestety fakty mówią za siebie. Komu podlega mzn w którym panuje taki bałagan i wiecznie brakuje kasy? Bo chyba nie mnie:-) mam tylko nadzieję że nasza Pani Prezydent i za to się kiedyś weźmie. Co do wygodnickich to nie mogę się zgodzić, myślę że jak kogoś stać na kredyt to ucieka z kamienic socjalnych /komunalnych jak najdalej bo jaka to przyjemność mieszkać w lokalu gdzie nie ma pionu łazienki toalety są na korytarzu?

        • Swidniczanin

          W wielu takich budynkach ludzie porobili sobie łazienki na swój koszt i dostawali na to pozwolenia. I nie wiem, czy nie podłączali się do pionu, który był na korytarzu (może być taka możliwość) czy też dogadali się wszyscy między sobą i zarządca zrobił pion (a czy sobie zechcesz zrobić łazienkę czy nie – Twoja sprawa). Więc można taki kibelek na korytarzu wyeliminować i zapomnieć o jego istnieniu raz na zawsze. Ale są i tacy, którzy nie chcą. Brat mojego dziadka jeszcze na początku XXIw. chodził za potrzebą na podwórko do sławojki, choć możliwość zrobienia łazienki miał bo była kanaliza. Więc nie wiem, czy bał się remontu czy może tak przywykł albo po prostu w domu by się nie załatwił. Dopiero jak zmarł to jego żona sobie tą łazienkę w końcu zrobiła.

          Kredyt na mieszkanie nie jest tak łatwo wziąć. Nie każdy ma pieniądze na wymagany wkład własny i często rodzina w tym pomaga, biorąc kredyt. I jeśli już kupować mieszkanie, to tylko tam, gdzie wszyscy mają wykupione i jest wspólnota. Wówczas płacisz ten fundusz remontowy tylko na budynek, w którym mieszkasz i wszyscy razem o niego dbacie.

      • Natalia

        Ales butny, naublizales , nawyzywales , uwazaj bo na Ciebie przyjdzie choroba i inne nieszczescie uwazaj bo slowa maja moc .

  • Nie usuwajcie konta!

    Pytań do właściciela budynku powinno być więcej: czy lokatorzy od strony parkingu dostali zgodę na wykucie okien? Jeśli tak, to dlaczego konserwator zabytków zezwolił na 3 różne wykucia, niesymetryczne i nieestetyczne?

    • Marcel

      Z drugiej strony budynku jest podobnie i wszystko jest zrobione legalnie 🙂 o resztę niech pan /pani pyta konserwatora który zapewne to oleje
      😀

      • Siostra Bernadetka

        Widziałam nierówna walkę MZN z panią co sobie okno wykuła. Se wydziobała i już, możecie jej dwiema nogami na ławkę. Jedyna sprawiedliwość będzie jak im się taka dziurawa chałupa na łeb zawali a odpowiedzialnego z MZN posadzą do ciupy bo jeden ma w nosie a drugi nie chce sobie rąk brudzić niewdzięczną robotą.

        • Swidniczanin

          Po pierwsze pytanie, czy jest to wpisane do rejestru zabytków, bo jeśli jest, to gdzie jest konserwator, skoro pozwolił doprowadzić to d takiego stanu.
          Dwa – to okno na parterze całkiem po lewej było od zarania dziejów (też ni w pięć ni w dziewięć – obejrzyj stare zdjęcia), reszta może wynikać z takiego a nie innego rozmieszczenia pomieszczeń.
          Trzy – to nie jest tak, że bierzesz sobie mesel i sobie dziobiesz okno, dorabiasz drugie wejście czy balkon. To jest samowola budowlana i za to można zostać pociągniętym do odpowiedzialności. Więc nie wiem pomiędzy kim a kim była ta nierówna walka? Nawet na wymianę okien trzeba poprosić o pozwolenie. Problemu nikt nie robi ale jest warunek, że okna mają mieć identyczne wykonanie, jak te, które były żeby nie psuć estetyki budynku. Tymczasem w wielu miejscach każdy wstawia sobie, jakie mu się podobają (bo pewnie taniej) i też nikt się nie czepia. Ale co ciekawe: obejrzyjcie sobie okna, jakie są w tym budynku od strony ulicy. Każde inne i nie są one nowe 😀

  • Joanna Dec

    Co roku robią pomiary bo ma być remont i na tym się tylko kończy a budynek się sypie dalej z każdej strony

  • Krzysztof Czarnecki

    Budynek pochodzi z 1754 r. i jest jedynym w Polsce koszarowcem fryderycjańskim z oryginalnym podziałem pomieszczeń z czasów budowy. Poza przebudowanym na przełomie XIX i XX w. dachem powinien podlegać ścisłej ochronie.